www.radiobabilon.pl

Czarny mustang cz. 3
May Karol


Czarny mustang cz. 3 - strona 1
" przez wałę saj ą cych si ę mieszka ń c ó w Firwood, a powodzenie ich przedsi ę wzi ę cia mog ł oby si ę okaza ć w ą tpliwe. W koń cu sta ł o si ę tak ciemno, ż e Old Shatterhand widzia ł jedynie na odleg ł o ść kilku krok ó w. Tym..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 2
" Chociaż Winnetou wypowiedzia ł te s ł owa cicho, wyra ź nie, jednak da ł si ę s ł ysze ć ton lekcewa ż enia. - Nam mo ż e to by ć jedynie na r ę k ę , konie mog ą tylko wzm ó c zam ę t, jaki przygotowujemy. Pos ł uchaj, teraz jeden..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 3
" mali się tak blisko nich, i ż jednego z nich dok ł adnie rozpoznali: by ł to Tokvi Kava, w ó dz, wydaj ą cy dwom pozosta ł ym rozkaz: — Zostaniecie tu, aby pilnowa ć wej ś cia do w ą wozu, i zak ł ujcie b ł yskawicznie ka ż dego, kto si ę zbli..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 4
" W koń cu doszli do miejsca, gdzie obaj wartownicy nie mogli ich ju ż s ł ysze ć . Przy tym z daleka widzieli jasno ść dochodz ą c ą z otwartych okien barak ó w. - Teraz - szepn ął Old Shatterhand do Apacza. - Uff! - zgodzi ł si ę tamten r ó..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 5
" lewej strony, tak iż dotarli do g ę stwiny jod ł owej, w ś r ó d kt ó rej star in ż ynier ze swym oddzia ł em. By ł on wprawdzie roztropnym i m ą drym cz ł owiekiem, nie by ł jednak westmanem i zobaczywszy tak niespodziewanie podchodz ą ce zupe ł nie..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 6
" - Dok ą d? - Przyprowadzi ć jeszcze dw ó ch czerwonosk ó rych, kt ó rzy stoj ą na warcie przy wej ś ciu. P ó ki tam s ą , stoj ą nam na drodze. Po czym poł o ż y ł si ę z Winnetou na ziemi i zacz ął   czo ł ga ć si ę..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 7
" — Tak. — Dzi ę ki Bogu. Nie jestem hodowc ą byd ł a ani traperem i dlatego nie jestem przyzwyczajony do le ż enia na ś wie ż ym powietrzu. Powiedzcie zatem, co mam robi ć najpierw! — Ka ż cie zanie ść jedn ą z beczek z naft ą pod wej ś..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 8
" wycie... ż e nie mo ż na by ł o rozpozna ć , czy to okrzyk wojenny, czy przera ż enie. Parli w kierunku ognia, gdzie by ł o jedyne wyj ś cie z doliny, lecz ju ż wype ł nia ł y je z obu stron p ł omienie. Jednocze ś nie hukn ęł y strza ł y oddane przez..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 9
" Edewarda Frankego, z któ rym nie nale ż y zaczyna ć ! Droll, czy widzisz, jak p ę dz ą ? Czy s ł yszysz, jak rycz ą ? Droll, Droll, gdzie jeste ś ? Brak mi ci ę ! Gdzie si ę podziewasz, he? Wtedy przywoł any odpowiedzia ł z drugiej strony: — Tu jestem,..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 10
" si ę , w jaki spos ó b powsta ł   ó w niezrozumia ł y wielki ogie ń . Jednym z pierwszych by ł Mr Leveret, tamtejszy in ż ynier. Ku swemu zdumieniu ujrza ł Old Shatterhanda i Winnetou, przy kt ó rych pr ó cz pozosta ł ych sta ł jego kolega z..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 11
" szczyt. Ł amali przy tym ga łę zie wydobyte z zaro ś li i zbierali kamienie, by je ze sob ą zabra ć ; przekrzykiwali si ę bez ł adu w swym ojczystym j ę zyku i ci ą gn ę li w kierunku w ą wozu. Indianie mieli szcz ęś cie, ż e Old Shatterhand zna ł..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 12
" i zwracaj ą c si ę do swych ludzi rzek ł : - Zdaje si ę , ż e żół ci maj ą zamiar zlinczowa ć czerwonosk ó rych, a obaj my ś liwi usi ł uj ą temu zapobiec. Blask pł omieni si ę ga ł a ż do zbocza g ó ry, gdzie teraz dwaj westmani..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 13
" Ujrzano, ż e na powr ó t schowali rewolwery, co uczynili p óź niej, tego wyra ź nie nie mo ż na zobaczy ć , lecz s ł yszano ich g ł osy, p óź niej krzyki Chi ń czyk ó w, wida ć by ł o zwart ą gromad ę pchaj ą cych si ę wzajemnie albo te ż..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 14
