www.radiobabilon.pl

Czarny książę cz. 1
Cameron Verney Lovett


Czarny książę cz. 1 - strona 1
" Verney Lovett Cameron   CZARNY KSIĄŻĘ   tłum. Anonim "

Czarny książę cz. 1 - strona 2
" Pewnego wieczora siedziałem sobie wygodnie w zacisznej gospodzie Woolpack Inn. przy ulicy Dale w Liverpoolu, pociągając z fajki napełnionej karolińskim tytoniem i rozkoszując się wraz z mym gospodarzem, Johnem Pye, wazką ponczu przyrządzonego z cytryn i rzetelnego rumu, który..."

Czarny książę cz. 1 - strona 3
" Price, czy też Ap Rhys, jak lubił, aby go nazywano. Ale co się stało z Price'em? Z nim przecież nie mogli się chyba poróżnić. — Och nie, nie było żadnego poróżnienia, ale kapitanowi Ap Rhysowi, jak musimy go teraz nazywać, jakiś krewny pozostawił w spadku fermę w Walii,..."

Czarny książę cz. 1 - strona 4
" — Widzę, że jesteś w swoim żywiole. Przyjdź więc jutro rano na nabrzeże do kantoru, a otrzymasz instrukcje. — Zgoda. Ale gdzie jest teraz statek? Powróciłem ze stryjowskiej fermy dopiero dziś po południu, przebywałem tam od chwili zejścia z Elizabeth i nie wiem, co..."

Czarny książę cz. 1 - strona 5
" — No, dokładnie nie wiem. Słyszałem, że widziano go przed kilku dniami, lecz pewnie przycupnął gdzieś cicho, kryjąc się przed werbownikami. Na szczęście kuter naganiaczy utknął dziś po południu na. ławicy u wejścia do portu i Jack jest teraz bezpieczny. Znam chyba wszystkie..."

Czarny książę cz. 1 - strona 6
" pozostałem sierotą bez grosza. Stryj, mający liczną rodzinę, wziąłby mnie chętnie do swego domu i ułatwił zdobycie zawodu na równi z kuzynami, ale jeden z przyjaciół ojca zaproponował, że zabierze mnie ze sobą na morze. Odłożyłem więc na bok szlachetne urodzenie i jąwszy..."

Czarny książę cz. 1 - strona 7
" młodego człowieka, swego protegowanego. Pozostawszy znów bez środków do życia zamierzałem zaciągnąć się na jeden z okrętów królewskich, gdy oto natknąłem się na mego przyjaciela, Toma Merricka, który był przez pewien czas zatrudniany w jednym z londyńskich domów handlowych...."

Czarny książę cz. 1 - strona 8
" w niej wkrótce na umór. Muriel Penmore odwzajemniała moje afekty i zgodziła się, abym zaloty ujawnił jej ojcu. Penmore, który mimo opuszczenia ojczystego kraju zachował nadal rodową dumę, wpadł w pasję. Uznał moje zamiary za zuchwałość i kazał opuścić swój dom; nazwał mnie..."

Czarny książę cz. 1 - strona 9
" w tak nieprzydatnym do żeglugi stanie, że porzucono wszelką myśl o naprawie, a tym samym pogrzebano żywioną przeze mnie nadzieję, że obejmę dowództwo tego statku, gdy znów wyruszy na morze. Jak to zawsze miałem w zwyczaju, ilekroć przybywałem do Liverpoolu, udałem się do..."

Czarny książę cz. 1 - strona 10
" miając, ze jest godzina wpół do siódmej i że na dole dopytuje się p mnie dwóch marynarzy. Zerwałem się bezzwłocznie i ubrałem naprędce, a zeszedłszy na dół zastałem czekających na mnie Czarnego Jacka Jago i jego nieodłącznego przyjaciela Cundy'ego, zwanego pospolicie..."

