www.radiobabilon.pl

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 2
Puškin Aleksandr Sergeevič


Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 2 - strona 1
" — Podziękuj panu, rzekł isprawnik. Chłopak podszedł do Cyryla Piotrowicza i pocałował go w rękę. — Wynoś się do domu, rzekł mu Cyryl Piotrowicz, lecz na przyszłość nie kradnij malin po dziuplach. Chłopiec wyszedł, wesoło zeskoczył z ganku i puścił się biegiem, nie..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 2 - strona 2
" obejrzał na wszystkie strony, gwiżdżąc przenikliwie i krótko, nadsłuchując; lekki przeciągły gwizd doszedł go w odpowiedzi i ktoś zbliżając się wyszedł z lasu. "

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 2 - strona 3
" ROZDZIAŁ XVIII.   Cyryl Piotrowicz kroczył tam i nazad po sali, głośniej niż zwykle pogwizdując swoją piosenkę. Cały dom był w ruchu; służba biegała, dziewki krzątały się. Na dworze tłoczyli się chłopi, W garderobie panny, przed zwierciadłem, otoczoną pokojówkami..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 2 - strona 4
" do cerkwi. Tam czekał już na nich narzeczony. Wyszedł on naprzeciw narzeczonej i uderzyła go jej bladość i dziwny wygląd. Weszli razem do chłodnej, pustej cerkwi; zamknięto za nimi drzwi. Kapłan wyszedł z ołtarza i zaraz rozpoczął się obrzęd. Marja Cyrylówna nic nie widziała,..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 2 - strona 5
" jest?... —" To Dubrowski, " odparła księżna. Książę, nie tracąc przytomności wyjął z bocznej kieszeni podróżny pistolet i wystrzelił do zamaskowanego zbójcy. Księżna krzyknęła i z przerażeniem zakryła twarz rękami. Dubrowski był ranny w piersi; polała się krew...."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 2 - strona 6
" ROZDZIAŁ XIX.   Wśród mrocznego lasu, na niewielkiej polanie, wznosiła się mała fortyfikacja ziemna, złożona z rowu i wału, za któremi znajdowało się kilka szałasów i ziemianek. Nazewnątrz jadło obiad ze wspólnego kotła wielu ludzi, w których odrazu można było..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 2 - strona 7
" zjawiła się na. progu, "Dosyć Stiepka, rzekła gniewnie, pan odpoczywa, a ty sobie wyjesz, nie macie wy sumienia ni litości. " — Przepraszam Pietrowna, odrzekł Stiepka, — pięknie już nie będę, niechże on sobie ojciec odpoczywa i zdrowieje. — Staruszka odeszła a Stiepka zaczął..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 2 - strona 8
" się z lasu i z krzykiem natarło na wał. Dubrowski przytknął lont; strzał był trafny — jednemu oderwało głowę, dwu było ranionych. Między żołnierzami powstało zamieszanie, lecz oficer rzucił się naprzód i żołnierze za nim wpadli do fosy. Rozbójnicy strzelili do nich z..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 2 - strona 9
" "Wzbogaciliście się pod mojem dowództwem, każdy z was ma wygląd, z którym bezpiecznie może udać się do jakiejś oddalonej gubernji i tam spędzić resztę życia w szlachetnej pracy i dostatku. Lecz jesteście wszyscy opryszkami i zapewne nie zechcecie porzucić swego rzemiosła. " Po..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 2 - strona 10
"   DAMA PIKOWA. "

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 2 - strona 11
" I.   Najnowsza księga gadek. Pikowa dama oznacza skrytą nieżyczliwość. Pewnego razu u Narumowa, oficera konnej gwardji grano w karty. Długa noc zimowa zbiegła niepostrzeżenie; do wieczerzy zasiadano o godzinie piątej zrana. Ci, którzy wygrali, jedli z wielkim apetytem, inni..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 2 - strona 12
" nie mogę poświęcać niezbędnego, w nadziei zdobycia zbytecznego. — German, to niemiec; wyrachowany — otóż i wszystko! — zauważył Tomski. — Ale kto jest dla mnie niepojęty, to moja babka, hrabina Anna Tiedotowna. — Jakto? co? — zawołali goście, — Nie mogę zbadać,..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 2 - strona 13
" odmówił płacenia. Babka spoliczkowała go i położyła się spać sama, na znak swej niełaski, Nazajutrz kazała wezwać męża, w nadziei, że domowa kara podziałała na niego, ale był on niewzruszony. Pierwszy raz w życiu zniżyła się z nim do dysputy i wyjaśnień, próbowała go..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 2 - strona 14