" i bawi ł obserwator ó w. Odnosił o si ę wra ż enie, jakby pomi ę dzy Chi ń czyk ó w wtargn ął pot ęż ny wiercipi ę ta i zacz ął wierzga ć na ich zgub ę , i w ten spos ó b ich przegania ł i rozp ę dza ł , tak ż e nieomal tracili..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 15
" ż e ta r ą banina mog ł aby na dole mie ć ci ą g dalszy, wi ę c uciekli. Kiedy in ż ynier zamierza ł obu westman ó w przywita ć pochwa łą , Old Shatterhand wpad ł mu w s ł owo: — Jedno niebezpiecze ń stwo dla czerwonosk ó rych zosta ł o za..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 16
" w ó dz jest w naszej mocy. - Tego nie wiedz ą ! - Rozwi ąż emy obu pojmanych wartownik ó w i po ś lemy ich do czerwonosk ó rych w w ą wozie. Nadszed ł czas, by porozmawia ć z Czarnym Mustangiem. Ka ż cie go i tych dw ó ch przyprowadzi ć tu, gdzie..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 17
" Winnetou i Old Shatterhand stali za ich gł owami, a zatem nie mogli by ć przez nich dostrze ż eni. Stoj ą cy zacz ę li si ę zbli ż a ć powoli cichymi krokami. Inż ynier sta ł przed trzema je ń cami, patrzy ł na nich badawczo i nie odzywa ł si ę . To..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 18
" wybij ą wszystkich jego mieszka ń c ó w, a szyny ognistego konia powyrywaj ą z ziemi. -   Czy chcesz, ż ebym ci ę wy ś mia ł przed twoimi obydwoma wojownikami? Masz odwag ę mi grozi ć , chocia ż le ż ysz przede mn ą jak w ąż , kt ó..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 19
" — I Winnetou, w ó dz Apacz ó w!... Sk ą d si ę tu wzi ę li? Na to Old Shatterhand skin ął i odpar ł z uprzejm ą min ą : — Ucieszysz si ę wielce, kiedy us ł yszysz, ż e przybywamy w ł a ś nie st ą d, sk ą d i ty przyby ł e ś ,..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 20
" - Czy przys ł a ł e ś tu swego wnuka Ik Senand ę , by przygotowa ł napad? - Nie! - Czy by ł e ś tu wczoraj i rozmawia ł e ś z nim? - Nie! To trzykrotne „ nie" zabrzmia ł o tak kategorycznie, nieprzychylnie i dumnie, ż e in ż ynier wykrzykn..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 21
" — Uff, uff! — i Koma ń cz uni ó s ł si ę na wp ół mimo swych p ę t. — Czy przyznajesz si ę do tego? — Nie! — Tokvi Kavo, tch ó rzu, pogardzam tob ą ! Chc ę ci co ś pokaza ć , ż eby ci udowodni ć g ł upot ę twego..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 22
" cztery kroki od pnia, przy kt ó rym si ę roz ł o ż y ł e ś , w g ę stwinie po ł amanych od wiatru drzew. - Uff, uff, uff!... . . - Tak, uff, uff, uff! Czy nadal zamierzasz obstawa ć przy swoich..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 23
" — Na Boga! — wykrzykn ął in ż ynier. — Mnie te ż ? Koma ń czowi by ł o teraz zupe ł nie oboj ę tne, czy chcia ł zabi ć jednego mniej czy wię cej, odpar ł oboj ę tnym, dumnym g ł osem: — Nie wiem, kim jeste ś , ale gdyby ś my..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 24
" m ó g ł si ę przekona ć , ż e wszelki op ó r przyczyni si ę do waszej kl ę ski. Niech on zadecyduje, co dla niego i dla was b ę dzie najlepsze. - Od kogo si ę o tym dowiemy? Je ś li powie to nam jaka ś blada twarz, nie uwierzymy. - Pozwol ę mu..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 25
" miejscu, gdzie ogień by ł najmniejszy, drugi Koma ń cz poszed ł zaraz w jego ś lady. Nastę pnie Old Shatterhand przywo ł a ł jeszcze kilku ludzi z kolei, aby podczas jego nieobecno ś ci strzegli pilnie wej ś cia, potem wodzowi Koma ń cz ó w zdj ę to p..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 26
" - Skradali ś my si ę za nim i powalili ś my go, drogi Franku. - Skradali ś my si ę i powalili ś my go! To brzmi tak prosto i zrozumiale, jakby kucharka z karczmy „ Pod Z ł ot ą Kie ł bas ą " m ó wi ł a do kota: „ najpierw zar ż n ąć ,..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 27
" wyraź nie dostrzec spor ą grup ę dobrze uzbrojonych bladych twarzy, gotowych udaremni ć ka ż d ą pr ó b ę wej ś cia na ś cian ę . Rozważ a ł rzecz na wszystkie strony, szuka ł w my ś lach jakiej ś mo ż liwo ś ci — bez skutku...."

