www.radiobabilon.pl

Czarny książę cz. 2
Cameron Verney Lovett


Czarny książę cz. 2 - strona 1
" tychmiast podejmie kroki, by dopuszczono naszych ludzi do dziękczynienia podczas uroczystości w katedrze. Powróciłem na statek, a po kilku godzinach zjawił się i Trevor oświadczając, iż odwiedził kapłanów w katedrze i zyskał ich opinię, że zamysł nasz jest wielce chwalebny i że..."

Czarny książę cz. 2 - strona 2
" się do ołtarza, by przyjąć komunię. Jeszcze przez godzinę po moim zemknięciu nikt nie ośmieli się do nich przemówić”. „Doniosę o tym wszystkim Doñi Juanicie i dowiem się, co ona sądzi o naszym planie”. Nie przyda się opowiadać wam, cośmy sobie wzajemnie napisali, ale..."

Czarny książę cz. 2 - strona 3
" przybraliśmy trzech naszych ludzi, którzy dołączyli się do procesji czyniąc pozór, że nasi irlandzcy przyjaciele towarzyszą nam z własnej ochoty. Wysiadłszy na brzegu z łodzi uformowaliśmy orszak, przy czym Trevor kroczył pośrodku, podtrzymywany przez czterech ludzi niosących..."

Czarny książę cz. 2 - strona 4
" tę śpiesznie ku molu, dokąd dotarliśmy bez przeszkód. Jednak gdy usadowiłem ją w łodzi, wmieszali się w to strażnicy, a jeden z nich — rozpoznawszy krewniaczkę gubernatora — wszczął alarm. Dobyłem szabli i zastawiłem strażnikom dostęp do łodzi, a w następnej chwili..."

Czarny książę cz. 2 - strona 5
" — Skazani żyją czasem bardzo długo — powiedział George. — A teraz, padre, uczynią ci pewną propozycję. Cofnij twe klątwy i połącz mnie węzłem małżeńskim ze znajdującą się na statku niewiastą, a dostaniesz za to dwadzieścia dublonów. Biedny..."

Czarny książę cz. 2 - strona 6
" go. Od tej chwili zaczął przemyśliwać, jakby tu dostać się do Anglii, bowiem cel jego podróży został już osiągnięty. — Nie mogę żądać, byś przerwał swą podróż — rzekł mi — zaś co do Saint Pierre'a, to choć jest on wcale dzielnym stateczkiem, trudno znaleźć..."

Czarny książę cz. 2 - strona 7
" Przywieźliśmy tam pierwsze wieści o ogłoszeniu wojny pomiędzy Anglią i Francją, na ,co dowódca fregaty Thetis, mającej rozkaz płynąć do Gibraltaru, zaofiarował się konwojować do tego miejsca idące do kraju statki, stamtąd zaś łatwo im będzie dołączyć się do..."

Czarny książę cz. 2 - strona 8
" Komandor Beaufoy uśmiał się z całej historii, wyrażając nadzieję, że byłoby dla nas najlepiej, gdyby jak najrychlej ogłoszono wojnę pomiędzy Hiszpanią i Anglią. Inaczej Hiszpanie nie omieszkają złożyć skargi u dworu w St. James, zostanie wszczęte dochodzenie i tak lub inaczej..."

Czarny książę cz. 2 - strona 9
" cych do kraju, by zapewnić przejazd na nim dla siebie wraz z małżonką przynajmniej do Gibraltaru. Ja zająłem się natomiast naprawą Black Prince'a. Niebawem opuściliśmy na pokład stengi masztów i odjęliśmy prowizoryczne łaty nałożone na kolumny masztów po walce z piratem,..."

Czarny książę cz. 2 - strona 10
" jednej z nich stoi kilka dużych domów, zbudowanych kiedyś przez jakichś włóczęgów. Są jeszcze w bardzo dobrym stanie i można w nich wygodnie pomieścić załogę na czas naprawy. Wejścia do tej zatoczki — będzie to pierwsza po minięciu przylądka — broni kilka niezłych warowni,..."

Czarny książę cz. 2 - strona 11
" Gdy nam to opowiadał, przyniesiono wiadomość, że na pokład Black Prince'a przybył Ralf Trevor, który pragnie rozmówić się ze mną. Kazałem, aby przyszedł do nas na rufę, a gdy się po chwili zjawił, rzekł: — Proszę wybaczyć, że przeszkadzam panu i jego kompanii, ale..."