" jej pani, a nie chciałbym panią zaplątać w świeże kłopoty. Jest inny sposób, może się pani odegrać". — Lecz, miły hrabio, odpowiedziała babka, powiadam panu, że my wcale nie mamy pieniędzy. — Pieniądze nie są tu potrzebne, odparł Sen-Żermen, proszę mnie posłuchać. Wtedy..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 2 - strona 15
" umarł w nędzy, straciwszy miljony, kiedyś w młodości swej przegrał — zdaje się do Zorycza — około trzysta tysięcy. Był w rozpaczy. Babka, która zawsze była surowa wobec szaleństw młodzieży, jakoś zlitowała się nad Czaplickim. Dała mu trzy karty, zaznaczając, aby postawił..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 2 - strona 16
" II.   II paraît que monsieur est dècidément pour les suivantes. Que voulez vous madame? Elles sont plus fraiches. Djalog wielkoświatowy . Stara hrabina XXX siedziała w swej gotowalni, otoczona przez trzy pokojówki. Jedna trzymała puszkę z różem,..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 2 - strona 17
" — Naturalnie! było bardzo wesoło; tańczono do piątej rano. Ach, jak piękną była Jelecka! — I, mój kochany! Co też w niej pięknego? Nie taka była jej babka, księżna Daria Pietrowna? Aha, napewno bardzo się postarzała księżna Daria Pietrowna? — Jakto, postarzała?..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 2 - strona 18
" Panna zaśmiała się i ani słowem nie odpowiedziała. — Paul! zawołała hrabina z za parawanu, przyślij mi jakiś nowy romans, tylko proszę, nie w rodzaju współczesnych. — Jakto, grand-maman? — To jest taki romans, w którym bohater nie dusiłby ojca, ani matki i gdzie nie byłoby..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 2 - strona 19
" — Zaraz! — odpowiedziała cicho panna i pobiegła do przedpokoju. Wszedł służący i podał hrabinie książki od księcia Pawła Aleksandrowicza. — Dobrze! podziękować, — rzekła hrabina. — Lizeńko, Lizeńko, a dokąd ty biegniesz? — Ubierać się. — Zdążysz, mateczko...."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 2 - strona 20
" Liza Iwanowna weszła w płaszczu i kapeluszu. — Nakoniec, matko moja! — rzekła hrabina. — Co za stroje! Po co to?... Kogo olśniewać?... A jaka pogoda? zdaje się wiatr. — Wcale nie, jaśnie oświecona pani! bardzo spokojnie! — odpowiedział kamerdyner. — Wy zawsze mówicie..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 2 - strona 21
" cu, robiła co chciała, na wyścigi okradając staruszkę. Liza Iwanowa była domową męczennicą. Nalewała herbatę i dostawała wymówki za nadmierne szafowanie cukrem; czytała na głos romanse i była winna wszystkich omyłek autora; towarzyszyła hrabinie w jej przechadzkach i..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 2 - strona 22
" nego w jej okno. Spuściła głowę i znów zajęła się robotą; po pięciu minutach spojrzała znowu; młody oficer stał na tem samem miejscu. Nie mając nałogu kokieterji z przechodzącymi oficerami, przestała patrzeć na ulicę i szyła blisko dwie godziny, nie podnosząc głowy. Podano..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 2 - strona 23
" Gdy Tomski zapytał o pozwolenie przedstawienia hrabinie swego przyjaciela, serce biednej dziewczyny zabiło. Ale, dowiedziawszy się, że Narumow nie jest inżynierem, a kawalerzystą gwardyjskim, pożałowała, iż niewczesnem pytaniem zdradziła swą tajemnicę Tomskiemu. German był synem..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 2 - strona 24
" osiemdziesiąt siedem lat, może umrzeć za tydzień, za dwa dni!... A sama anegdota?... Czy można jej wierzyć?... Nie! oszczędność, umiarkowanie i pracowitość, oto trzy pewne karty, oto, co potroi, pomnoży mój kapitał i da mi spokój i niezależność!" Rozważając w ten sposób,..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 2 - strona 25
" stanął i zaczął patrzeć na okna. W jednym kącie ujrzał czarnowłosą główkę, skłonioną prawdopodobnie nad książką lub robótką. Główka podniosła się. German spostrzegł świeżą twarzyczkę i czarne oczy. Ta chwila decydowała o jego losie. "

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 2 - strona 26