Czarny mustang cz. 3 - strona 28
" Old Shatterhand zwró ci ł si ę ponownie do niego i zapyta ł : - Czy Tokvi Kava pomy ś la ł o tym, czy istnieje dla niego i jego Koma ń cz ó w spos ó b wydostania si ę na wolno ść ? - Tak - odpar ł Indianin. - Istnieje taki spos ó b. -..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 29
" — Nie jeste ś my mordercami. Nie zabijamy, a wymierzamy kar ę , gdy ż chcia ł e ś kary i żą da ł e ś jej. — Uff! Kiedy jej żą da ł em? — Kiedy domaga ł e ś si ę sprawiedliwo ś ci. Komań cz spu ś ci ł g ł ow ę i..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 30
" - Ale mogliby ś cie nam darowa ć   ż ycie? - By ć mo ż e. Winnetou i ja nie nastajemy na wasze ż ycie. Ale nak ł oni ć pozosta ł ych bia ł ych do darowania kary nie b ę dzie ł atwe, lecz mamy nadziej ę , ż e nam si ę to uda, je ś..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 31
" — Czy mo ż esz nas uratowa ć jedynie wtedy, kiedy si ę poddamy? — Tak. — I b ę dziemy ż y ć ? — Mam nadziej ę . — I b ę dziemy mogli wr ó ci ć do naszego szczepu? — Je ś li daruje si ę wam ż ycie, tak. Nie s ą dzisz..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 32
" - Tak. Je ś li ci to nie odpowiada, to niech umr ą . Wszak ty te ż jeste ś zwi ą zany! - Uff! Old Shatterhand to straszny cz ł owiek. M ó wi tak ł agodnie i spokojnie, ale jego wola jest twarda jak g ł az. - Bardzo dobrze, ż e to rozumiesz! Zachowuj si..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 33
" — Dlaczego? — Nie wystarczy, ż e wydam par ę rozkaz ó w z g ó ry. Kiedy maj ą si ę wam odda ć bez broni, musz ę im wyja ś ni ć powody. — Well — rzek ł Old Shatterhand lustruj ą c u ś miechem wodza. — Nawet je ś li..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 34
" spos ó b pom ó c wodzowi odeprze ć ewentualny sprzeciw. Na to wszyscy biali znajduj ą cy si ę naprzeciw przeszli na jego stron ę przywita ć ka ż dego wdrapuj ą cego si ę Koma ń cza i zwi ą za ć go, i wszyscy skierowali swe strzelby w d ół , gotowi..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 35
" — To, ż e masz uszy, to dla mnie nic nowego, ale niejeden ma uszy, a nie chce s ł ysze ć , co powinien. Czy to nie by ł w ó dz Koma ń cz ó w? — Tak. — A czy nie pertraktowano z nim? — Tak. — I na co musia ł przysta ć ? — Koma ń cze..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 36
" - No ju ż dobrze! - prosi ł Droll. - Nie my ś la ł em tak wcale. Kto zreszt ą przy ka ż dym s ł owie wybucha jak bomba? - Milcz, gamoniu! Jak ś miesz zestawia ć mnie z jak ąś bomb ą ! - Bo wybuchasz tak szybko. - Wybucha ć ! C óż..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 37
" mą dro ś ci ą , gdybym nie mia ł kogo ni ą o ś wieca ć ? Uszcz ęś liwia mnie, ż e moje s ł owa s ą niczym deszcz, kt ó rego krople orze ź wiaj ą ubogich duchem. Ale uwaga! Zdaje si ę , ż e Old Shatterhand ma zamiar teraz co ś zawo ł a..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 38
" - Tokvi Kava dotrzyma ł s ł owa, dalej, wi ąż cie mnie! Ale strze ż cie si ę , aby ś my kiedy ś i wam nie skr ę powali r ą k rzemieniami! Je ś li to nast ą pi, to b ą d ź cie pewni, ż e koniec z wami! Zwią zano go i poprowadzono nieco do przodu...."

