Czarny książę cz. 2 - strona 67
Wkrótce po południu z oka na maszcie zameldowano dwa żagle przed dziobem, a do zachodu słońca widać było już i żagle główne. Sądząc z ożaglowania jeden z tych statków był dużym, potężnym okrętem i — jak można było sądzić z wąskich, górnych lików marsli — „francuzem”. Drugi statek, o ile dało się ocenić z tej odległości, miał wygląd angielskiego statku handlowego.
Nie pragnąłem zetrzeć się
z bliska w nocy z obcymi okrętami, toteż widząc przy świetle księżyca, że jesteśmy od nich w odległości trzech mil, skróciłem żagle, oczekując świtu, aby powziąć plan akcji.
— Bob — powiedział Tom — dlaczego nie prześliźniesz się obok nich? Wieziesz przecież depesze. Skorośmy ich zauważyli, trzeba
Darmowa reklama:
Piżamy dla dzieci sklep
Tylko teraz - na wyciągnięcie ręki - Piżamy dla dzieci sklep - sprawdzone firmy.
www.barline.eu
nam umykać, a nie ryzykować tuż przed końcem podróży.
— Masz słuszność, Tom. Coś mi jednak mówi, że mniejszy statek to z wszelką niemal pewnością Mohawk i że Sir Rupert, jego małżonka i Muriel znajdują się w mocy Francuzów.
— Pleciesz bzdury, Bob. Przecież Mohawk wyruszył w podróż kilka dni przed nami, a nas zatrzymała w dodatku ta przygoda z lodami.
— To prawda. Ale czyż Mohawk nie mógł także opóźnić się wskutek lodów?
— Nie sądzę. A zresztą cóż ci to da, jeśli zdobędziesz ten statek?
— Nie wiem, ale postaram się ocalić Muriel, jeśli to Mohawk.
— Dobrze. Wiesz przecież, Bob, że będę ci zawsze pomagał w tych przedsięwzięciach. Ale przecież należy się także coś ludziom, którzy stali tak dzielnie u naszego boku podczas całej podróży.
— Zgoda, Mam jednak następujący plan: Jeśli „francuz” zdobył Mohawka, to znaczy, że żegluje on lepiej niż Mohawk. My zaś wiemy, a przynajmniej tak nam się, wydaje, że żeglujemy szybciej niż ten „francuz”, sądząc po tym, jak zbliżyliśmy się do niego od chwili, gdyśmy go dostrzegli. Mój plan polega na tym, aby odciągnąć „francuza” ku podwietrznej, z dala od Mohawka, a gdy będziemy już w dostatecznej od niego odległości, odbić go, zanim „francuz” za nami nadąży. Potem zajmiemy „fran-