Czarny książę cz. 2 - strona 12
" myślę sobie tę sprawę, liczyłem jednak, że uzupełnię moją załogę waszymi ludźmi. Ośmiu ludzi straciłem w akcji przeciwko Golden Lionowi, ponadto jest około dziesięciu rannych i chorych, których zamierzałem odesłać przy tej sposobności do kraju, jako że lekarz nie..."

Czarny książę cz. 2 - strona 13
" ko ojciec, wydający za mąż córkę, podczas gdy Merrick będzie jego drużbą, a niewiasty ze świty Juanity — jej druhnami. Co do Saint Pierre'a oznajmił, że niewiele mu na nim zależy i chętnie uczyni wszystko, by zadowolić Trevora. Wyraził pewność, iż ten dotrzyma danego..."

Czarny książę cz. 2 - strona 14
" żonki, stojących na rufie, Trevor nie chciał ruszać w tym samym czasie, oświadczając, że będzie nam towarzyszył do Sierra Leone, gdzie może się przydać, po czym samotnie skieruje się do Anglii. Do Sierra Leone dopłynęliśmy szybko i bez przeszkód, a przybywszy tam..."

Czarny książę cz. 2 - strona 15
" Przybysz ten wykazał wkrótce wiele rozsądku i zaradności, a obecnie był już dość zamożny. Sam zbudował sobie kilka niewielkich szkunerów, na których zwoził do swego obozu niewolników. Dwa lata przed naszym przybyciem uznany został jednogłośnie przez towarzyszy za człowieka..."

Czarny książę cz. 2 - strona 16
" ma, krajowcy przedsięwzięli napad, który omal nie skończył się ich sukcesem. Europejczyków ściśnięto i otoczono tak w ich ówczesnym schronieniu, ze całkowicie odcięci byli od jakiegokolwiek zaopatrzenia i już mieli się poddać, wobec grozy śmierci głodowej, gdy McCullum..."

Czarny książę cz. 2 - strona 17
" blisko czterdzieści łodzi Timanisów, czy też Timmisów, którzy zbliżyli się z wrzaskiem i wyciem, usiłując zawładnąć statkiem przez abordaż. Nie mogąc wśród ciemności rozróżnić wrogów od swoich, zapaliłem w dwóch kotłach smołę i dziegieć, przeznaczone na następny..."

Czarny książę cz. 2 - strona 18
" — Hej, panowie! — ozwał się na nasz widok McCullum — gadanie diabelnie wysusza' gardło. Weźcie więc po kubku grogu, a potem zobaczymy, co to się działo tej no- cy. Zajęliśmy miejsca, po czym Murzynkowie podali nam fajki, rum, wodę i cytryny. Gdy przygotowaliśmy sobie trunek,..."

Czarny książę cz. 2 - strona 19
" Załadowaliśmy na powrót statek, co trzeba było robić rozważnie, jako ze musiało się znaleźć miejsce w międzypokładzie na niewolników, których mieliśmy otrzymać i na tych, których zamierzaliśmy zdobyć Wczesnym rankiem przywiązaliśmy żagle i stanęliśmy w kanale wyjściowym..."

Czarny książę cz. 2 - strona 20
" Murzynów nie stawi się tu za pół godziny, albo nie zwrócisz zapłaty za szkutników. — Ach nie, nie uprowadzisz mnie pan, nie wierzę w to A zresztą mogą zjawić się tu i inne okręty. — Słuchaj, Cullum, wcale nie pragnę ciebie porywać, powiedziałeś wszakże, iż będę dziś..."

Czarny książę cz. 2 - strona 21
" wśród pożegnalnych okrzyków naszej załogi, której był powszechnym ulubieńcem. Gdy łodzie zbliżyły się dostatecznie blisko, wezwałem McCulluma na pokład. Przyszedłszy na rufę i spostrzegłszy podciągnięte sieci abordażowe spytał, czy znów się obawiamy ataku krajowców...."

Czarny książę cz. 2 - strona 22
" Po osiągnięciu pełnego morza   skierowałem się na południe, a omijając z daleka płycizny St. Anne, wziąłem kurs na przylądek Mount i wkrótce straciłem z oczu towarzysza. Gdy pewnego dnia o świcie odkrył się przylądek Mount, dostrzegliśmy duży statek stojący przy nim..."

Czarny książę cz. 2 - strona 23
" — No, Tom — powiedziałem do Merricka — ten pryz powetował nam jałowe zwycięstwo nad „algierczykiem”. Ciekaw jestem, czy „francuz” ma dość wody i żywności na przejście do Indii Zachodnich; jeśli ma, to sądzę, że będzie najlepiej wysłać go od razu wprost na Antiguę,..."