Czarny mustang cz. 3 - strona 39
" Komań cz wybuchn ął na to przera ź liwym ś miechem i rzuciwszy spojrzenie pe ł ne bezgranicznej nienawi ś ci na Old Shatterhanda zawo ł a ł : — Pos ł uszny? Ja wam? Czy lew mo ż e by ć pos ł uszny psu albo baw ół skunksowi? Jak my ś lisz, kim..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 40
" mo ż esz l ż y ć nam bezkarnie, bo da ł em ci moje s ł owo. Wiesz, ż e Old Shatterhand nie k ł amie, wi ę c jeste ś przekonany, ż e wolno ci si ę wobec mnie bezczelnie zachowywa ć . Tak jak ty teraz warczy pies, kt ó remu wybito k ł y, ż eby nie..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 41
" Zamiast odpowiedzi Komań cz wci ą gn ął g ł ow ę mi ę dzy ramiona i mimo wi ę z ó w rzuci ł si ę nieco do przodu, by splun ąć na Old Shatterhanda, co mu si ę te ż uda ł o. Wtedy Winnetou, m ęż czyzna zazwyczaj tak spokojny, kt ó rego nic..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 42
" - Rzemieniem, kt ó ry mu owi ążę wok ół szyi, potem umie ś cimy go tam na drzewie, kt ó re ma kilka wspania ł ych ga łę zi. W ka ż dym razie czekaj ą one na taki awans. Je ś li mu przy tym tchu zabraknie, nic na to nie poradz ę , m ó g ł go..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 43
" Old Shatterhand. — Pozw ó l, ż e ja odpowiem na bezczelno ść tego czerwonosk ó rego! — Nie uczyni ę tego, naprawd ę tego nie uczyni ę , je ś li bowiem pozostawi ę panu w ł adz ę i moc prokuratora, z g ó ry ju ż wiem, ż e ten czerwonosk..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 44
" Mó wi ą c to wyci ą gn ął warkocze dw ó ch chi ń skich z ł odziei broni. - Hura, warkocze Kang-Keng-King-Kong! O ma ł o co zupe ł nie bym o nich zapomnia ł ! Hura, hura, wspania ł y pomys ł ! Tak si ę ciesz ę i raduj ę , jakbym mia ł dzi ś..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 45
" Hobble, bą d ź tak dobry, przywi ąż mi warkoczyki!" Co te ż uczyni ę , gdy ż tego wymaga moja rola, a kiedy to nast ą pi, kilku aktor ó w i widz ó w przy łą czy si ę wraz z ca łą orkiestr ą do pie ś ni pochwalnej: „ Radujcie si ę ,..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 46
" zmierzyli go spojrzeniami budz ą cymi groz ę . - Czego chcecie? Co ma by ć ze mn ą ? - spyta ł ich. Zamiast nich odpowiedzia ł Old Shatterhand: - Otrzymasz ode mnie prezent za to, ż e by ł e ś dla mnie tak mi ł y i uprzejmy. - Jaki prezent?... -..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 47
" — Uff, uff! — odpar ł ze z ł o ś ci ą zaskoczony w ó dz. — Skalp ó w nie wiesza si ę na g ł owie, tylko przy pasie. A to nie s ą wcale skalpy, tylko w ł osy tych tch ó rzliwych żół tych twarzy. Z wojownika, kt ó ry by nosi ł..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 48
" udogodni ć . D ł ugie w ł osy i warkocze, tego by ł oby zbyt wiele na twojej g ł owie, dlatego ka żę ci teraz ś ci ąć czupryn ę , ż eby uzyska ć miejsce na w ł osy Chi ń czyk ó w. Tokvi Kava przeraził si ę   ś miertelnie. Oczy mu..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 49
" trzymali go w ten sposó b bez wi ę kszego wysi ł ku. W tym momencie nie stawia ł oporu. Wyci ą gni ę ty jak d ł ugi zamkn ął oczy i mrucza ł p ół g ł osem: — Nie, nie odwa ż y si ę , nie mo ż e si ę odwa ż y ć , nie wolno mu. Obci..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 50
" si ę pierwszy ś ci ę ty kosmyk, wszelki op ó r usta ł , Koma ń cz le ż a ł jak martwy. Po nadmiernym wysi ł ku opanowa ł a go zupe ł na bezsilno ść , pogodzi ł si ę z losem, nie poruszy ł si ę ani razu. Pozwoli ł nawet obraca ć bez..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 51
" bez ruchu. Teraz unió s ł si ę wp ół i z nienaturalnym spokojem ochryp ł ym g ł osem powiedzia ł : — Zem ś cili ś cie si ę . Teraz wypu ś cie nas na wolno ść ! W ó wczas odezwa ł si ę Winnetou, kt ó ry dot ą d milcza ł : —..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 52
