www.radiobabilon.pl

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1
Puškin Aleksandr Sergeevič


Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 1
" CZARNY ORZEŁ "

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 2
" Zakł. Graf. E. i D-ra K. Koziańskich w Warszawie. "

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 3
"   A. Puszkin CZARNY ORZEŁ (Dubrowski) Warszawa Tow. Wydawnicze "Roj" i Księg. E. Wende S-ka 1926 "

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 4
" ROZDZIAŁ I.   Niedawno temu żył w jednej ze swoich posiadłości rosyjski ziemianin starożytnego rodu, Cyryl Piotrowicz Trojekurow. Bogactwo, znakomite pochodzenie i stosunki nadawały mu wielkiego znaczenia w guberni, gdzie znajdowała się jego posiadłość. Zepsuty przez swe..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 5
" namiętnych zalecanek pięćdziesięcioletniego staruszka. W jednem ze skrzydeł jego domu mieszkało szesnaście służących, które zajmowały się rękodziełami, właściwemi swej płci. Okna tego skrzydła były zagrodzone drewnianą kratą, drzwi były zamknięte, a klucze od zamków..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 6
" ski straciwszy majątek musiał wziąć dymisję i osiąść w ostatniej swej wsi. Cyryl Piotrowicz dowiedziawszy się o tem, proponował mu swą protekcję, lecz Dubrowski podziękował i został biedny i niezależny, Po kilku latach Trojekurow, dymisjonowany generał en chef, przyjechał do..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 7
" wet naśladować i wyjść poza granice należytego posłuszeństwa, ale Cyryl Piotrowicz nastraszył ich tak, że raz na zawsze odebrał im ochotę do takich prób, a Dubrowski pozostał jedynym wyjątkiem z powszechnego prawa. Nieznacznie przypadek rozbił wszystko i zmienił. Pewnego razu, na..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 8
" myśliwym, lecz majątek jego nie pozwalał mu na utrzymanie więcej niż dwu gończych i jednej suki ogara. Nie mógł przeto powstrzymać się od pewnej zazdrości na widok tego wspaniałego urządzenia. "Cóż ty zasępiłeś się bracie, zapytał go Cyryl Piotrowicz: czyż nie podoba ci się..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 9
" szcze podczas wieczerzy i doniósł panu, że Andrzej Gawryłowicz nie usłuchał i nie chciał zawrócić. Cyryl Piotrowicz, według swego zwyczaju rozgrzany nalewką, rozgniewał się i powtórnie wysłał sługę z zawiadomieniem do Andrzeja Gawryłowicza, że jeśli natychmiast nie..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 10
" on z kim zaczyna? Dam ja jemu! Napłacze się jeszcze przeze mnie! Pozna on, co to znaczy zadzierać z Trojekurowym". Cyryl Piotrowicz ubrał się i wyjechał na polowanie ze zwykłą pompą. Lecz łowy sio nie udały. Przez cały dzień widziano tylko jednego zająca i tego nawet nie upolowano...."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 11
" ROZDZIAŁ II   Przeszło kilka dni, lecz niezgoda między sąsiadami nie zmniejszyła się. Andrzej Gawryłowicz nie wracał już do Pokrowskoje, a Cyryl Piotrowicz nudził się bez niego i gniew swój wyrażał w najbardziej obelżywych słowach, które dzięki gorliwości tamtejszych..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 12
" stanowił, wbrew wszelkim pojęciom o prawie, dać nauczkę swym więźniom prętami, których zapas zrobili sami w jego lesie, a konie oddać do roboty i włączyć do inwentarza dworskiego. Wieść o tem zdarzeniu tego samego dnia dobiegła uszu Cyryla Piotrowicza. Ów stracił panowanie nad..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 13
" mówił się od wódki i zaczął słuchać Cyryla Piotrowicza z najwyższą uwagą. — Mam sąsiada — rzekł Trojekurow — drobny dziedzic, grubianin, chcę odebrać mu posiadłość... co myślisz o tem? — Wasza wielmożność, czy są jakiekolwiek dokumenty?... — Głupiś, bracie,..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 14
" Szabaszkin, pokłoniwszy się prawie do ziemi, wyszedł i od tego dnia biegał za sprawą tak, że w ciągu dwu tygodni Dubrowskki otrzymał z miasta wezwanie do zjawienia się w sądzie i przedstawienia niezwłocznego wyjaśnień odnośnie do prośby generała Trojekurow, w sprawie nieprawnego..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 15
