Czas odnaleziony cz. 4 - strona 24
ku nim owe odległe spojrzenia, co zmniejszają; przedmiot, niby soczewka, jaką optyk wybiera dla dalekowidza; starość ich rodziła się — jak obecność wymoczków w kropli wody — nie tyle z narastania lat, ile w oczach obserwatora, zależnie od stopnia podziałki.
Kobiety usiłowały zachować styczność z tym, co było w ich wdzięku najbardziej indywidualnego, częstokroć jednak
nowa, materia twarzy
Darmowa reklama:
Wyposażenie laboratorium
Tylko teraz - na wyciągnięcie ręki - Wyposażenie laboratorium - sprawdzone firmy.
www.amexwars.pl
nie pasowała już tutaj. Zdejmował lęk na samą myśl, ile musiało minąć epok, zanim dokonała się podobna rewolucja w geologii twarzy, na sam widok erozyj, które dokonały się wzdłuż nosa, na widok olbrzymich mas pochodzenia aluwialnego, co przy brzegu policzków otaczały całą twarz, oporne i ciemne.
Zapewne, niektóre kobiety były jeszcze całkiem łatwe do rozpoznania, twarz pozostała u nich niemal ta sama i przywdziały tylko, jak gdyby harmonizując odpowiednio z porą roku, włosy przyprószone siwizną, stanowiącą dla nich strój jesienny. U innych jednak, a to samo dotyczyło i mężczyzn, nastąpiła transformacja tak kompletna, tak już trudno było ustalić tożsamość — na przykład między czarnowłosym birbantem, któregośmy pamiętali, a starym mnichem, który pojawił się naszym oczom — że na widok tych baśniowych transformacji myśleliśmy już o czymś więcej niż o sztuce aktorskiej, była to sztuka jednego z owych cudownych mimów, wśród których najbardziej