" Moż na sobie wyobrazi ć , ż e nie odbywa ł o si ę to w najdelikatniejszy spos ó b, cho ć wystrzegano si ę kaleczenia czerwonosk ó rych, gdy ż wiedziano, ż e nie by ł o to zamiarem Apacza. Na dole za ż egnano z jednej strony ogie ń , tak ż e pomi..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 53
" darmo, proponuję aby ś my wszystkich powiesili na drzewach obok siebie. Jestem przekonany, ż e podzielacie moje zdanie. Po poważ nej twarzy Apacza przemkn ął lekki u ś miech, lecz nie odpowiedzia ł , gdy ż by ł przyzwyczajony w takich okoliczno ś ciach oddawa..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 54
" napadu. Stanie si ę to w ó wczas, kiedy za planowan ą napa ść na ob ó z b ę d ą musieli zap ł aci ć broni ą i ko ń mi. - Na Boga! To niez ł e, to jasne! Ale kto ma dosta ć te rzeczy? - Wy i wasi robotnicy. Potraktujcie to jako kar ę i..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 55
" biada mnie i Winnetou, gdyby kiedyś spotka ł o nas to nieszcz ęś cie i wpadliby ś my im w r ę ce! — Czy si ę nie boicie? — Ba ć si ę ? Nie przysz ł o nam to do g ł owy. Gdyby na Dzikim Zachodzie cz ł owiek ba ł si ę wszystkiego, co si ę..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 56
" sobie z tego nie b ę dziemy robi ć . Po czym wstał i wraz z Winnetou i in ż ynierem podeszli do miejsca, gdzie le ż a ł Tokvi Kava, obok kt ó rego przysiedli obaj krewniacy Timpe, Droll i Frank, by go mie ć na oku. Ciekawy Hobble nie czeka ł , a ż co ś us ł..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 57
" — Ju ż nie macie, gdy ż wasze konie i ca ł a wasza bro ń b ę d ą nale ż e ć do nas. — Nasze konie i bro ń ?! — wrzasn ął czerwonosk ó ry. — Chcesz nas okra ść ? — Zamilcz! — zgromi ł go my ś liwy. — Jeste ś..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 58
" „ czatlo", to znaczy „ż aba". Co za obraza, nazwa ć jego s ł awnego mustanga ż ab ą ! W ś ciek ł y wrzasn ął : - Sam masz pian ę w ustach! Z ł y Manitu stworzy ł ci ę i przys ł a ł po to, by ś wszystko szkalowa ł i zamienia ł..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 59
" dzie Sadł o", gdy ż w ca ł ej Ameryce nie utuczy ł si ę ani jeden nied ź wied ź , kt ó remu by m ó j sztucer nie wystawi ł   ś wiadectwa zgonu. Wszystkie te nied ź wiedzie jeden po drugim zosta ł y pochowane w moim ż o łą dku, i... — Ze..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 60
" - Jestem panu za to niezmiernie wdzi ę czny. - To mnie cieszy. Zajm ę si ę pana osob ą i pa ń skim spadkiem tak jak jeden bli ź niak powinien zatroszczy ć si ę o drugiego, to znaczy pana. Je ś li b ę dzie pan post ę powa ł wed ł ug przys ł..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 61
" — A wi ę c Indianin? — Winnetou nie wie. G ł owa by ł a widoczna przez chwil ę , kt ó ra wystarczy ł a mi na uniesienie strzelby, p óź niej znikn ęł a. — Hm! Nikt z naszych nie zosta ł na g ó rze. Niech m ó j czerwony brat p ó jdzie tam ze mn..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 62
" wywie źć ich spory kawa ł w preri ę i nast ę pnie stopniowo partiami wypuszcza ć na wolno ść . Teren by ł tam otwarty i mo ż na by ł o widzie ć ich z daleka i obserwowa ć . Czerwonosk ó rzy musieli przypuszcza ć , ż e b ę d ą po kryjomu..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 63
" Spodziewano się jeszcze ukarania Metysa, co bardzo le ż a ł o na sercu Hobble-Frankowi, w czasie jazdy bowiem zwr ó ci ł si ę do Old Shatterhanda: — Teraz mam pro ś b ę , kt ó rej za nic nie mo ż e mi pan odm ó wi ć . — Jak ą ? — Czy nie m..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 64
" propozycj ę , kt ó ra mi le ż y g łę boko na sercu i kt ó r ą musz ę wypowiedzie ć , je ś li ma wra ż liwa natura nie ma si ę ni ą zad ł awi ć i sczezn ąć jak kanarek karmiony papryk ą i nasionami cebuli. Wszystkich z wyją tkiem Winnetou..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 65