Czarny książę cz. 1 - strona 11
" wodzie i albo by niechybnie utonął, albo padł ofiarą tych drapieżnych potworów, gdyby Jago — nie bacząc na niebezpieczeństwo — nie skoczył mu z pomocą i nie przyholował bezpiecznie do okrętu. Od tego czasu obaj stali się nierozłącznymi przyjaciółmi Zawsze zaciągali się..."

Czarny książę cz. 1 - strona 12
" ludzi. Na wiadomość o rejsie korsarskim na morza hiszpańskie powyłażą ze spelunek. — Zważcie, co mówię: nie potrzeba mi mętów portowych ani nadbrzeżnych włóczęgów, każdy, kogo przyprowadzicie, musi być marynarzem. — To się wie, kapitanie! Jak dobra załoga, to i lekka..."

Czarny książę cz. 1 - strona 13
" Gdy wszedłem, pan Merrick powitał mnie słowami: — Dzień dobry, kapitanie Hawkins. Sądzę, że syn mój powiedział już panu, iż potrzebujemy kapitana na Black Prince'a, ponieważ kapitan Price postanowił rozstać się z morzem. Tom polecił nam pana, my zaś — po..."

Czarny książę cz. 1 - strona 14
" — Nie pragnę niczego więcej. Wiesz, panie, że ojciec mój służył w marynarce królewskiej, a i ja też powąchałem trochę prochu. Ale czyż Black Prince nie jest jeszcze uzbrojony? — Oczywiście, że jest. Ma działa, jako że na wybrzeżu Sierra Leone i wszędzie na..."

Czarny książę cz. 1 - strona 15
" będą mogli zwerbować, przystąpią od następnego dnia do roboty, zaś Jones, jak zwał się pierwszy oficer, będzie mógł opuścić statek natychmiast. Stanowisko drugiego oficera Black Prince'a zdecydowałem się powierzyć niejakiemu Harry'emu Trenalowi, obiecującemu..."

Czarny książę cz. 1 - strona 16
" pieniężnego wsparcia i pomocy w przedostaniu się na kontynent. Był on również w dobrych stosunkach z panem Pittem i nikt bardziej od niego nie mógł liczyć na uzyskanie względów. Postanowiono wkrótce, że Tom Merrick i ja, skoro tylko puszczę w ruch roboty na Black Prince'ie,..."

Czarny książę cz. 1 - strona 17
" pozostałych zamustrowano jako starszych marynarzy, od których, według zwyczajów panujących w marynarce brytyjskiej wymagano, aby umieli: refować, zwijać, sterować, zszywać, stawiać, sondować. Gdy umowę opatrzono stemplami, oznajmiłem im, że mamy dobry statek, na którym spodziewam..."

Czarny książę cz. 1 - strona 18
" Tom Merrick towarzyszył mi do Woolpack na fajkę i szklankę ponczu, przy której omawialiśmy naszą bliską podróż do Londynu. Chcąc uniezależnić się od wiatru i prądu, postanowiliśmy odbyć podróż konno zamiast morzem. Tom zapewnił, że może dostarczyć mi dzielnego wierzchowca,..."

Czarny książę cz. 1 - strona 19
" gając haracz z każdego, kogo udało im się zastraszyć i zmusić do uległości. Podróż mijała nam bez żadnego godnego wzmianki wypadku do chwili opuszczenia gospody na Spustoszonych Wzgórzach, gdzie przystanęliśmy na popas i posiłek. Jechaliśmy dość szybko, ja zaś z Tomem,..."

Czarny książę cz. 1 - strona 20
" osiągnięcia celu podróży. Obejrzawszy naszą broń stwierdziliśmy, że podsypka została wszędzie usunięta z panewek, co wskazywało, że rabusie musieli być w zmowie ze stajennymi w gospodzie na Spustoszonych Wzgórzach, gdzie stawaliśmy na popas. Po przybyciu do Londynu..."

Czarny książę cz. 1 - strona 21
" — Och, możecie pisać, jak zapłacicie... Ale to pisanie.. Ha, ha! Oprychy korespondują z radnym miejskim! Chodź lepiej, kapitanie Starlight, gwineje przydadzą się wam w Newgate . Jestem dobry człowiek i wolę, abyście zatrzymali waszą kieskę. Wielu już takich capnąłem, ale..."