Czarny książę cz. 2 - strona 24
" bardzo z obawy, iż wojna z Francją zahamuje swobodę handlu, że zrobiliśmy bardzo korzystny interes. Zaraz po naszym zakotwiczeniu agent pełniący władzę w forcie, James Collins, posiał łódź do wszystkich kotwiczących tam statków, zapraszając kapitanów i okrętowych supercargo na..."

Czarny książę cz. 2 - strona 25
" Pierwszego dnia po naszym przybyciu król zapowiedział przez posłańców, iż następnego dnia złoży nam wizytę, przysyłając mi w darze wołu, sześć kóz, dwa tuziny kur, dziesięć kaczek oraz mnóstwo korzeni jamsów i patatów. Odwzajemniłem się sześcioma galonami rumu, czterema..."

Czarny książę cz. 2 - strona 26
" biem. Król Blay, wyciągnięty na wypełniających kosz poduszkach, przybrany był w szkarłatny, bramowany złotem surdut i takąż kamizelkę, zaś na głowie owiniętej w starą, barwną chustę bandana, miał trójgraniasty kapelusz, kunsztownie zdobiony złotą taśmą i piórami. Nogi aż..."

Czarny książę cz. 2 - strona 27
" kiwać nadejścia królewskich dostojników. Wkrótce potem nadciągnął minister wojny, czyli sofahin, po nim zaś pięciu paninów, naczelników wiosek. Towarzyszyły im również świty, podobne do królewskiej, lecz nie tak liczne i nie tak okazale przystrojone. Każdy z dostojników,..."

Czarny książę cz. 2 - strona 28
" następnego dnia Na znak swego pełnomocnictwa obofo dzierżył potężną trzcinową laskę, zakończoną królewską oznaką przedstawiającą słonia przebitego mieczem. Przyjęliśmy oczywiście zaproszenie, po czym obofo oświadczył, że Ehin Blay odwiedzi nas prywatnie tego wieczora i..."

Czarny książę cz. 2 - strona 29
" środowisku. Miałbym wielką ochotę zrobić małą wyprawę w głąb lądu. Zwróciłem się do okyami, by spytał króla, czy zezwoli nam towarzyszyć jego myśliwskiej ekspedycji, by przyjrzeć się, jak się poluje na słonie. Jego królewska mość, który do tej chwili zdążył już..."

Czarny książę cz. 2 - strona 30
" lonie kantor handlowy. Po wczorajszym pokazie, zgotowanym nam przez Ehina Blaya, wybranie dla niego stosownego upominku okazało się trudniejsze niż się spodziewaliśmy. Na szczęście znaleźliśmy na pokładzie Foudre'a kilka dużych skrzyń wypełnionych szkłem i porcelaną, wśród..."

Czarny książę cz. 2 - strona 31
" czajowych darów w złocie otrzymaliśmy z Merrickiem po dwudziestu pięciu młodych i krzepkich niewolników. Po dokonaniu tej wymiany . zaprowadzono nas' do innego domu, gdzie — zwyczajem krajowców — przygotowano dla nas Ucztę. Przybranie stołu było' dość dziwaczne, gdyż ze..."

Czarny książę cz. 2 - strona 32
" kiego rodzaju złośliwych chorób. Jeśli zachorujecie i pomrzecie, nie mówcie, żem was nie ostrzegał. Tom tak był ciekaw zobaczyć słonia, że żadne przestrogi i perswazje nie potrafiłyby odwieść go od powziętego zamiaru. Widząc jego zdecydowanie, nie zamierzałem czynić..."

Czarny książę cz. 2 - strona 33
" posiłków oraz do spania. Nocami krajowcy oporządzali na nich sprzęt rybacki. Skierowaliśmy się do jednej z takich chat i wspiąwszy się na pomost zabraliśmy się do śniadania, oczekując przybycia reszty ekspedycji. Toby usmażył złowione w nocy ryby, które smakowały nam..."

Czarny książę cz. 2 - strona 34
" łodzi na trzy do czterech dni wiosłowania w górę jej biegu. Brzegi rzeki porosłe były gęstą dżunglą, splątaną gęstwą pnączy okrytych często bogatym kwieciem. Tu i ówdzie strzelały w niebo na wysokość wielu stóp smukłe, pierzaste palmy pnące, łagodzące ciężki, masywny..."