" coś innego. Do kary ch ł osty musi doj ść jeszcze inna, ustalimy j ą i okre ś limy jej dosadno ść odpowiednio do pope ł nionego przest ę pstwa. Wszak ten dra ń siedzi w studni. Wlejemy tam tyle wody, ż e mu b ę dzie si ę ga ć po usta, ż e b ę..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 66
" mnie i moje szlachetne propozycje. Howgh! I zagniewany przesunął si ę w najdalszy k ą t wagonu. Aczkolwiek zmartwienie niewielkiego my ś liwca by ł o w ł a ś ciwie komiczne, Old Shatterhand nie m ó g ł d ł u ż ej na to patrze ć i spyta ł po chwili: -..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 67
" mandolina. Jestem głę boko dotkni ę ty. Tote ż zostan ę tu w moim k ą cie i nie pozwol ę si ę unie ść ani pr ą dowi Missisipi, ani Amazonki. Wykszta ł cony cz ł owiek te ż powinien mie ć charakter! — Bardzo s ł usznie! A ż e ty masz..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 68
" - Tak, m ó j drogi. Sł owa te spowodowa ł y, ż e zupe ł nie ju ż udobruchany Hobble w oka mgnieniu siad ł tu ż przy Old Shatterhandzie i z twarz ą promieniej ą c ą rado ś ci ą i zadowoleniem odezwa ł si ę dono ś nie: -   Ż..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 69
" trudu, aby zachować powag ę konieczn ą , by znowu nie zacz ął si ę gniewa ć . Szcz ęś liwie im si ę to uda ł o i w czasie dalszej podr óż y nie mia ł ju ż sposobno ś ci wypowiada ć si ę na temat wad i kalectwa duchowego ludzko ś ci jako..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 70
" - Kasztana. Dał y si ę s ł ysze ć westchnienia ulgi. - Dzi ę ki Bogu! - wykrzykn ął Frank z niek ł amanym entuzjazmem. - Kuzynie Droll, to ta kulawa koby ł a, kt ó rej zawdzi ę cza ł e ś b ó l w biodrze. A niech go kradn ą ! Masz za to o..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 71
" popamię ta. A zwiadowca dawno ju ż za dziesi ą t ą granic ą , nic tu nie wsk ó ramy! Miejmy nadziej ę , ż e nie oddali ł si ę znacznie i b ę dziemy go mogli dogoni ć . Przygotujcie si ę szybko do drogi i... — Spokojnie, sir, spokojnie —..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 72
" Tymczasem niech sobie galopuje. Zobaczy, ż e jego Koma ń cze zostali wypuszczeni na wolno ść , i pop ę dzi za nimi, by do nich do łą czy ć . Gdyby mi zale ż a ł o na tym, by go z ł apa ć , m ó g ł bym go wkr ó tce mie ć , jednak postanowili ś my..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 73
" — Nie widzia ł em, za to mieli pieni ą dze, niczego sobie dolary, p ół - i ć wier ć dolar ó wki. Poszli do gospody i kazali sobie za nie poda ć to, na co mieli ochot ę , b ą d ź co by ł o. — Wy za ś byli ś cie oczywi ś cie tak uprzejmi i..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 74
" robotnik ó w i w ł a ś nie oni mieli by ć niezadowoleni? To by ł o przecie ż podejrzane! - Mo ż liwe! Jeste ś my prostymi robotnikami i nie ko ń czyli ś my studi ó w. Nie mo ż na od nas wymaga ć , aby ś my mogli sobie tak szybko wyt ł umaczy ć..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 75
" — Wierz ę . Okradli nas i zostali za to ukarani, dlatego uciekli z obozu. Przejrza ł em ich. S ł yszeli, ż e to my dwaj uwi ę zili ś my Metysa, w ó wczas pomy ś leli, ż e je ś li go uwolni ą , zemszcz ą si ę na nas. — Mo ż liwe, ż e ten..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 76
" dowiedzie ć si ę od Cliftona, co si ę wydarzy ł o, lecz nie mogli ś my z niego niczego wydoby ć , be ł kota ł tylko niezrozumiale. Aby mie ć pewno ść i przekona ć si ę , spu ś ci ł em si ę na linie do studni, gdzie oczywi ś cie zasta ł..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 77
" — S ł usznie sir, w ł a ś nie ten ko ń sta ł najbli ż ej drzwi. — W ten spos ó b z ł apa ł najgorszego, w ka ż dym razie to dobry je ź dziec, znaj ą cy dok ł adnie tutejsz ą okolic ę i Firwood-Camp, w przeciwnym wypadku nie m ó g ł..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 78
" - Hm! Wprawdzie mam ogromn ą ochot ę pu ś ci ć si ę za nimi, ale pojmuj ę , ż e ma pan racj ę , Mr Shatterhand. Niech uciekaj ą ! Ale tego Cliftona to wezm ę w obroty. Wiecie, dok ą d si ę uda ł ? - Nie - odpar ł kolejarz. - Kiedy..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 79