Czarny książę cz. 1 - strona 22
" Dowiedziałem się od mego strażnika, chociaż bawiła go moja rzekomo udana nieświadomość, iż kapitan Starlight był notorycznym rozbójnikiem, który wraz z bandą towarzyszy terroryzował od długiego czasu podróżnych przybywających drogą północną. W areszcie osadzono nas w dużej..."

Czarny książę cz. 1 - strona 23
" Wprowadzono nas bezzwłocznie do wystarczająco, choć dość obskurnie umeblowanej izby, w której na kominku palił się jasny ogień. Tu czekał na nas Sir John. — Jak się macie, panie Merrick? Przykro mi, że te sługusy zgotowały wam smutne przyjęcie w naszym pięknym Londynie. A to,..."

Czarny książę cz. 1 - strona 24
" przewinienia ich są błahe i dadzą się Bez trudu darować. Muszę iść teraz do sędziów, a wy czekajcie tu, póki nie wrócę. Sir John powrócił wkrótce z rozkazem uwolnienia zarówno nas, jak i naszych marynarzy obrońców. Kazał potem Tomowi i mnie udać się z nim do pokoju narad..."

Czarny książę cz. 1 - strona 25
" przed lordami Admiralicji po list kaperski. Każę zaraz krawcowi przynieść odpowiednie stroje, a że i sam potrzebuję ubioru, będziemy wybierać razem. Po śniadaniu przybył wezwany krawiec w asyście dwóch tragarzy niosących, spore paki, z których wydobyto i rozłożono przed nami..."

Czarny książę cz. 1 - strona 26
" od niego w podarunku piękną i poręczną szablę abordażową. Gdyśmy już, jak mówił Tom, otaklowali się odpowiednio, nadszedł czas udania się do Sir Johna Dormera na obiad. Pozostawiliśmy za sobą wyniosły masyw katedry św. Pawła, a potem ruchliwą ulicę Chepe i mijaliśmy..."

Czarny książę cz. 1 - strona 27
" Po obiedzie damy opuściły nas i Sir John nawiązał w rozmowie do spraw, które sprowadziły nas do Londynu. Po przejrzeniu wręczonych mu papierów obiecał poprzeć naszą prośbę i wyrobić nam na pojutrze audiencję w Admiralicji. Dodał, że do tego czasu każe sekretarzowi przygotować..."

Czarny książę cz. 1 - strona 28
" i ciemną ulicę usłyszeliśmy donośną wrzawę, szczęk mieczy i wołania; „Na pomoc!”, „Tchórze!”, „Bandyci!” Spiesząc w kierunku wrzawy natknęliśmy się na mężczyznę osłaniającego rannego towarzysza i broniącego się przeciwko sześciu napastnikom. Rzuciliśmy się..."

Czarny książę cz. 1 - strona 29
" — Wybaczcie, panie — rzekł jeden ze strażników — wiemy już, o co chodzi. Tuż obok mieszkają w podwórzu tacy, co mają lektykę i jeśli dacie nam, panie, zaraz tę gwineę, to ich przywołamy. — O nie, za starym na to wyga. Dawajcie lektykę, a dostaniecie gwineę,..."

Czarny książę cz. 1 - strona 30
" — Dzień dobry, szlachetni panowie. Pragnę wam najgoręcej podziękować w imieniu przyjaciela i własnym za bardzo potrzebną pomoc, jakiej udzieliliście nam zeszłej nocy; bez niej padłbym niechybnie ofiarą tych łobuzów. I tak zresztą o włos uniknąłem gorszego wypadku, wcale o..."

Czarny książę cz. 1 - strona 31
" wiedział się od niego o celu waszego przybycia do Londynu, całkowicie poparł plany, jakie mu przedstawiłem. Może byśmy teraz poszli do niego? Will może tu spokojnie pozostać, zwłaszcza jeśli pan, kapitanie, pozwoli, by służący jego czuwał przy łożu chorego. Zgodziliśmy się na..."