Czarny książę cz. 2 - strona 35
" i różnych amuletów, jak kości, czaszki i inne przedmioty. W małej chatce położonej w środku wioski zgromadzone były miejscowe święte bębny, obwieszone czaszkami ludzkimi, zaś u dachu zawieszone były rogi i gwizdki sporządzone z niewielkich kłów słoniowych i ludzkich kości. W..."

Czarny książę cz. 2 - strona 36
" zajęcia wyznaczonych stanowisk, poszliśmy wcześnie spać Toby obudził nas tuż po trzeciej, przynosząc jakąś gorącą zupę, będącą z pewnością lepszym środkiem przeciwko nocnym 'chłodom niż łyk wódki, do jakiego namawiał nas sofahin. Przewodnikami naszymi byli czterej krajowcy..."

Czarny książę cz. 2 - strona 37
" Sofahin wydał głośny okrzyk i wyskoczywszy ze swej kryjówki cisnął dzidę w tylne odnóża wielkiego słonia. Potwór odwrócił się natychmiast, jakby chcąc zdeptać karła, który ośmielił się go zaatakować, ale w tej samej chwili z ukrycia wyskoczyli inni wojownicy i niebawem..."

Czarny książę cz. 2 - strona 38
" niem, że podczas naszej nieobecności panował tak silny przybój, iż trzeba było przerwać załadunek zarówno beczek z wodą, jak i niewolników, a kilka beczek rozbiło się w czasie próby przyholowania ich do łodzi. Następnego ranka przybyli gońcy z oznajmieniem, że gubernator..."

Czarny książę cz. 2 - strona 39
" nych w Behin i uzupełnię zapas wody, zajdę do Axirn, by przyjąć na pokład oferowanych mi przez niego na sprzedaż niewolników. Słysząc to Mynheer roześmiał się i rzekł: — Co? Chcesz pan ładować tu niewolników i wodę? Wszak widzisz, jak ciężki jest przybój już teraz, a..."

Czarny książę cz. 2 - strona 40
" stonie, dokąd instrukcje moje pozwalały mi zajść i co też zamierzałem uczynić, skłonić Muriel do złączenia ze mną swych losów, nie groziłaby jej w żadnym razie bieda. Ponieważ przybój utrzymywał się nadal pomyślny, zakończyliśmy prace w Behin w przewidywanym czasie...."

Czarny książę cz. 2 - strona 41
" wszystkie z nimi rozmowy. Tam też, wkrótce po naszym przybyciu, zjawił się miejscowy król wraz ze swymi naczelnikami, by oddać honory gubernatorowi i jego gościom. Znajdujące się w ogrodzonym miejscu obszerne szopy zapełnione były niewolnikami, oczekującymi na transport statkiem,..."

Czarny książę cz. 2 - strona 42
" bólu torturowanym. W rany te wcierano paprykę, a konwulsje nieszczęsnych zdawały się sprawiać patrzącym żywą radość. Wśród ofiar przeznaczonych do publicznej egzekucji znajdowała się kobieta o skrępowanych rękach i nogach. Na zapytanie mego towarzysza, co zamierzają z..."

Czarny książę cz. 2 - strona 43
" Aż do przybycia w pobliże Indii Zachodnich nie wydarzyło się nic godnego uwagi. Tam wszakże natknęliśmy się na korsarski, czy raczej piracki, szkuner, który pewnego dnia podszedł do nas o świcie pod francuską flagą i posłał nam pocisk przed dziób na znak, byśmy stanęli w dryf...."

Czarny książę cz. 2 - strona 44
" nad nami ciszę, a rzucane z rzadka słowa wypowiadane były szeptem. Po pewnym czasie dało się odczuć kilka bardzo lekkich, przerywanych powiewów wiatru, a w chwilę później usłyszeliśmy jakby szum potężnego przyboju i dojrzeliśmy, jak cała powierzchnia wody po..."

Czarny książę cz. 2 - strona 45
" Sztorm trwał przez całą noc bez przerwy. Pracowaliśmy bez wytchnienia, mocując zapasowe stengi i reje i usuwając za burtę wraki potrzaskanych łodzi, przy której to czynności kilku ludzi doznało obrażeń. W końcu słońce wzeszło i mogliśmy rozejrzeć się lepiej w sytuacji...."