" nie miał ani chęci, ani możności sypać wokoło pieniędzmi, szydził ze sprzedażnego sumienia gryzipiórków, i myśl o tem, by mógł paść ofiarą łajdactwa nie przychodziła mu nawet do głowy, Trojekurow ze swej strony również mało wierzył w wygraną, rozpoczętej sprawy; starał..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 16
" każdemu będzie przyjemnie poznać jeden ze sposobów, za pomocą którego można stracić w Rosji posiadłość, do której ma się niezaprzeczone prawo... Sekretarz zamilkł; przewodniczący powstał i z niskim ukłonem zwrócił się do Trojekurowa, zapraszając do podpisania papieru...."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 17
" się godni nawet jednego przychylnego z ust jego słowa. Wyjechał natychmiast do Pokrowskoje, dręczony w głębi wyrzutami sumienia i niezupełnie zadowolony z triumfu swej nienawiści. Dubrowski tymczasem leżał w łóżku; lekarz okręgowy (niezupełny ignorant) zdążył mu puścić krew,..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 18
" ROZDZIAŁ III.   Przeszedł jakiś czas a zdrowie chorego Dubrowskiego nie poprawiło się. Coprawda, napady szaleństwa już się nie powtarzały, lecz siły jego widocznie opadały. Zapominał o swych poprzednich zajęciach, rzadko wychodził ze swego pokoju i siedział zamyślony po..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 19
" Włodzimierz Dubrowski wychowywał się w korpusie kadetów i jako kornet został przydzielony do gwardji. Ojciec nie szczędził mu niczego na przyzwoite utrzymanie; młodzieniec otrzymywał z domu więcej, niż mógł się spodziewać. Gorący i ambitny pozwalał sobie na rozkoszne rozrywki,..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 20
" Griszce: czy dobrze ci służy? Zostaję twoja wierna niewolnica niańka Arina Jegorowna Buzyrewa". Włodzimierz Dubrowski ze wzruszeniem przeczytał kilkakrotnie te zdania dość chaotyczne. Stracił w dziecięctwie matkę i prawie nie znając swego ojca, w ósmym roku życia został wysłany..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 21
" i kłopoty w sprawach, o których nie miał żadnego pojęcia, Przyjechawszy na stację, poszedł do nadzorcy i zażądał koni. Nadzorca, dowiedziawszy się dokąd jedzie, zawiadomił go, że od czterech dni oczekują na niego konie wysłane z Kistenewki. Wkrótce też zjawił się stary furman..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 22
" dniach pokrowski zakrystjan powiedział to na chrzcinach u naszego starosty: dosyć wam leniuchowania; oj też weźmie was w ręce Cyryl Piotrowicz! a Mikita kowal rzekł mu: dosyć Saweljicz, nie rań kumo, nie mąć gościom zabawy. Cyryl Piotrowicz sam sobie, a Andrzej Gawrylicz sam sobie; my..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 23
" dzeniami i żórawiami. Dubrowski poznał te miejsca; przypomniał sobie, że na tem samem wzgórzu bawił się z małą Maszą Trojekurową, która była młodsza od niego o dwa lata i już wtedy zapowiadała się na piękność. Chciał zapytać o nią Antona, lecz powstrzymała go jakaś..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 24
" rżał przyciskając do serca dobrą staruchę: cóż ojciec, gdzie on? jak się miewa?" W tej chwili do sali wszedł, z trudem ruszając nogami, starzec wysoki, biały i chudy, w chałacie i kołpaku. "Gdzież Wołodka?" powiedział słabym głosem i Wodzimierz gorąco objął swego ojca...."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 25
" ROZDZIAŁ IV.   GDZIE BYŁO OSIEDLE, TAM STOI GRÓB.   W kilka dni po przyjeździe młody Dubrowski chciał zająć się interesami, ale ojciec nie mógł dać mu potrzebnych wyjaśnień; Andrzej Gawryłowicz nie miał też rządcy. Przeglądając papiery znalazł tylko..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 26
" zmieszał się. Nie był on z natury chciwy; pragnienie zemsty zawiodło go zbyt daleko; sumienie go dręczyło. Wiedział, w jakiem stanie znajdował się jego przeciwnik, stary towarzysz młodości, i zwycięstwo nie cieszyło jego serca. Groźnie spojrzał na Szabaszkina, szukając jakiejś..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 27