" wejdź my i rozejrzyjmy si ę za naszymi ko ń mi, p óź niej zjemy i wy ś pimy si ę dobrze, bo poprzedni ą noc musieli ś my czuwa ć . Jutro rano si ę po ż egnamy. — Ju ż ? — spyta ł in ż ynier. — Nie w ą tpicie chyba, ż e ch ę..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 80
" s ł ysze ć jego s łó w, sk ł oni ł a Hobblego do wyra ż enia jednej z jego s ł awnych opinii o poprzedniej wypowiedzi Hasa: - Nie mam poj ę cia, dlaczego m ó wicie stale o innych! Rodzina Timpe wydaje si ę cierpie ć na dziedziczn ą chorob ę , kt ó..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 81
" ż e bardziej mi zale ż y na waszym spadku ani ż eli na mych groszach, a teraz, w kilka zaledwie godzin p óź niej, musz ę wys ł uchiwa ć , ż e wszelkie swe nadzieje wi ąż ecie z innymi lud ź mi. Obaj kuzynowie znaleź li do ść si ł y, by opanowa ć..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 82
" rzek ł : - Ale ż prosz ę , panie Timpe! To wielki zaszczyt dla mnie! Moja przys ł owiowa skromno ść z trudem pozwala mi przyj ąć t ę zas ł u ż on ą pochwa łę . Je ś li zamierza pan nadal prawi ć mi komplementy, to moja powszechnie znana..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 83
" 5. ZDRADZIECKIE ZŁ OTO   Tam, gdzie Sierra Moro tworzy z krań cami g ó r Raton niemal k ą t prosty, nie opodal strumienia le ż eli dwaj Indianie. Jeden z nich, s ą dz ą c z wygl ą du, mia ł z pewno ś ci ą ponad sze ść dziesi ą t lat, g ł ow..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 84
" Jak daleko okiem się gn ąć trawa po obu stronach strumyka by ł a zdeptana, a rozleg ł e ś lady legowisk wskazywa ł y na to, ż e czerwonosk ó rzy le ż eli w tych miejscach, by r ę koma dosi ę gn ąć wody. Porozrzucane ł upiny dzikiej dyni zdradza ł..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 85
" — Wielki Duch nas opu ś ci ł ! — zaskrzypia ł stary. — Tokvi Kava, w ó dz Koma ń cz ó w musi cierpie ć g łó d! Nikt w to nie uwierzy! — Kto ponosi za to win ę ? Winnetou i Old Shatterhand, kt ó rym tego nigdy nie zapomn ę ! Stary był wi..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 86
" przewag ę , a kiedy powr ó ci Ik Senanda i przyniesie wszystko, czego potrzebujemy, Apacz i pi ęć bia ł ych kojot ó w musz ą wpa ść w nasze r ę ce. - Czy on wszystko przyniesie? Konie, proch, o łó w, strzelby, no ż e, ubrania i mi ę so? - Przyniesie. -..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 87
" przeszkodzić . Dlatego to ż aden wstyd m ó wi ć o nim i na niego si ę skar ż y ć . — Masz racj ę   — zgodzi ł si ę w ó dz. — Mieszka i w moim ciele i z ż era mi wn ę trzno ś ci. M ó wi ł e ś , ż e nie boisz si ę..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 88
" sta ł ym powiod ł o si ę podobnie z zastawianiem sieci, wkr ó tce umrzemy z g ł odu. Ile masz jeszcze prochu? - Najwy ż ej na dziesi ęć strza łó w. - To niech ż e Ik Senanda dzi ś przyb ę dzie, inaczej umrzemy z powodu wroga, kt ó ry mieszka w..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 89
" — Bizony zbli ż aj ą si ę do wody, podejd ą tu, nic nie poczuj ą , bo przynosz ą wiatr. — Tak, nadchodz ą z wiatrem, a wi ę c wystarczy, ż e zostaniemy tu i po ł o ż ymy si ę w ś r ó d zaro ś li. Obaj przycupnę li i w gor ą..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 90
" kula bowiem przechodzi w ó wczas jedynie przez mi ę kkie cz ęś ci. Podeszł y jeszcze dziesi ęć krok ó w do przodu, w ó wczas to chyba jedna z kr ó w powzi ęł a jakie ś podejrzenie, stan ęł a i wci ą gn ął a tak g ł o ś no powietrze, ż e us..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 91
" Na ten widok obaj Indianie podnieś li si ę na raz, wydaj ą c g ł o ś ne okrzyki rado ś ci i pobiegli do swoich zdobyczy. Ciel ę biega ł o nieporadnie i zgin ęł o p óź niej od uderze ń kolb ą . — Uff, uff, uff! — zawo ł a ł w ó dz...."