Czarny książę cz. 2 - strona 46
" okrętu wielu z nich zostało rannych. Na pokładzie Black Prince'a nie mniej niż dziesięciu miało złamane kończyny, dwóch zaś zmarło od doznanych obrażeń. Przeciek statku zaczął przybierać poważne rozmiary i wody przybywało, mimo że pompy pracowały bez przerwy i drużyny..."

Czarny książę cz. 2 - strona 47
" gdy większość załogi znajdowała się na rejach przy skracaniu żagli. Katastrofa ta zmniejszyła do zaledwie czterdziestu czy pięćdziesięciu ludzi liczbę załogi, już przedtem znacznie przerzedzoną przez żółtą febrę. Wielu spośród pozostałych doznało obrażeń przez działa..."

Czarny książę cz. 2 - strona 48
" lenia na wyładunek niewolników z Foudre'a. Udzielono go, nam natychmiast, wobec czego wyokrętowaliśmy wszystkich niewolników zarówno z Foudre'a jak i z Black Prince'a, po czym przekazaliśmy ich pod opiekę panu Stevensonowi, agentowi firmy Merrick i Floyd. Pan Stevenson,..."

Czarny książę cz. 2 - strona 49
" w najzupełniejszym porządku i w stanie takiej gotowości morskiej, jak wówczas, gdy wychodziliśmy z Liverpoolu. Sir Harry Jones wyszedł na morze na długo przedtem, ale Tonnant i Satellite zostały wykończone mniej więcej w tym samym czasie co i my, wobec czego oczekiwały w..."

Czarny książę cz. 2 - strona 50
" Odrzekłem, iż będzie to zależało od okoliczności, lecz byłbym zaszczycony jego propozycją, jeśli byłaby wykonalna. Oznajmił mi wówczas, że   pragnie przesłać depesze małej eskadrze, która ma nadejść z Anglii. Trzeba było uprzedzić ją, że admirał zamierza wyjść..."

Czarny książę cz. 2 - strona 51
" jakie nam tam zgotowano, przeciągnęło się do siódmej szklanki pierwszej nocnej wachty. Oficerowie zapewniali przy pożegnaniu, że nie powinniśmy być korsarzami, lecz oficerami marynarki wojennej. Nazajutrz rano zameldowałem się po depesze i rozkazy. Prócz depesz prawdziwych, które..."

Czarny książę cz. 2 - strona 52
" został nam oddany, sam admirał powiewał ku nam kapeluszem z rufowej galeryjki. Pohalsowaliśmy do wschodniego krańca Jamajki, a gdy tylko nabraliśmy dostatecznej wysokości na wietrze, wzięliśmy hals na północ. Po kilku dniach osiągnęliśmy pozycję, na której mieliśmy oczekiwać..."

Czarny książę cz. 2 - strona 53
" otwarcia ognia dopiero z najbliższego dystansu. Salwa okazała się znakomicie skuteczna, zmiatając nieprzyjacielowi fokstengę i grotreję, lecz w tejże samej chwili nasza grotstenga zwaliła się z trzaskiem na pokład. Jednocześnie Tom Merrick, stojący na rufie, został ciężko ranny..."

Czarny książę cz. 2 - strona 54
" Podprowadziłem francuską fregatę do okrętu liniowego, który przypieczętował ostatecznie jej zdobycie, i poprosiłem o przysłanie załogi celem przejęcia okrętu, oznajmiając, iż obarczony jestem misją przewiezienia depesz. Zameldowałem się u dowodzącego admirała, który kazał..."

Czarny książę cz. 2 - strona 55
" dla statku lub twoich rannych? Widzę, że postawiłeś już grotstengę, snać nie traciłeś czasu. Podziękowałem, mówiąc, że mam na okręcie dobrego lekarza, który zatroszczył się należycie o rannych, natomiast byłbym wdzięczny za kilka zwojów lin, potrzebnych do wymiany..."

Czarny książę cz. 2 - strona 56
" Black Prince udział w zyskach pryzowych, wynikających z dzisiejszej akcji, tak' jak gdyby stanowili oni załogę okrętu wojennego jego królewskiej mości. John, Thompson kontradmirał floty pomocniczej” Po odczytaniu tego załoga wydała trzykrotny okrzyk „hurra!”, a gdy jeszcze..."

Czarny książę cz. 2 - strona 57
" marskim posianiu sędziwego Trytona, wzywającego mocy Neptuna, by przepędzić śmiertelników, którzy odważyli się wedrzeć do jego królestwa. Mimo tych wszystkich cudów trzeba było dawać baczenie i wytężać uwagę, nie tylko z powodu raf i prądów, lecz także ze względu na..."