" siedzącego tuż przy księgach gospodarskich, uderzył ten stan. Chory wskazywał palcem na dziedziniec z trwogą i gniewem. W tejże chwili rozległo się wołanie i ciężki krok Jegorowny: "Panie! Panie! Cyryl Piotrowicz przyjechał, Cyryl Piotrowicz na ganku!" Nagle Jegorowna jęknęła:..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 28
" teraz już nie było. Niania stała na ganku, zapomniawszy o rozkazie pana, Czeladź z hałasem omawiała całe zdarzenie. Nagle między ludźmi zjawił się Włodzimierz i drżącym głosem powiedział: "nie trzeba doktora — ojciec umarł!" Powstało zamieszanie. Ludzie rzucili się do..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 29
" ROZDZIAŁ V.   Pogrzeb odbył się na trzeci dzień. Ciało biednego starca leżało w trumnie pokryte całunem i otoczone świecami. Izba stołowa była pełna czeladzi, przygotowującej się do wyprowadzenia. Włodzimierz i słudzy podnieśli trumnę. Kapłan poszedł najpierw, a za..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 30
" otoczeniu całej wsi zanieśli trumnę na cmentarz. Trumnę spuszczono w grób; obecni rzucili na nią po garści piasku, dół zasypano, pokłoniono się mogile i koniec. Włodzimierz oddalił się pośpiesznie, wyprzedził wszystkich i zniknął w lesie kistenewskim. Jegorowna zaprosiła w..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 31
" jowi Gawryłowiczowi. Może pogrzeb będzie bogatszy i gości wezwą więcej, lecz czyż Bogu nie wszystko jedno? — Ach, ojczulku! i my chcieliśmy zaprosić całe sąsiedztwo, ale Włodzimierz Andrzejowicz nie chciał. Nie bój się, mamy dość wszystkiego, jest czem gości uraczyć... co..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 32
" tak zwyczajne. Nakoniec zauważył, zbliżający się zmierzch; powstał i poszedł szukać drogi do domu, lecz długo jeszcze błądził po nieznanym lesie, zanim znalazł ścieżkę, która doprowadziła go wprost pod wrota domu. Po drodze spotkał Dubrowski popa wraz z całym orszakiem...."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 33
" patrzył na nich i ponure uczucia kłębiły się w nim. "Stójcie spokojnie, rzekł do nich: ja zaś pogadam z urzędnikami". "Pogadaj, ojcze, zawołano z tłumu, i wzbudź sumienie przeklętych! — Włodzimierz podszedł do urzędników. Szabaszkin w czepcu na głowie stał podparłszy się i..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 34
" Szabaszkin z bezczelnem spojrzeniem, nie znamy wac i znać nie chcemy. — Wasza mość, to nasz młody pan, rzekł głos z tłumu. — Kto tam śmiał pysk otworzyć? rzekł groźnie isprawnik: jaki pan? Pan wasz — Cyryl Piotrowicz Trojekurow... słyszycie durnie? — Ą jakże! rzekł ten..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 35
" Lud ucichnął i rozszedł się; podwórze opustoszało; członkowie sądu siedzieli w izbie. Włodzimierz z bólem wyszedł na ganek. Szabaszkin otworzył drzwi i z uniżonemi pokłonami zaczął dziękować Dubrowskiemu za jego łaskawą obronę. Włodzimierz słuchał go z pogardą i nic nie..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 36
" ROZDZIAŁ VI.   A więc, wszystko skończone! rzekł Włodzimierz sam do siebie: jeszcze rano miałem kąt i kęs chleba, jutro zaś będę musiał opuścić dom, w którym się urodziłem. Ojciec mój, ziemia, w której spoczywa będzie należała do nienawistnego człowieka, winowajcy..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 37
" do odczytywania, pozostawionych mu przez rodziców, pamiętników. Zaczytawszy się zaś zapomniał o całym świecie, pogrążając się w szczęściu rodzinnem i nie zauważył, jak czas przeleciał; ścienny zegar wybił jedenastą. Włodzimierz włożył listy do kieszeni, wziął świecę i..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 38
" Dubrowski zmarszczył się. — Posłuchaj Archip, rzekł po chwili milczenia, porzuć swoje zamysły, nie urzędnicy tu winni. Zaświeć latarnię i chodź ze mną. Archip, wziąwszy świeczkę z rąk pana, odszukał za piecem latarnię, zapalił ją, poczem cicho zeszli z ganku i poszli obok..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 39