Czarny książę cz. 1 - strona 32
" — Oczywiście, George, chętnie to zrobię. Ale tu chodzi nie tylko o koszty. Jeśli wszystko ma się udać, trzeba będzie porządnie zaryzykować i przyzwoitość nakazuje, aby im o tym powiedzieć. Czy mam wyłuszczyć o co ci chodzi, skoro wstydzisz się sam to uczynić? — Powiedz,..."

Czarny książę cz. 1 - strona 33
" Pożegnawszy Sir Johna przyjęliśmy propozycję George'a Dormera, by przejechać łodzią z Tower do Westminster i przejść się po Mall, gdzie można zobaczyć całą śmietankę Londynu, a nawet — jeśli przypadek zdarzy — rzucić okiem na króla i królową. George zapewnił nas, że o..."

Czarny książę cz. 1 - strona 34
" le zadowolony z roli wiecznego satelity wielkiego Rodericka Randoma. — Roderick Random! — wykrzyknąłem. — Nie jest to czasem ten sam człowiek, który był pomocnikiem lekarza przy zdobywaniu Porto Bello? — Tak, mówią, że upadek Porto Bello przypisuje własnej przemyślności i..."

Czarny książę cz. 1 - strona 35
" mną butelkę wina. Wiedzcie jednak, że Roderick Random nie należy do ludzi, z których można bezkarnie sobie zadrwić. Który z was zakpił sobie, wysyłając do mnie gońca? Już miałem przemówić, gdy ozwał się George Dormer: — Jest oczywiste, panie Random, że żaden z nas nie..."

Czarny książę cz. 1 - strona 36
" żonkowie mieli o tej godzinie wziąć udział w przyjęciu u lady Turbelow. Po wielu ukłonach i wyrazach uszanowania powróciliśmy na dawne miejsce, gdzie oczekiwał nas już służący z nową butelką. Wdaliśmy się w rozmowę, podczas której pan Random zabawiał nas, niezwykle..."

Czarny książę cz. 1 - strona 37
" zebrał się, gdy król w asyście księcia Newcastle i kilkunastu dworzan przechodził przez Mall. Jakkolwiek okazywano mu, jak i jego otoczeniu szacunek, widać było, że monarcha nie cieszy się popularnością. W pewnej chwili powstało zamieszanie, gdyż kilka osób spośród tłumu..."

Czarny książę cz. 1 - strona 38
" jechali ze Spustoszonych Wzgórz i którego koń przysporzył nam tyle kłopotów. Chciałem, nie, tracąc chwili, posłać po oficera straży i kazać go aresztować, ale towarzysze moi odwiedli mnie od tego zamiaru tłumacząc, że zanim znajdzie się straż, kapitan Starlight zdąży się..."

Czarny książę cz. 1 - strona 39
" Podczas wieczoru u lady Dormer, który upłynął bardzo przyjemnie, gospodyni i jej córki wynosiły pod niebiosa dzielność Toma Merricka i moją, zaś co do Griffithsa, ten — jak myślę — dawałby się chętnie ranić co dzień, byleby zawsze okazywano mu potem tyle troskliwej..."

Czarny książę cz. 1 - strona 40
" W czasie podróży do Cartageny i dość długiego tam pobytu George i piękna Juanita przebywali często razem i w końcu tak się w sobie wzajem rozkochali, że George poprosił Don Luisa o jej rękę. Spotkał się z odmową i musiał wkrótce potem opuścić Cartagenę. Dowiedział się..."

Czarny książę cz. 1 - strona 41
" twarz nowego towarzysza, poznaliśmy, że był to stary nasz znajomy, kapitan Starlight, siedzący na tyra samym, znanym nam rumaku. Wyciągnąłem błyskawicznie pistolet, lecz Starlight rzekł: — Błagam, niech pan się wstrzyma, kapitanie Hawkins. Jestem zupełnie sam i radbym z panem..."

