www.radiobabilon.pl - Flagi firmowe

Czerwony korsarz cz. 1 - strona 17
— Poczciwa pani Wyllys — odparła ciotka spoglądając na trzecią niewiastę — na pewno ci w tym pomoże. Generał Grayson tyle jej zawdzięcza, że jej prośby też będą się liczyły. .
— Ojciec niczego jej nie odmówi! — zawołała dziewczyna. Najwyraźniej chciała naprawić wrażenie, jakie sprawiał protekcjonalny ton ciotki.
— Z tak potężnym sojusznikiem jak pani Wyllys nasze przymierze będzie niezwyciężone — oświadczyła uparta staruszka ani o jotę nie zmieniając tonu.
— Tym bardziej, że klimat tej wyspy doskonale służy Gertrudzie — zapewniła pani Wyllys.
Powiedziała to z godnością, ale i z wielkim szacunkiem dla leciwej damy — jak przystało guwernantce jej bratanicy.
— Zwycięstwo jest już w naszych rękach, jak mawiał świętej pamięci mój mąż, admirał de Lacey
Darmowa reklama:
Flagi firmowe
Tylko teraz - na wyciągnięcie ręki - Flagi firmowe - sprawdzone firmy.
www.flagiswiata.pl
— zawyrokowała staruszka. — Wyznawał on zasadę, że aby do czegoś dojść, trzeba tylko chcieć. Do czego dzięki tej zasadzie doszedł w życiu, o tym wszyscy doskonale wiemy.
— Najlepiej by było, gdyby tatuś sprzedał swoje plantacje w Karolinie i osiedlił się tutaj na stałe — wtrąciła Gertruda.
— Nie takie to łatwe, moje dziecko — odparła pani de Lacey. — Bardzo bym tego chciała, ale nie nalegam na brata. Najlepiej by było, gdybyśmy wszyscy wrócili do Anglii. Wiele zależy od tego, co poczniemy z naszym skarbem po tej stronie oceanu.
Mówiąc to pani de Lacey spojrzała wymownie na bratanicę. Ale Gertruda nie domyśliła się, że to o niej mowa. Wskazała palcem piękny statek stojący w porcie i powiedziała:
— A więc w tym więzieniu pani Wyllys i ja spędzimy cały miesiąc!
— Nie znosisz morza, moja droga — odparła pani Wyllys — i dlatego przesadzasz. Podróż stąd do Karoliny trwa krócej niż miesiąc.
— Ale po drodze trzeba minąć ten straszny Przylądek Henlopen z mieliznami i wrakami rozbitych statków z jednej strony, a Prądem Zatokowym z drugiej! — zawołała Gertruda.
— Przecież statki bezpiecznie się tamtędy przeprawiają co dzień, jeśli nie co godzinę — próbowała ją uspokoić pani Wyllys. I zwracając się do pani de Lacey spytała: — Pani chyba często wraz z mężem podróżowała okrętem z Karoliny do Newport?
— Nigdy — sucho odparła wdowa po admirale. — Morze mi nie służyło i dlatego zawsze podróżowałam lądem. Jednakże jako żona admirała poznałam wszelkie tajemnice morza i okrętów, pływających pojedynczo i w szyku bojowym. Pani o tym nie ma zielonego pojęcia!
Tag: Flagi firmowe