" — Czy wszyscy są tutaj? zapytał Dubrowski; czy nikt nie został w domu? — Nikt prócz urzędników, odpowiedział Grisza, — Dajcie tu siana lub słomy, rzekł Dubrowski. Ludzie pobiegli do stajni i powrócili z pękami siana. — Podłóżcie pod węgieł, ot tak. Ano, dzieci ognia!..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 40
" — "A jakże", rzekł Archip ze złym uśmiechem wpatrzony w pożar. — "Archipuszko, mówiła do niego Jegorowna, ratuj tych przeklętych, Bóg ci to nagrodzi". "A jakże — odpowiadał kowal. W tym momencie urzędnicy ukazali się w oknach, usiłując wyłamać podwójne ramy. Lecz nagle..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 41
" ROZDZIAŁ VII.   Nazajutrz wieść o pożarze rozniosła się po całej okolicy. Wszyscy gadali o tem z różnemi domysłami i przypuszczeniami. Jedni upewniali, że ludzie Dubrowskiego upiwszy się na pogrzebie podpalili dom nieostrożnie, inni obwiniali urzędników podpitych na..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 42
" Piotrowicz posłał do gubernatorstwa szczegółowy opis całego zdarzenia i rozpoczęła się nowa sprawa. Wkrótce inne wiadomości dały nową strawę ciekawości i plotkim. Zjawili się rozbójnicy i rzucili postrach na całą okolicę. Środki, przedsięwzięte przeciw nim okazały się..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 43
" cinkami w stronę gubernatora, isprawników i dowódców rot, którym Dubrowski wymykał się nietknięty. Tymczasem nastał 1 października, dzień kościelnego święta we wsi Trojekurowa. Lecz zanim przystąpimy do opisywania dalszych wypadków, musimy zaznajomić czytelnika z osobami, nowemi..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 44
" ROZDZIAŁ VIII. Czytelnik domyślił się prawdopodobnie, że córka Cyryla Piotrowicza, o której powiedzieliśmy zaledwie słów kilka, jest bohaterką naszej powieści. W epoce opisywanej przez nas miała ona lat siedemnaście i piękność jej znajdowała się w pełnym rozkwicie. Ojciec..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 45
" 18 wieku, była do jej dyspozycji. Ojciec zaś, nigdy nie czytający nic prócz Doskonałej kucharki, nie mógł kierować wyborem jej lektury i Masza, drogą naturalną, przewertowawszy dzieła różnego rodzaju, zatrzymała się na romansach. W ten sposób doskonaliła swe wykształcenie,..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 46
" wszystko to przejrzał i był niezadowolony z młodości owego francuza, nie dlatego, że ten miły defekt mógłby towarzyszyć brakowi cierpliwości i doświadczenia tak potrzebnego w zawodzie nauczycielskim, lecz że miał swoje wątpliwości, które postanowił mu niezwłocznie wyjawić. W..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 47
" lub robotnika, zaś służący i robotnik nie zdawali się jej mężczyznami. Nie zauważyła też wrażenia, wywartego przez siebie na mr. Leforżu, ani jego zmieszania, ni jego drżenia, ni zmienionego głosu. Przez kilka dni z rzędu spotykała go często, nie obdarzając go większą uwagą...."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 48
" zwierza. Przyprowadzano zazwyczaj nowicjusza do drzwi tej izby, nieznacznie wtrącano go do niedźwiedzia, drzwi zamykano i zostawiano nieszczęsną ofiarę sam na sam z kosmatym mieszkańcem puszczy. Biedny gość, z oberwaną połą, z odrapaną ręką, rychło odnajdował bezpieczny kąt,..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 49
" — Nic nie słyszałem o niedźwiedziu, odpowiadał Leforż; lecz zawsze mam przy sobie pistolety, ponieważ nie mam zamiaru znosić obrazy, za którą skutkiem mego pochodzenia nie mogę żądać satysfakcji. Masza patrzyła na niego ze zdumieniem i przełożyła jego słowa Cyrylowi..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 50
" ROZDZIAŁ IX.   W przeddzień święta zaczęli zjeżdżać się goście; jedni zatrzymywali się w pańskim domu, w oficynach, drudzy u ekonoma, inni u popa, inni u bogatszych chłopów; stajnie były pełne cugowych koni, wozownie zapchane różnemi ekwipażami. O dziewiątej godzine..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 51