Czarny książę cz. 1 - strona 42
" wierzchowca odbyła się w jak najbardziej grzeczny sposób i że otrzymany glejt bardzo mu się przydał, gdy później zatrzymywany był dwukrotnie na gościńcu przez grasantów. Pan Trenal zaś powiedział, że ludzie przysłani przez nas z Londynu dyliżansem okazali się dobrymi..."

Czarny książę cz. 1 - strona 43
" mi ludźmi, pozostawiając kilku wyspiarzy dla hiszpańskiej mowy i udać się potem na ląd, zatrzymując resztę miejscowej załogi na pokładzie Black Prince'a, jako zakładników na wypadek zdrady ze strony tamtych? — To znakomity plan! Pewnie, że można by tak zrobić. Jesteś pan..."

Czarny książę cz. 1 - strona 44
" lą zdjęcia z nich ciężaru niewoli korzystali w Liverpoolu z przyznanej im wolności pod każdym względem i w całej rozciągłości i mierze, jak każdy wolny poddany tego królestwa, a także jako wymienieni czarni mężczyźni pragną wyruszyć na wymienionym okręcie Black Prince..."

Czarny książę cz. 1 - strona 45
" Pod energiczną ręką Dormera rzeczy zaczęły wkrótce nabierać ładu i   przyzwoitego wyglądu. Wszędzie, gdzie nakazywało doświadczenie, ustawiono stojaki i półki na muszkiety, piki i pistolety. Gdy pod koniec dnia przerwaliśmy prace, byłem już z radością pewny, że za..."

Czarny książę cz. 1 - strona 46
" cę, po czym wykręcając ku liverpoolskiemu brzegowi ruszyliśmy w dół rzeki pod ustający prąd przypływu, pod kliwrami i marslami, holując obsadzoną łódź wiosłową, mającą odwieźć na brzeg naszych gości. Ponieważ wiał pomyślny baksztag, nie zamierzaliśmy rzucać kotwicy za..."

Czarny książę cz. 1 - strona 47
" dych, eksperiencja bowiem uczy, iż nie przynoszą tacy korzyści; a skoro przybędziesz na wybrzeże, pierwszą twą powinnością będzie wywiedzieć się, wiele towarów dają statki za jednego niewolnika, którą wiadomość uzyskać możesz od deputowanego królewskiego rezydencję na..."

Czarny książę cz. 1 - strona 48
" nie dawaj, by niegodnie nikt z twej załogi traktowany nie był, jakoż by nikt z twej załogi pod pozorem żadnym surowo niewolników nie traktował. Od początku podróży spokój i zrównoważenie zachowuj, złej i krzykliwej mowy do załogi twojej nie praktykuj, bacz jeno, aby..."

Czarny książę cz. 1 - strona 49
" żysz uchybienie czy nieporządek jakowyś, tedy nie wyklinaj i rumoru nie czyń, jeno oficera wachtę trzymającego zawołaj i co jest źle mu wyjaśnij. Gdybyś zmiarkował, że na statku gorące i niespokojne głowy się znajdują, bacz, abyś tym więcej w zgodzie żył z oficerami twymi,..."

Czarny książę cz. 1 - strona 50
" dąc, jakoż w ten dzień niechaj innej pracy nie spełnia kromie tej, jakiej wiatr a morze wymagać będzie. Żeglując do afrykańskiego lądu zawsze na zachód, wedle długości geograficznej wyspy Madery się trzymaj, starannie szerokość twoją wyliczaj i bacz, byś nie niósł licznych..."

Czarny książę cz. 1 - strona 51
" percargo zająć się powinien. Zważ, iż chociaż list kaperski pryzy ci, jako korsarzowi, brać dozwala, tego za główny cel twojej podróży nie uważaj, dopóki niewolników w jakim porcie Indii Zachodnich nie wyładujesz, gdzie także i innego ładunku się zbyć staraj, jeśli dogodna..."

