www.radiobabilon.pl

Czerwony bóg
London Jack


Czerwony bóg - strona 1
" Jack London   CZERWONY BÓG   "

Czerwony bóg - strona 2
" Oto jest! Nagłe wyzwolenie dźwięku! Bassett spojrzał na zegarek i porównał rozlegający się dźwięk z trąbą archanioła. Istotnie, rozmyślał, mury miast mogą się rozpadać na tak doniosłe i rozkazujące wezwanie. Po raz tysiączny usiłował na próżno analizować rodzaj tonów..."

Czerwony bóg - strona 3
" ra straciła grozę swą i moc obietnicy, stał się czymś drżącym w świadomości chorego przez długie minuty jeszcze, gdy już zapanowała cisza. Skoro już nic nie mógł dosłyszeć, Bassett spojrzał na zegarek. Godzina minęła, nim trąba archanioła przeszła w zupełną nicość...."

Czerwony bóg - strona 4
" dził Sagowa. I Sagawa miał słuszność. Czyż nie miał rozciętej głowy w ciągu tegoż dnia? Bassett zadrżał. Sagawa został niewątpliwie zjedzony przez „złych chłopców za wiele, którzy ukrywali się w gąszczu. Zdawało mu się, że go widzi, tak jak widział go po raz ostatni,..."

Czerwony bóg - strona 5
" spojrzeć. Nic nie mógł rozpoznać, lecz   postanowił spróbować, wystrzelił ciężkim nabojem numer piąty. Cień spadł poprzez paprocie drzewiaste i orchidee z wrzaskiem wściekłego kota, zarył się w ziemię u jego stóp i wrzeszcząc dalej z wściekłości i bólu..."

Czerwony bóg - strona 6
" lałego i przerażonego zwierzęcia . Odczuł strach. Spojrzał do góry i zobaczył dziewczynę, lub raczej młodą kobietę, zawieszoną za rękę w palącym słońcu. Może od wielu dni tak wisiała. Świadczył o tym jej wysunięty, opuchły język. Żyła jeszcze i spoglądała na..."

Czerwony bóg - strona 7
" Nadszedł dzień ziemi porosłej trawą. Nagle, jakby ucięta mieczem Boga, dżungla dosięgła końca. Kraniec jej, prostopadły i czarny jak jej podłość, wznosił się na sto stóp w górę. I tuż u jej końca rosła trawa — słodka, miękka, soczysta, pastwisko, które byłoby rozkoszą..."

Czerwony bóg - strona 8
" scu, gdzie sawanna ustąpiła przed gęstą dżunglą górską, sądził, że umrze. Krzyknęła z rozkoszy na widok jego bezbronności i zamierzała rozbić mu czaszkę za pomocą grubej gałęzi. Może przemówiła do niej ta jego bezbronność, może jakaś ludzka ciekawość wstrzymała ją..."

Czerwony bóg - strona 9
" strachu. Gdy jednak przeżył swe pełne jednogodzinne życie, Bassett zamknął oczy i usnął. Balatta zaś odganiała muchy. Noc była, gdy się obudził, i Balatty przy nim nie było. Uczuł się jednak silniejszy i zbyt przesiąknięty jadem moskitów, by stan zapalny mógł się..."

Czerwony bóg - strona 10
" I błędne oczy ledwie cokolwiek dostrzec mogły, całym wysiłkiem woli starał się zachować przytomność, dopóki nie onieśmielił całkowicie buszmenów za pomocą prostych czarów jak kompas, zegarek, szkiełko do zapalania i zapałki. Wreszcie z należnym naciskiem, z uroczystą i..."

Czerwony bóg - strona 11
" odparł. Nigdy jeszcze nikt nie doprowadził głów do takiego stanu, jak te“. Bassett uśmiechnął się w duchu na niechęć staruszka do rozmowy o Czerwonym bóstwie. Zawsze tak było. Nigdy jeszcze ani Ngurn, ani żaden inny z członków dzikiego tego plemienia nie uczynił..."

Czerwony bóg - strona 12
" który już odszedł, wierzył, że Czerwone bóstwo powstało z nocy gwiaździstej, inaczej bowiem — taki był jego argument — dlaczegóż by ludzie starzy, dawno pomarli, podali imię: Urodzony z Gwiazdy? Bassett musiał przyznać, że ten argument ma pewną rację bytu. Ngurn twierdził..."

Czerwony bóg - strona 13
" dzenia niezliczonej ilości głów i z miejsca, gdzie w biały dzień panował mrok, zdjął paczkę, zawiniętą plecionką z trawy, i zaczął ją rozwijać. ,,To taka głowa jak twoja, lecz marnie uwędzona“, rzekł. Bassett nastawił uszu na wzmiankę, że to głowa białego człowieka; od..."

Czerwony bóg - strona 14
" „Ngurn“. zagroził Bassett w nagłym gniewie. „Znasz Dziecię Grzmot w Żelazie, które do mnie należy“. (Odnosiło się to do jego wszechmogącej i strasznej strzelby). W każdej chwili mogę cię zabić, wówczas nie będziesz miał mojej głowy“. „Wszystko jedno, będzie ją..."