" III.   Vous m'éerivez mon ange, des lettres de quatre pages plus vite que je ne puis les lire. Korespondencja.   Ledwie Liza Iwanowna zdążyła zdjąć kapelusz, już hrabina posłała po nią i kazała ponownie zajechać karecie. Poszły wsiadać. W tej..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 2 - strona 27
" ciwszy do domu, pobiegła do pokoju i wyjęła z za rękawiczki list; był on zapieczętowany. Liza Iwanowna przeczytała go. List zawierał wyznanie miłosne, był czuły, z szacunkiem i słowo w słowo wzięty z niemieckiego romansu. Ale Liza Iwanowna po niemiecku nie umiała i była bardzo..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 2 - strona 28
" młodego oficera. German podbiegł, podniósł list i wszedł do cukierni. Zerwawszy pieczęć, znalazł swój list i odpowiedź Lizy Iwanowny. Nic innego nie oczekiwał, więc wrócił do domu, bardzo zainteresowany swą intrygą. W trzy dni później młodziutka, o bystrem spojrzeniu mamzel z..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 2 - strona 29
" German pisał je, natchniony namiętnością i mówił językiem sobie właściwym. Wyrażała się w nich i nieugiętość pragnień i chaos nieopanowany wyobraźni. Liza Iwanowna już nie miała zamiaru ich odsyłać: upajała się niemi, zaczęła na nie odpowiadać, a jej liściki z godziny..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 2 - strona 30
" gościa. German stał tylko w surducie, nie czując ni wiatru, ni śniegu. Nakoniec zajechała kareta hrabiny. German widział, jak lokaje wynieśli pod ręce zgarbioną staruszkę, zakutaną w sobolową szubę i jak w ślad za nią przesunęła się jej wychowanica, w lichym płaszczu, z..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 2 - strona 31
" wszystkich kątach sterczały porcelanowe pastuszki, stołowy zegar słynnego Leroy, pudełeczka, ruletki, wachlarze i różne damskie zabawki, produkowane w końcu minionego stulecia wraz z balonami Mongolfier'ów i mesmerowskim magnetyzmem. German wszedł za parawan. Stało za nim maleńkie..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 2 - strona 32
" dłem. Zdjęto z niej czepiec, zdobny różami; zdjęto napudrowaną perukę z jej siwej i krótko ostrzyżonej głowy. Szpilki, jak deszcz spadały wokoło niej. Żółta suknia, szyta srebrem, upadła do jej opuchniętych nóg. German był świadkiem wstrętnych tajemnic jej toalety; nakoniec..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 2 - strona 33
" i ukłoniwszy się nad samem jej uchem, powtórzył to samo. Staruszka milczała, jak poprzednio. — Może pani stworzyć szczęście mojego życia — mówił dalej German — i nic to nie będzie panią kosztowało; wiem, iż może pani odgadnąć trzy karty z rzędu... German zamilkł...."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 2 - strona 34
" — Jeśli kiedykolwiek, rzekł, serce pani znało uczucie miłości, jeśli pamięta pani uniesienia jej, jeżeli pani choć raz uśmiechnęła się przy płaczu nowonarodzonego syna, jeżeli cokolwiek ludzkiego biło kiedykolwiek w pani piersiach, błagam panią w imię uczuć żony, kochanki,..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 2 - strona 35
" IV.   7 Mai 18 Homme sans moeurs et sans religion. Korespondencja. Liza Iwanowa siedziała w swym pokoju jeszcze w balowej sukni, pogrążona w głębokich rozmyślaniach. Przyjechawszy do domu, pośpiesznie odprawiła zaspaną dziewkę, narzucającą się z usługami,..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 2 - strona 36
" nę i tańczył z nią przewlekłego mazura. Przez cały czas żartował z jej roznamiętnienia do oficerów inżynierji, zapewniał, że wie więcej niż mogła się spodziewać, a niektóre żarty jego były tak trafnie zastosowane, iż Liza Iwanowa myślała kilkakrotnie, że tajemnica jej..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 2 - strona 37
" Trzy damy podeszły do nich z pytaniami "oubli on regret?" i przerwały rozmowę, która stawała się dręcząco ciekawa dla Lizy lwanowny. Damą wybraną przez Tomskiego była księżna X, Zdążyła się z nim pogodzić. Tomski, wróciwszy na swoje miejsce, nie myślał już o Germanie, ani o..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 2 - strona 38