Czarny książę cz. 2 - strona 58
" Rozkazałern nabić działa kartaczami i wycelować je w łodzie, po czym zachować absolutną ciszę i czekać z   otwarciem ognia na rozkaz. Zbliżywszy się, łodzie podzieliły się tak, by zaatakować nas z obu burt! Gdy znalazły się w odległości pięćdziesięciu jardów,..."

Czarny książę cz. 2 - strona 59
" bójników gradem pocisków z broni ręcznej. Pod działaniem tego ognia napastnicy zaczęli się chwiać, tymczasem jednak śródokręcie i pokład szańcowy zmienił się w ruinę. Skoro tylko piraci zaczęli się cofać, runęliśmy na nich wraz z Trenalem i z naszymi ludźmi i dosłownie..."

Czarny książę cz. 2 - strona 60
" Gdy tylko mogłem opuścić pokład, zszedłem do biednego Toma, którego udało się McAllisterowi z trudnością powstrzymać od wyrwania się na pokład i przyłączenia do walki. Odtąd jednak gorączka zaczęła spadać i Tom zapadł w spokojny, pokrzepiający sen, z którego obudził się..."

Czarny książę cz. 2 - strona 61
" że nadal tkwi w swej zatwardziałości, chciałem pójść za przykładem George'a Dormera i skłonić ją, by powierzyła swe losy w moje ręce i uciekła ze mną na pokładzie statku. Jakież było moje rozczarowanie, gdy się dowiedziałem, że pan Penmore wraz z całą rodziną wyruszył..."

Czarny książę cz. 2 - strona 62
" masy lodu, wykręciłem statek pod wiatr, brasując grotmarsel tak, by chwycił wiatr z przeciwnej strony. Wkrótce jednak do uszu mych doszedł odgłos fal jak gdyby załamujących się na rafach lub skałach., Nie odważyłem się wszakże na wykonanie zwrotu, jako że odgłosy te dochodziły..."

Czarny książę cz. 2 - strona 63
" ło. Jeden Cundy zachował przytomność umysłu. Radził mi kazać natychmiast zaklinować pokrywy luków i przywiązać ludzi do olinowania i pachołków, aby zapobiec zmyciu ich za burtę, gdyby okręt ześliznął się z góry lodowej i zanurzył się głęboko w morze, co mogło w każdej..."

Czarny książę cz. 2 - strona 64
" stopni. Również i góra lodowa zmieniła nieco swe położenie, wyrównując trochę przegłębienie statku na rufę. Po pewnym czasie Cundy zameldował, że wszystko jest gotowe. Uważał on, iż nie byłoby roztropnie popuszczać statku na linie, gdyż albo lina, albo kabestan mogłyby się..."

Czarny książę cz. 2 - strona 65
" na którą wciągnęliśmy go wraz z Czarnym Jackiem. Bloki lodowe, pływające między nami i łodziami, zasłaniały nam widok i chociaż widzieliśmy szczyty masztów statku, nie mieliśmy pojęcia jak się nań przedostać. — Nie możemy trwać w bezruchu i zmarznąć — rzekł Cundy...."

Czarny książę cz. 2 - strona 66
" w moim kierunku. Usłyszałem niebawem tuż za sobą ciężki jego oddech, postanowiłem przeto odwrócić się i spojrzeć, mu w oczy, ufając w bliskość łodzi, której załoga dobywała ostatków sił, spiesząc mi na ratunek. Ku memu zdziwieniu miś zatrzymał się i podniósłszy się na..."

Czarny książę cz. 2 - strona 67
" Wkrótce po południu z oka na maszcie zameldowano dwa żagle przed dziobem, a do zachodu słońca widać było już i żagle główne. Sądząc z ożaglowania jeden z tych statków był dużym, potężnym okrętem i — jak można było sądzić z wąskich, górnych lików marsli —..."

Czarny książę cz. 2 - strona 68
" cuza” tak długo, póki Mohawk nie oddali się na bezpieczną odległość. — To by było dobre, jeśliby się udało, ale nie będzie to łatwe. — Nie szkodzi, spróbujemy. O świcie postawiłem znów wszystkie żagle i ruszyłem za tajemniczymi statkami, które podniosły flagi..."

Czarny książę cz. 2 - strona 69
" — Patrz no, Tom, chłopcze drogi — powiedziałem — oto atut, na który nie liczyłem. Francuzi byli na tyle nieostrożni, że pozostawili na pryzie angielską załogę, co nie ulega dla mnie wątpliwości. Wydaje się, że Anglicy są dość silni i mogą sprawić załodze pryzowej wiele..."