Czarny mustang cz. 3 - strona 92
" W dolinie szedł z towarzyszem pod g ó r ę , teraz schodzi ł w d ół , wracaj ą c do obozu, kt ó ry znajdowa ł si ę na kra ń cu doliny. Mia ł do pokonania niemal dwie angielskie mile, a wi ę c trwa ł o to do ść d ł ugo, nim je przeby ł . W..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 93
" Ta misja Metysa był a dla wodza jedynym wyj ś ciem, by cho ć nieznacznie ukry ć przed swoimi lud ź mi poniesion ą ha ń b ę i utrzyma ć si ę przy w ł adzy. W swym obecnym stanie nie m ó g ł si ę tam w ż adnym razie pokaza ć , ale gdyby..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 94
" - A gdzie dziesi ęć razy po dziesi ęć strzelb i no ż y? - Otrzyma ł em jedynie dwa razy po dziesi ęć . - A wi ę c zdradzi ł e ś , co wydarzy ł o si ę w Firwood-Camp! - Niczego nie zdradzi ł em! - Nie pos ł uchano mego rozkazu, a zatem..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 95
" czerwonoskó rych, by ich zniszczy ć . Ju ż wkr ó tce od jednej Wielkiej Wody do drugiej b ę dzie wiadomo, ż e pozbawiono mnie w ł os ó w, i odt ą d imi ę moje b ę dzie jak smr ó d unosz ą cy si ę z padliny, kt ó rej nie chce ruszy ć   ż..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 96
" Wó wczas w ó dz z wyrazem przera ż enia w oczach spojrza ł w twarz wnuka i spyta ł , j ą kaj ą c si ę niemal z obawy o odpowied ź : - Ale mojego Czarnego Mustanga, mojego ogiera, kt ó ry znaczy dla mnie wi ę cej ni ż   ż ycie, czy i jego odm ó..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 97
" — Uff! Tylu starych wojownik ó w zwa ł o si ę mymi przyjaci ół mi i rzeczywi ś cie uwa ż a ł em ich za przyjaci ół . Czy ż aden z nich nic mi nie kaza ł przez ciebie powiedzie ć ? —   Ż aden! — A wi ę c wszyscy dowiedz ą si ę..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 98
" rzek ł : - Wiem, ż e odda ł by ś za mnie ż ycie i ż e przemawia ł e ś za mn ą w naszym plemieniu. To nie twoja wina, ż e nic wi ę cej nie uzyska ł e ś . Chod ź , p ó jd ź my do pozosta ł ych, kt ó rzy musz ą si ę dowiedzie..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 99
" natychmiast w drogę , by urz ą dzi ć zasadzk ę na Old Shatterhanda i jego towarzyszy. Indianie ruszyli ponownie w dół wzd ł u ż strumienia, a ż dotarli do poprzedniego miejsca obozowania, by dalej uda ć si ę wzd ł u ż kra ń c ó w Sierra Moro w..."

Czarny mustang cz. 3 - strona 100
" wszystkim zakra ść si ę pod ob ó z bladych twarzy, nim postanowimy, co czyni ć . Gó ry poro ś ni ę te by ł y lasem, kt ó ry wysuwa ł w r ó wnin ę liczne zaro ś la. Kiedy Koma ń cze dotarli do nich, wyszukali sobie miejsce dogodne do rozbicia obozu,..."