" mniej trzy zbrodnie na sumieniu! German usiadł na oknie tuż przy niej i wszystko opowiedział. Liza Iwanowna wysłuchała go z przerażeniem. A więc te namiętne listy, te płomienne żądania, to uparte i brutalne prześladowanie — to wszystko nie była miłość! Pieniądze! — oto czego..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 2 - strona 39
" skrytych schodach lecz trzeba przejść obok sypialni, a ja się boję... — Proszę mi powiedzieć, jak szukać tych ukrytych schodów — wyjdę. Liza Iwanowna wstała, wyjęła klucz z komody, wręczyła go Germanowi i dała mu dokładne wskazówki. German uścisnął jej zimną, obojętną..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 2 - strona 40
" V.   Tej nocy zjawiła mi się nieboszczka baronowa Wxxx. Była w białej szacie i rzekła do mnie: "witaj, panie radco!" Swedenborg.   W trzy dni po strasznej nocy, o dziesiątej godzinie rano German udał się do klasztoru X, gdzie miało być nabożeństwo nad..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 2 - strona 41
" nią, jak na nieżyjącą. Młody archirej wypowiedział pogrzebową mowę. W prostych i wyruszających wyrażeniach przedstawił spokojną śmierć istoty prawej, której długie lata były cichem, łagodnem przygotowaniem się do chrześcijańskiego skonu. "Anioł śmierci zabrał ją —..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 2 - strona 42
" Przez cały dzień German był niezwykle rozstrojony. Jedząc obiad w skromnej jadłodajni, pił wbrew swemu zwyczajowi bardzo dużo, chcąc zagłuszyć niepokój wewnętrzny. Lecz wino jeszcze bardziej gorączkowało jego wyobraźnię. Wróciwszy do domu rzucił się w ubraniu na łóżko i..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 2 - strona 43
" drzwi trzasnęły w sieniach i ujrzał, że ktoś znowu spojrzał na niego przez okno. German długo nie mógł się otrząsnąć. Wyszedł do drugiego pokoju. Ordynans spał na podłodze. German z trudem dobudził go. Ordynans był pijany jak zwykle; nie można się było z nim dogadać. Drzwi..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 2 - strona 44
" VI.   — Attande! — Jak pan śmiał rzec mi attande? — Wasza wielmożność, powiedziałem attande. Dwie myśli bez ruchu nie mogą razem istnieć w przyrodzie duchowej, tak samo jak dwa ciała nie mogą zajmować jednego miejsca w świecie fizycznym. Trójka,..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 2 - strona 45
" W Moskwie zebrało się towarzystwo bogatych graczy pod przewodnictwem słynnego Czekalińskiego, który spędził całe życie przy kartach i stracił kiedyś miljony, wygrywając weksle, a przegrywając gotówkę. Długotrwałem doświadczeniem zyskał zaufanie u przyjaciół, zaś otwartym..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 2 - strona 46
" skończyła. Czekaliński stasował karty i przygotował się do rzucania następnej. — Pan pozwoli postawić kartę? — rzekł German, wyciągając rękę z poza otyłego jegomościa, poniterującego tuż obok. Czekaliński uśmiechnął się i skłonił się milcząc na znak pokornej zgody...."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 2 - strona 47
" dla porządku gry i rachunku, proszę pana o postawienie pieniędzy na kartę. German wyjął z kieszeni banknot i podał go Czekalińskiemu, który biegle go obejrzał i położył na kartę Germana. Zaczął rzucać, Na prawo padła dziewiątka, na lewo trójka. — Wygrała! rzekł German,..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 2 - strona 48
" siąt cztery tysiące i podał Germanowi. German przyjął je z zimną krwią i natychmiast się oddalił. Następnego wieczoru German zjawił się znowu przy stole. Wszyscy go oczekiwali; generałowie i tajni radcy porzucili swego wista, aby zobaczyć grę tak niezwykłą. Młodzi oficerowie..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 2 - strona 49
" Czekaliński przysunął ku sobie przegrane banknoty. German stał nieruchomo. Gdy odszedł od stołu, zerwała się rozmowa: "Świetnie sponiterował!" mówili gracze. Czekaliński znów stasował karty, gra poszła swoją koleją. "

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 2 - strona 50
" ZAKOŃCZENIE. German zwarjował. Siedzi w obuchowskim szpitalu, pod siedemnastym numerem, nie odpowiada na żadne pytanie i pomrukuje szybko: "Trójka, siódemka, dama!" Liza Iwanowna wyszła zamąż za bardzo miłego młodzieńca; jest on gdzieś urzędnikiem i posiada porządne utrzymanie;..."