" podszedł do krzyża. Wszyscy ruszyli za nim gromadą; sąsiedzi podeszli do niego z uszanowaniem, damy otoczyły Maszę. Cyryl Piotrowicz, wychodząc z cerkwi, zaprosił wszystkich do siebie na obiad, wsiadł do kolaski i odjechał do domu. Wszyscy pojechali w ślad za nim. Komnaty zapełniły..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 52
" Pafnucewicz!" rzekło kilku ludzi. Drzwi się otworzyły i Anton Pafnucewicz Spicyn, tęgi mężczyzna lat 50-ciu z obrzękłem obliczem, zdobnem w potrójny podbródek wtargnął do izby biesiadnej, kłaniając się, uśmiechając, już gotów do usprawiedliwień." Nakrycie tutaj!" krzyknął..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 53
" da Kistenewką bez żadnego prawa, lecz jedynie przez wasze pobłażanie, a nieboszczyk (królestwo niech mu będzie niebieskie) obiecywał rozprawić się ze mną po swojemu, synek zaś gotów dotrzymać ojcowskiego słowa. Dotąd Bóg oszczędził: wszystkiego zagrabiono tylko jeden spichrz, a..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 54
" Rozboje Dubrowskiego — to szczęście dla urzędników: rozjazdy, śledztwa, podwody, zaś pieniądze w kieszeni. Nie wpadnie! Jakżesz takiego dobroczyńcę usuwać? Nieprawda-li panie isprawniku? — Szczera prawda, wasza wielmożność, odpowiadał zmieszany isprawnik. Goście zachichotali...."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 55
" ograbili, ledwie nie zabili. Sam Dubrowski był tam, chciał mnie powiesić, lecz zlitował się i puścił, ale zato całkiem obdarł, wziął konia i wóz". Zamarłam. Panie w niebiesiech! Co będzie z moim Waniuszą? Niema co; napisałam znowu list, opisałam wszystko i posłałam swe..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 56
" Ekonom nie mógł przyjść do siebie. "No cóż, mówił dalej generał, opowiadaj, gdzieś spotkał się Dubrowskim?"" Przy dwóch sosnach, ojcze, przy dwóch sosnach. " — "Cóż on ci powiedział?" — "Zapytał mnie, czyjś ty, dokąd jedziesz, po co?" — "No, a potem?" — "A potem..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 57
" — Jakto ojcze, nie Dubrowski? A któż, jeśli nie on odważa się wyjść na drogę, aby zatrzymywać podróżnych i rewidować ich? — Nie wiem, a napewno nie Dubrowski. Przypominam go sobie, jako dziecko; nie wiem czy poczerniały mu włosy — ale wtedy był on kędzierzawym, o..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 58
" Według takiego rysopisu nie łatwo będzie wam znaleźć Dubrowskiego: Któż nie jest bowiem średniego wzrostu, kto nie ma ryżych włosów, nieprosty nos i nie czarne oczy? Założę się; trzy godziny można rozmawiać z samym Dubrowskim i nie domyślić się, z kim Bóg zetknął. Nie..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 59
" szy przy tych słowach o swym kosmatym znajomku i o pewnych figlach, których stał się kiedyś ofiarą. — Misza obiecywał długie życie, odparł Cyryl Piotrowicz; umarł bohaterską śmiercią z ręki wroga. Ot, tam jest jego zabójca! — Cyryl Piotrowicz wskazał nauczyciela francuza...."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 60
" ROZDZIAŁ X Około siódmej godziny wieczorem, niektórzy goście chcieli odjeżdżać, lecz gospodarz rozweselony ponczem, kazał zamknąć wrota i oświadczył, że nie wypuści z dworu nikogo, aż do następnego ranka. Wkrótce zabrzmiała muzyka, otwarły się drzwi salonu i rozpoczął..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 61
" tywały ze swemi sąsiadami; damy rozmawiały głośno przez stół. Mężczyźni pili, kłócili się i śmiali, słowem wieczerza zostawiła po sobie wiele miłych wspomnień. Jeden tylko człowiek nie brał udziału w powszechnej radości. Antoni Pafnucewicz siedział nasępiony i milczący..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 62
" — Hm! hm! czy nie mógłbym, musie, przenocować w pańskim pokoju, dlatego że, pozwól... — Que desire monsieur? zapytał Leforż, ukłoniwszy mu się z szacunkiem, — Ech, bieda! że też ty musie nie nauczyłeś się jeszcze po rosyjsku. — Że we, mua sze te kusze, czy rozumiesz? —..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 63
" stały naprzeciw siebie; obaj położyli się i nauczyciel zgasił świecę. — Purkua wu tusze, purkua wu tusze? krzyknął Anton Patuncewicz, łącząc błędnie rosyjskie słowo "tuszyć" (gasić) z końcówką francuską. Nie mogę dormir po ciemku. Lejorż nie zrozumiał jego wołania i..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 64