Czarny książę cz. 1 - strona 52
" — Co do mnie — powiedział Dormer — dziwię się panom, że zamierzacie wdawać się w interesy z piratami. Wszyscy oni powinni wisieć. — Och! — odrzekłem — myślisz pan o piratach północnoafrykańskich, naśladowcach Kidda i jemu podobnych na morzach hiszpańskich. Wolni kupcy..."

Czarny książę cz. 1 - strona 53
" glądaliśmy także należytego umocowania sieci abordażowych, opatrywaliśmy topenanty i brasy, przekładaliśmy sztagi i paduny smołowanym kabelgarnem, słowem czyniliśmy wszystko, co nakazywało doświadczenie, by jak najlepiej przygotować Black Prince'a na spotkanie każdego..."

Czarny książę cz. 1 - strona 54
" się, że oddala się od nas. Jednak wkrótce potem dmuchnął potężny szkwał, łamiąc mu grotreję, co pozwoliło nam minąć go szybko. Widząc to lugier spuścił flagę bez oddania str. u, mimo że był dobrze uzbrojony. Podszedłem doń na bliską odległość po nawietrznej i..."

Czarny książę cz. 1 - strona 55
" wszelkie próby ponownego opanowania statku przez Francuzów, których musielibyśmy na nim odesłać. Nim powzięliśmy decyzję, George Dormer ozwał się W te słowa: — Znalazłem sposób na nasze trudności i choć nie będzie on zbyt formalny, na pewno wszystkich zadowoli. — Rad byłbym..."

Czarny książę cz. 1 - strona 56
" funtów, a ponadto opłacę oddzielnie ludzi, którzy pomogą mi w przedsięwzięciu, — A zatem dobrze, daję przyzwolenie i tuszę, że i Jean Amarre nie będzie się sprzeciwiał, jako że mu to po drodze do Gore. — Jeśli pan się zgadzasz, sam omówię z nim warunki. Ale wydaje mi..."

Czarny książę cz. 1 - strona 57
" rozbojem na drodze a korsarstwem na morzu nie widzę wielkiej różnicy. — Wolne żarty! Ja biorę tylko własność nieprzyjaciół dostojnego monarchy, jego królewskiej mości Jerzego II, oby Bóg go błogosławił. — Zapewne, panie. Ja zaś ściągałem daninę z wrogów króla..."

Czarny książę cz. 1 - strona 58
" Merrick oświadczył, że dzięki temu pomysłowi moglibyśmy uskutecznić plan porwania [ukochanej George'a bez tracenia pryzu; nie istnieje prawo, które by zabraniało prowadzenia ze sobą pryzu tak długo, jak nam się podoba. Saint Pierre będzie dla nas na pewno bardzo pożytecznym..."

Czarny książę cz. 1 - strona 59
" uspokoił, lecz dając coraz większy upust swej pasji, zapomniał się w końcu tak dalece, że zszedł z rufówki na pokład szańcowy, gdzie zebrani byli ludzie, i rzuciwszy się ku mnie byłby mnie niechybnie uderzył, gdyby stojący obok Czarny Jack, odgadując jego zamiar, nie chwycił go..."

Czarny książę cz. 1 - strona 60
" Wyraziwszy zgodę kazałem przeokrętować go wraz z ludźmi wybranymi spośród francuskiej załogi na Saint Pierre'a, po czym oba statki ruszyły razem w drogę. Przekonaliśmy się teraz, że pryz żegluje równie dobrze jak Black Prince, a zdobycie go zawdzięczaliśmy tylko..."

Czarny książę cz. 1 - strona 61
" żu Sierra Leone, lub gdzie indziej, piratów gotowych przyjąć listy kaperskie przeciwko Anglikom. Po przeczytaniu depesz George Dormer wyraził opinię, że wobec ich ważności powinniśmy przekazać je w najbliższym porcie brytyjskim, a że byliśmy na wysokości Przylądka Świętego..."

Czarny książę cz. 1 - strona 62
" mera, co o tym sądzi i co by to mógł być za okręt, na co odrzekł, że wygląda na dużą fregatę, być może hiszpańską, idącą do Kadyksu. Wiedzieliśmy, że stosunki Anglii z Hiszpanią nie były przyjazne, ale kraje nie były w stanie wojny, nie miałem więc powodu..."