Czarny książę cz. 2 - strona 70
" Przy pomocy cieśli i kilku marynarzy umieściliśmy złoto, przedstawiające wartość siedemnastu tysięcy funtów, w niewielkiej przestrzeni pod zwojami lin, a przykrywszy je drewnem opałowym i podściółką, rzuciliśmy jeszcze na wierzch dodatkowy zwój grubej liny. — Nie znajdą go tu..."

Czarny książę cz. 2 - strona 71
" przyjacielowi z najbliższej odległości morderczą salwę. Jednak był on równie szybki jak i my i odpowiedział natychmiast, odstrzeliwując nam grot- i bezanstengę oraz stengę bukszprytu. Fregacie dostało się jeszcze gorzej, gdyż poprzez dym dojrzeliśmy, jak jej fokmaszt zachwiał..."

Czarny książę cz. 2 - strona 72
" ty przez nieprzyjaciela. Dostałem kulą w głową i padłem bez zmysłów na pokład. Gdy odzyskałem przytomność, stwierdziłem, że leżę w koi znajdującej się pod pokładem na rufie, noszącym ślady przebytej ostatnio walki. Tom Merrick i McAllister, stojący obok, przypatrywali mi..."

Czarny książę cz. 2 - strona 73
" — Czy bezpieczna? Ależ tak, oczywiście! Porucznik z Calliope , który przewodzi ekipie awaryjnej pomagającej nam w naprawach, powiedział, że zarówno Sir Rupert, jak i cała jego rodzina znajdują się w całkowitym bezpieczeństwie. — Muszę zobaczyć Muriel. —..."

Czarny książę cz. 2 - strona 74
" pokład, spostrzegłem, że panuje zupełna cisza. Mohawk podniósł sygnał, iż Sir Rupert pragnie przybyć na statek, by osobiście wyrazić kapitanowi podziękowanie. Uporządkowałem okręt, jak ty]ko się dało, starając się ukryć szkody zadane nam przez Vénus. Z trudem..."

Czarny książę cz. 2 - strona 75
" — Napisać list do panny Penmore. Toby pojedzie ze mną i uda mu się na pewno doręczyć jej przez kogoś ten list, jak i przywieźć nań odpowiedź. Jeżeli oboje bardzo tego pragniecie, to jestem pewien, że pokonacie niechęć Sir Ruperta do tego małżeństwa. — Ach, zacny..."

Czarny książę cz. 2 - strona 76
" którą poznałem dobrze, gdym był pewnego razu w Charlestonie, nie zasługuje na to, aby zadawać się z jakimś bezecnym włóczykijem. Opowiedz mi pan swą historię, a jeśli się przekonam, że stryj jest w błędzie, oto bratnia marynarska ręka, że uczynię wszystko, by ci pomóc. Nie..."

Czarny książę cz. 2 - strona 77
" — Tym lepiej. Obaj będziemy na niego nalegali i w końcu musi ustąpić. Zatem do zobaczenia i pamiętaj pan, że mam zamiar tańcować na twym weselu. Komandor Penmore odbił od burty, by udać się na Mohawka, ale że nagle zerwał się wiatr, musiał zawrócić na..."

Czarny książę cz. 2 - strona 78
" właścicieli statku i widzą się zmuszony żądać udzielenia mi informacji, o które proszę”. — Odmówił z miejsca, ale ja, widząc wychodzącą na pokład jego córkę, ozwałem się: „A teraz proszę w imieniu kapitana Hawkinsa, by wolno mi było złożyć uszanowanie pańskiej..."

Czarny książę cz. 2 - strona 79
" pewniała mnie o niezmiennym afekcie. Nie wiedziała, że jestem na pokładzie Black Prince'a, póki nie dostała mego listu. Pisała, że udało się jej zjednać matkę dla sprawy naszego małżeństwa, natomiast ojciec wyrażał zawsze najwyższe niezadowolenie, gdy wymieniano moje..."

Czarny książę cz. 2 - strona 80
" Londynu, by doręczyć depesze w Admiralicji. Zaproponowałem tedy, że spędzę noc w mojej dawnej kwaterze w gospodzie Woolpack Inn, po czym jutro rano udam się w podróż. Pan Merrick nie chciał jednak o tym słyszeć i nalegał, bym zatrzymał się w jego domu. — Zbójnicki rumak jest..."