" wicz zamarł. "Kes ke se, musie, kes ke se?" wymówił dygocącym głosem. — "Ciszej! Milczeć! odpowiedział nauczyciel silnym rosyjskim językiem: milczeć już zginąłeś. Jestem Dubrowski."   "

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 65
" Rozdział XI   Teraz poprosimy czytelnika o pozwolenie wyjaśnienia ostatnich wydarzeń w naszej powieści, przez poprzedzającego wypadki, których nie zdążyliśmy jeszcze opowiedzieć. Na stacji X, w domu nadzorcy, o którym już wspomnieliśmy, siedział w kącie przejezdny, o..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 66
" gwiżdż, a pieniędzy zawsze jak nie było tak niema. — Odprawże go Lidorycz. Też chętka zatrzymywać go. Daj mu konie i niech przepadnie do djabła. — Poczekaj, Pachomowna; w stajni są tylko trzy trójki, czwarta wypoczywa. Tylko patrzeć lepszych przejezdnych, nie chcę opowiadać..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 67
" tąd udam się do pewnego dziedzica, który mnie przyjął bez widzenia za nauczyciela. Myślałem, że dziś będę już na miejscu, lecz pan nadzorca, zdaje się, sądzi inaczej. W tym kraju trudno o konie panie oficerze. — A do którego z tutejszych ziemian pan jedzie? zapytał oficer. —..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 68
" panu wiedzieć, że kształciłem się nie na nauczyciela, lecz na cukiernika, ale powiedziano mi, w waszym kraju stan nauczycielski jest bez porównania korzystniejszy. Oficer zamyślił się, "Proszą posłuchać, przerwał francuzowi, a coby było gdyby panu zamiast tej przyszłości..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 69
" — Pański paszport... Dobrze; list rekomendacyjny... zobaczymy; metryka urodzenia... wspaniale. No, oto pańskie pieniądze, niech się pan zabiera z powrotem. Żegnam. Francuz stał, jak wryty. Oficer wrócił. — Zapomniałem o najważniejszem. Proszę mi dać słowo honoru, że to wszystko..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 70
" mownie świadczyły o (prawdziwości niezwykłego zdarzenia. Postanowił wynająć konie do miasta. Woźnica powiózł go stępa i w nocy dowlókł go do miasta. Nie dojeżdżając rogatek, przy których zamiast strażnika stała rozwalona budka, francuz kazał zatrzymać, wylazł z bryczki i..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 71
" wach, Marja Cyrylówna za bezgraniczną gorliwość i niewolnicze oddanie się, Sasza za pobłażanie zbytkom, domownicy za dobroć i szczodrość, niewspółmierną z jego stanem majątkowym. On zaś, zdawało się, był przywiązany do całej rodziny i uważał się za jej członka. Minął..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 72
" ROZDZIAŁ XII.   O dziesiątej godzinie rano goście, którzy nocowali w Pokrowskiem, schodzili się jeden za drugim do izby stołowej, gdzie kipiał już samowar i siedziała Marja Cyrylówna w porannym stroju, a Cyryl Piotrowicz w bajowym surducie, w pantoflach, pił ze swej obszernej..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 73
" Przeszło kilka dni i nic się nie zdarzyło godnego uwagi. Życie mieszkańców Pokrowskoje było monotonne. Cyryl Piotrowicz codzień jeździł na polowanie; czytanie, przechadzki, lekcje muzyki zapełniały czas Marji Cyrylównie, szczególnie lekcje muzyki. Zaczęła rozumieć głos swego..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 74
" oczekiwała wyznania, pragnąc i bojąc się go. Byłoby jej miło usłyszeć potwierdzenie tego, czego się domyślała i czuła, że nieprzystojnem byłoby dla niej wysłuchiwanie zwierzeń takich od człowieka, który ze względu na stan swój nie mógł mieć nadziei na otrzymanie jej ręki...."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 75
" się wytłómaczyć". Marja Cyrylówna nic nie odpowiadała. W słowach tych widziała wstęp do oczekiwanego wyznania. — Nie jestem tym, za kogo mnie pani uważa, — mówił dalej, opuściwszy głowę, nie jestem francuzem Leforż — jestem Dubrowski. Marja Cyrylówna krzyknęła. —..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 76
