www.radiobabilon.pl - Kominki Łódź

Czercia mogiła - strona 54
- Aleć go w domu przecie i w okolicy nie było - zawołał Bruderkowski - o la Boga! chyba przez plenipotenta strzelał... co się waści przyśniło.
- A to właśnie dowód, że go w domu nie było - zawołał Turzon - tylko mnie proszę bacznie i cierpliwie posłuchać i sekretu dotrzymać. Trzeba tedy waszmościom wiedzieć, że kiedy mi w życiu myśl jakaś tak insperate do głowy zakołacze, co to nie wiedzieć skąd przyszła i z kogo się rodzi, mam to sobie za zesłanie Boże, za natchnienie Ducha Świętego i łacno się jej nie rzucam. Toż i tutaj wziąłem się podejrzenia dlatego, że na niczym nie oparte, trzymało mi się więcej serca niż głowy. Spauzowałem, przemyślałem i poszedłem na wywiady. Trzeba wie- dzieć, że Hawnula i diabeł nie zna u nas, Żyrmuński go tu zasadził, ale tyle o nim wie, a może mniej, co ja, i odstąpić go musiał. Wiła może z nas wszystkich najgłębiej zajrzał, ale z niego i trybuszonem nie dobędziesz, jak się zatnie. Cóż
Darmowa reklama:
Kominki Łódź
Tylko teraz - na wyciągnięcie ręki - Kominki Łódź - sprawdzone firmy.
www.alfaterm.pl
ja tedy robię. Jest tam Paweł Żużel ekonomem, biorę go na wódeczkę, gawędkę i badam. Wyspowiadał mi się z całego żywota swego pana, ale tylem zeń skorzystał żem nabył przekonania, iż człek i życie to nieczyste, bo się okrywa tejemnicą, co wiele do rozumienia daje. Nie chowa, kto nie ma co kryć. Dowiedziałem się i tego, że Hawnul wyjeżdżając z Krasnego, licho wie dokąd, nie po ludzku sobie począł i tropy poza sobą zacierał... bez ludzi i bez koni, najętym furmanem gdzieś się wysmyknąwszy... Rozumny zając robi labirynty po rosie, żeby go psy nie wytropiły, ale ogary go najdą, byle miały cierpliwość pójść za jego kręcielstwa śladami. Przyszło mi być ogarem tutaj. Pojechałem do miasteczka, znalazłem i stancję furmańską i woźnicę Żyda, ale ten odwiózł go tylko do Słonima i tam porzucił go w jakiejś gospodzie. Posłałem i tam szukając języka, ale kawaler nie w ciemię bity ze stancji się na stancję przenosił i jak w wodę wpadł. Teraz pytam się was, czy niesłusznie podejrzewam tego, który się tak bacznie okrywa i tai z tym, co robi? Jużem dalej nic schwytać nań nie mógł aż do dnia dzisiejszego, tylkom go pilnować kazał na rogatce, żeby mi znać dali, jak on jeno się pokaże, i ledwie z bryki dziś wyskoczył, ja do niego. Jak mi w oczy spojrzał, zmięszał się i, zajrzawszy dziś w duszę, przysiąc bym mógł, że nie kto inny jest zabójcą Wilczury, jeno on. I to dodam, żem schwycił u drzwi gwintówkę jego; gdy ją na stancję wnoszono, a palcem spróbowałem kalibru... Chcecie, waszmość, pójść o zakład ze mną o okseft węgrzyna, że jak się tylko dowie o tym, że kulę mamy, strzelba ta zniknie?
Wszyscy milczeli, ale po chwili rozmysłu rozwiązały się usta; zdania były bardzo podzielone. Jedno to ganili Turzonowi, że tak nań napadł i napłoszył go, dla pewności moralnej narażając pewność sądową, bo w nim mógł baczność obudzić; drudzy zaprzeczali całkiem, inni uderzeni
Tag: Kominki Łódź