Czarny książę cz. 2 - strona 81
" mogłem się na to zgodzić, poprosiłem więc pana Merricka, aby kazał wysłać ich dyliżansem do gospody Pod Złotym Lwem, gdzie postanowiliśmy z Tomem stanąć. Nasza podróż do Londynu przemieniła się w jeden tryumfalny pochód, jako że eskorta nie omieszkała wszędzie rozgłaszać,..."

Czarny książę cz. 2 - strona 82
" Pogawędkę przerwało przybycie krawca, po którego posłaliśmy, by wyekwipować się należycie wraz z asystą na jutrzejszą wizytę w Admiralicji. Po odprawieniu go poszliśmy wreszcie na upragniony spoczynek. Żegnając się George powiedział, że przybędzie po nas ze stryjem nazajutrz o..."

Czarny książę cz. 2 - strona 83
" — Witajcie, kapitanie Hawkins i panie Merrick — powiedział Sir John. — Słyszę, że walczyliście jak lwy i powracacie okryci rozgłosem i chwałą. Ten oto mój bratanek winien wam także wdzięczność za pomoc w zdobyciu miłej żony. Przyznam, że osobiście nie lubię, jak Anglicy..."

Czarny książę cz. 2 - strona 84
" towujemy wyprawę przeciw Gore. Pan, George, powinieneś wziąć w niej udział! Inni dostojnicy, którzy — jak się okazało — byli bądź admirałami, bądź członkami rządu, ściskali mi dłonie, gratulując dzielnych osiągnięć, jak raczyli nazwać moje wyczyny. Na dyskretny znak,..."

Czarny książę cz. 2 - strona 85
" opowiedział pokrótce swe dzieje po rozstaniu się z nami w Sierra Leone. Odbył zdumiewająco szybki rejs powrotny do kraju, by spotkać się z Sir Johnem. Ten zakomunikował rządowi, iż Ralf podejmuje się dostarczać dlań wiadomości z Francji. Przyjęto jego usługi, owe zaś..."

Czarny książę cz. 2 - strona 86
" ko jego królewskiej mości. Król raczył z zadowoleniem wyrazić życzenie usłyszenia z mych własnych ust opowiadania o podróży Black Prince'a. Prezydent ministrów przedstawił mnie królowi w pałacu St. James, po zakończeniu sesji rady ministrów. Gdy ukląkłem i ucałowałem..."

Czarny książę cz. 2 - strona 87
" ciach u dworu, ojciec pilnował jej tak ściśle i zazdrośnie, że nigdy nie udało mi się zamienić z nią nawet słowa. Oczy jej natomiast zwierzały mi bardziej wymownie od słów, że w uczuciach wzglądem mnie pozostała nie zmieniona. Upatrywałem sposobności, aby ją 'porwać i..."

Czarny książę cz. 2 - strona 88
" Odrzekłem, iż z przodków mych mogę być istotnie dumny. — Z przodków, powiadasz pan? I Sir Rupert może mówić o rodzie! Dalejże, przyjmuj stanowisko, a Sir Rupert musi zezwolić ci na małżeństwo ze swą córką. A jeśli nie zezwoli pomogę ci, byś poślubił ją wbrew jego woli...."

Czarny książę cz. 2 - strona 89
" moim kuzynem, nawet gdybyś miał uprowadzić stryja razem z córką. Miałem już zamiar powrócić do ministra Pitta, aby mu powiedzieć, że nie będę mógł teraz opuścić Anglii, jednak przyjaciele odwiedli mnie od tak pochopnego kroku. Udaliśmy się przeto wszyscy trzej do Sir Johna, by..."

Czarny książę cz. 2 - strona 90
" gdy po ceremonii pasowania król wypowiedział słowa: — Powstań. Sir Robercie Hawkins. Sir Rupert odmówił z początku wzięcia udziału w bankiecie wydanym przez Sir Johna Dormera, lecz pan Pitt dał mu do zrozumienia, iż jego nieobecność mogłaby spowodować niełaskę króla. Musiał..."

Czarny książę cz. 2 - strona 91
" mojej rekomendacji. Przed wyruszeniem na morze byłem obecny na weselu Toma Merricka i Sir Ralfa Trevora. W dniu swego ślubu Tom, w imieniu' ojca, oznajmił zacnemu Trenalowi, iż został mianowany kapitanem Black Prince'a. Dzięki stosunkom Muriel zgotowano mi w Południowej Karolinie..."