" się w waszym domu. Te trzy tygodnie były dla mnie dniami szczęścia; wspomnienie o nich będzie osłodą mojego bolesnego życia... Dziś otrzymałem wiadomość, po której nie mogę już tutaj pozostać. Rozstaję się z panią dziś, zaraz... Lecz przedtem powinienem był się..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 77
" dziedzińcu znajdowało się dużo ludzi, przy ganku stała trójka, ludzie biegali, dom był na nogach; zdaleka słyszała głos Cyryla Piotrowicza i pośpiesznie zdążała do swego pokoju, bojąc się, żeby nie zauważono jej nieobecności. W salonie spotkała się z Cyrylem Piotrowiczem;..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 78
" gol — krzyknął Trojekurow, zaczynając się wahać. Pokaż mi ten twój rysopis zachwalany, rzekł do isprawnika, który mu natychmiast podał papier. Hm! hm! dwadzieści trzy lata i t. d. To tak, lecz to jeszcze niczego nie dowodzi. Cóż nauczyciel?" Nie znaleziono, brzmiała powtórna..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 79
" szłość bądź roztropniejszy. A i państwu czas do domu mówił dalej zwróciwszy się do gości. " Każcie zaprzęgać, chce mi się spać". Tak niełaskawie rozstał się Trojekurow ze swoimi gośćmi. "

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 80
" ROZDZIAŁ XIII. Minął czas pewien bez żadnego szczególnego wypadku. Ale na początku następnego lata zmieniło się wiele w rodzinnem życiu Cyryla Piotrowicza. 0 trzydzieści wiorst od niego znajdował się bogaty majątek księcia Werejskiego. Książę przez długi czas przebywał na..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 81
" cunku człowieka światowego. Według swego zwyczaju zaczął przyjmować go przeglądem swego gospodarstwa i zaprowadził go do psiarni. Lecz książę o mało nie zatchnął się w psiej atmosferze i wyszedł pośpiesznie, zatykając nos naperfumowaną chusteczką. Nie podobał mu się też..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 82
" Odpowiedział, że ziemia ta należy teraz do niego, przedtem zaś była własnością Dubrowskiego. "Dubrowskiego? powtórzył Werejski, jakto, tego słynnego rozbójnika?" — Jego ojca, odparł Trojekurow, ale i ojciec był porządnym rozbójnikiem. — Gdzież się podział nasz Rinaldo?..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 83
" ROZDZIAŁ XIV.   W dwa dni po tej wizycie Cyryl Piotrowicz wybrał się z córką w gościnę do księcia Werejskiego. Podjeżdżając do X., nie mógł dowoli nasycić się widokiem czystych i wesołych chat chłopskich i kamiennego dworu pańskiego, budowanego w stylu angielskich..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 84
" cy, lecz z uczuciem i wyobraźnią. Marja Cyrylówna słuchała go z przyjemnością. Usiedli przy stole. Trojekurow uczcił w całej pełni wina swego amfitrjona i sztukę jego kucharza, zaś Marja Cyrylówna nie czuła najmniejszego nawet zakłopotania lub przymusu w rozmowie z człowiekiem,..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 85
" kurów był niezwykle zadowolony z niego, gdyż przyjmował tout les frais księcia, jako dowód szacunku i chęci dogodzenia sobie. Wieczerza niczem nie ustępowała we wspaniałości obiadowi. Goście odeszli do komnat przeznaczonych i nazajutrz rozstali się z uprzejmym gospodarzem, dając..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 86
" ROZDZIAŁ XV.   Marja Cyrylówna siedziała w swoim pokoju, wyszywając na bębenku, przy otwartem oknie. Nie myliła się w barwach jedwabiu, jak kochanka Konrada, która w miłosnem roztargnieniu wyhaftowała różę zielonym jedwabiem. Pod igłą jej kanwa odbijała nieomylnie wzór;..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 87
" ją za rękę i ze wzruszeniem zapytał: czy godzi się być sprawczynią jego szczęścia. Masza milczała. — Godzi się, naturalnie, że się godzi, rzekł Cyryl Piotrowicz; ale rozumiesz książę, iż dziewczynie trudno wypowiedzieć to słowo. Ano dzieci pocałujcie się i bądźcie..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 88