Czerwony bóg - strona 15
" brudu i uczuł dotknięcie jej jełko tłustych i kudłatych włosów na szyi i na brodzie. Jęknął prawie, gdy poddała się tej pieszczocie na samym początku jego zalotów, krzywiła się i wydawała dziwne do kwiczenia świni podobne westchnienia rozkoszy. Tego już było za wiele...."

Czerwony bóg - strona 16
" część jednak, w której mieściła są kryjówka Czerwonego bóstwa, była tabu. Usilniej jeszcze zalecał się do Balatty — uważał też, aby częściej szorowała się w wodzie. Była wieczną kobietą, zdolnq do wszelkiej zdrady dla miłości. Chociaż więc sam widok jej wywoływał..."

Czerwony bóg - strona 17
" ze strumienia, w którym łowili ryby, głęboki i ciemny wąwóz. O milę dalej, wzdłuż wąwozu, droga nagle wznosiła się w górę, aż wreszcie przeszli na przełęcz z surowego wapienia, który zwrócił jego uwagę, jako geologa. Wdrapując się coraz wyżej, chociaż Bassett często..."

Czerwony bóg - strona 18
" kiem i szeptem wyrażając swój lęk. Ze czerwona kula była wykopana, jako rzecz drogocenna — to było widoczne. Ze względu na niezdarność członków sfederowanych dwunastu wiosek i na ich prymitywne narzędzia i sposoby pracy. Basset wiedział, że praca miriadów pokoleń nie..."

Czerwony bóg - strona 19
" Czerwonego bóstwa powalił ją o ziemię, jęczała, leżąc twarzą na kościach. Zwrócił na powrót wzrok ku tym dziwom. Kula była pusta i, jak wywnioskował, wykonana z metalu nie znanego na świecie. Słusznie nazwali ją ludzie dawnych czasów Urodzoną z Gwiazdy. Tylko z gwiazd mogła..."

Czerwony bóg - strona 20
" kowo złamała tabu osobistości takiej jak wódz Vngngn. Wśród tego, co pozostało po tych, którzy już nie żyli, spotkał też to, co zostawało z takiego, który jeszcze nie zakończył życia. Plemię buszmenów słusznie nazwało siebie samych widząc swój własny obraz, w imieniu..."

Czerwony bóg - strona 21
" było to tabu dla niższych istot — dla kobiet, było to przeto dla niego schronienie przed Balattą, która prześladowała go coraz natarczywiej i coraz gorętszą pałała do niego miłością, w miarę jak Krzyż Południa wznosił się wyżej na niebie i wskazywał nadchodzący dzień jej..."

Czerwony bóg - strona 22
" zliczonych par oczu, takich jak jogo oczy, choć odmiennie ukształtowanych, za tymi oczami zaś również znajduje się umysł, który pyta, szuka znaczenia i budowy całości. Czuł, jak dusza jego podczas tych rozmyślań łączy się z całym dostojnym gronem ludzi, z tym tłumem, którego..."

Czerwony bóg - strona 23
" Ani biały człowiek, ani tym mniej nikt z Innych plemion buszmeńskich, nie mógł spojrzeć na Czerwone bóstwo i pozostać przy życiu. Takie prawo wyłożył Ngurn Bassettowi. Istniała taka rzecz, jak braterstwo krwi, często odpowiadał dawniej Bassett. Lecz Ngurn uroczyście oświadczył,..."

Czerwony bóg - strona 24
" małą miał władzę nad swym ciałem, że nie czuł go prawie. Ciało istotnie z lekko tylko okrywało duszę, ta zaś w jasności swojej wiedziała przez tę jasność właśnie, że nadchodzi ciemność końca. Wiedział, że koniec ten już blisko; wiedział, że najprawdziwiej oglądał..."

Czerwony bóg - strona 25
" drym, dodam mądrość do mądrości, gdy będę obracał w dymie twoją głowę“. Sporządzono nosze i na ramionach sześciu ludzi Bassett wyruszył na ostatnią małą przygodę, która miała uwieńczyć dla niego całą wielką przygodą życia. Z ciałem, którego nie czuł prawie, gdyż..."

Czerwony bóg - strona 26
" jednocześnie znak ludziom, by pociągnęli za sznury zawieszone u słupa bijącego. ,,Głowa twoja będzie największym moim dziełem w wędzeniu głów“. Bassett uśmiechnął się spokojnie z próżności starca, gdy opuszczono wielki pień rzeźbiony, cofnięty przedtem o..."

Czerwony bóg - strona 27
" że patrzy na spokojną twarz Meduzy. Jednocześnie z uderzeniem stali i nadejściem ciemności ujrzał w widzeniu głowę swoją, jak obracało się z wolna ku domostwu szatana-szatana przy drzewie chlebowym. Waikiki, Honolulu. Maj 22, 1916. "