" sca naznaczonego spotkania. Nikogo jeszcze nie było widać, gdy nagle z za altany zjawił się przed nią Dubrowski. "Wiem wszystko, rzekł do niej cichym i bolesnym głosem, proszę pamiętać o swem przyrzeczeniu. " — Pan proponuje mi swoją opiekę? — odrzekła Masza, lecz niech się pan..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 89
" — Wtedy... wtedy nie ma co robić.., niech pan przyjdzie po mnie, będę pańską żoną. Dubrowski zadygotał; blada twarz jego pokryła się krwawym rumieńcem i naraz stała się bledszą niż przedtem. Długo milczał, schyliwszy głowę. — Niech pani zbierze wszystką energję ducha,..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 90
" go... lecz czuję, że teraz w mem sercu nie ma miejsca na nienawiść. W milczeniu objął jej stan i milcząc przyciągnął ją ku swemu sercu. Z ufnością skłoniła głowę na ramię młodego zbójcy — oboje milczeli... Czas leciał. "Pora", rzekła wkońcu Masza. Dubrowski jakby się..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 91
" ROZDZIAŁ XVI. Zaręczyny księcia Werejskiego nie były już tajemnicą dla sąsiadów. Cyryl Piotrowicz odbierał powinszowania; przygotowywano się do wesela. Masza z dnia na dzień odkładała ostateczną odpowiedź. Tymczasem zachowanie się jej wobec starego narzeczonego było chłodne..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 92
" dził się nie wspominać jej o tem, lecz postanowił nie tracąc czasu wyznaczyć wesele na dzień następny. Książę uznał to za bardzo rozsądne poszedł do narzeczonej i powiedział jej, że list go bardzo zabolał, ale ma nadzieję zasłużyć w przyszłości na jej przywiązanie, a..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 93
" pomięszanie i odtrącił ją, mówiąc surowo: — Wszystko to brednie, słyszysz? Wiem lepiej od ciebie, czego wymaga twe szczęście. Łzy ci nie pomogą; pojutrze będzie twoje wesele. — Pojutrze będzie twe wesele. — Pojutrze! krzyknęła Masza. Boże mój! Nie, nie, niemożliwe, to..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 94
" był jej przeznaczony. Spojrzała na pierścień, dany jej przez Dubrowskiego. Gorąco pragnęła zobaczyć się z nim na osobności i raz jeszcze przed decydującą chwilą. Prędzej poradzić się. Przeczucie mówiło jej, że wieczorem znajdzie go w ogrodzie, przy altanie; postanowiła..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 95
" ROZDZIAŁ XVII.   Przebudziła się i z pierwszą myślą stanęła jej przed oczami cała groza położenia. Zadzwoniła, weszła dziewka i na jej pytania odrzekła, że Cyryl Piotrowicz jeździł wieczorem do xxx i wrócił późno, że dał surowy nakaz nie wypuszczania jej z pokoju..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 96
" bie, ale każ mi zrobić czego sobie życzysz, a ja uczynię dla ciebie wszystko. — Dziękuję, kochany mój Saszeńko. Słuchaj, znasz stary dąb z dziuplą, ten przy altanie? — Znam, siostro. — A więc jeśli mnie kochasz, biegnij tam czemprędzej, połóż ten pierścień w dziuplę,..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 97
" Powalił on Saszę na ziemię i chwycił go za gardło. Lecz równocześnie silna ręka wpiła się w jego ryże i szczeciniaste włosy, a ogrodnik Stiepan podniósł go na pół łokcia w górę. — Ach ty ryża bestjo, mówił ogrodnik, jakże ty śmiesz bić małego panicza? Sasza zdołał..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 98
" — Jaki pierścień? z jakiej dziupli? — A mnie Marja Cyrylówna... a ten pierścień... Sasza zmieszał się, zaplątał. Cyryl Piotrowicz zmarszczył się i rzekł, kiwając głową: — Tutaj zamieszana Marja Cyrylówna. Przyznaj się do wszystkiego, albo tak cię spiorę rózgą, że nie..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 99
" Chłopak nic nie odpowiadał. — Ojczulku, rozkaż mu oddać pierścień, — rzekł Sasza. — Milcz Aleksandrze! odpowiedział Cyryl Piotrowicz, nie zapominaj, że mam zamiar rozprawić się z tobą. Idź do swego pokoju. Ty, zezowaty, ty mi się wydajesz nie w ciemię bity; jeżeli wyznasz..."

Czarny orzeł : (Dubrowski) cz. 1 - strona 100
" ny nam isprawnik cały zakurzony wszedł do pokoju. — Wspaniała wiadomość! rzekł Cyryl Piotrowicz — schwytałem Dubrowskiego. — Dzięki Bogu, wasza wielmożność! — rzekł isprawnik z radością. Gdzież on jest? — To jest nie Dubrowskiego, tylko jednego z jego szajki. Zaraz go..."