Czarny książę cz. 1 - strona 63
" ra okazja, na którą czekali. Skierowali dziób lugra na wschód i gdy tylko fregata spuściła łódź, podnieśli szybko wszystkie żagle i wyostrzając do wiatru pożeglowali kursem, którego fregata nie mogła sterować. Francuzi, zrozumiawszy podstęp, oddali do nich niecelną salwę..."

Czarny książę cz. 1 - strona 64
" działami i otworzyć ogień, skoro tylko będzie on skuteczny. Zauważyłem leż z radością, że Saint Pierre znajdował się dość daleko na wietrze i był bezpieczny bez względu na to, co by się nam przytrafiło. Moxon sterował znakomicie, śledząc każde me słowo i ruch, gdy..."

Czarny książę cz. 1 - strona 65
" kładając natychmiast ster nie pozwoliliśmy statkowi odpaść od wiatru, w kilka minut odrąbaliśmy takielunek trzymający wrak stengi i zaczęliśmy szybko oddalać się od przeciwnika, który oddał do nas jeszcze kilka salw, nie wyrządzając jednak dalszych szkód. Gdybym w porę nie..."

Czarny książę cz. 1 - strona 66
" okrętem korsarskim Black Prince z Liverpoolu i mamy z sobą pryz Saint Pierre, na którego pokładzie przychwyciliśmy ważne depesze. Hoste wskoczył od razu na pokład zdziwiony, że zastał tam Dormera, który z kolei przedstawił mi go bezzwłocznie. Od niego dowiedzieliśmy..."

Czarny książę cz. 1 - strona 67
" — Przybycie tu uważałem za swój obowiązek, a ponadto pragnę uzyskać wyrok na mój pryz. — Twój pryz? Pokaż mi najpierw list kaperski. — Jest na mym okręcie. — Cóż sobie, kapitanie, do diabla myślisz, meldując się tu bez listu kaperskiego! Wracaj po niego natychmiast! —..."

Czarny książę cz. 1 - strona 68
" Gdy znalazłem się znów na pokładzie Majestica, zastałem dowódcę okrętu przechadzającego się w asyście oficera flagowego. Zaczął mnie natychmiast wypytywać, gdzie zostawiłem francuską fregatę, która nas ścigała. Na podstawie mego opisu orzekł, że była to na pewno..."

Czarny książę cz. 1 - strona 69
" liniowiec rzuci się na nich natychmiast. — To rzekłszy zszedł do admirała, wróciwszy zaś kazał nadać sygnał do Melampusa o siedemdziesięciu czterech działach, aby podniósł kotwicę i wyruszył na pomoc fregatom. Po czym, zwracając się do mnie, rzekł: — Zobaczy pan..."

Czarny książę cz. 1 - strona 70
" Admirał opierał się z początku, lecz w końcu widząc, że pięć angielskich liniowców i dwie fregaty zostaną zaatakowane przez dwanaście okrętów francuskich, nakazał odkotwiczyć i podnieść sygnał do abordażu. — A teraz, kapitanie, czas śniadać — rzekł, kierując się w..."

Czarny książę cz. 1 - strona 71
" francuskimi liliami. Tymczasem na innym liniowcu francuskim wybuchł pożar, okręt stracił maszty i opuścił banderą. Dwie fregaty, widząc że nie ujdą, poszły w jego ślady. Admirał Forsyth skoczył wraz z pierwszymi na pokład Redoutable'a, który abordowaliśmy. Porwałem pikę..."

Czarny książę cz. 1 - strona 72
" — Powoli, młodzieńcze. Kazałem memu sekretarzowi wygotować potrzebne papiery i pan Dormer pomaga mu w tym. Pozostaje ci tylko podpisać je, gdy będą gotowe, ja zaś pojadę wówczas na ląd i pomówię z gubernatorem. Teraz jednak musisz spokojnie, poleżeć, ile że straciłeś sporo..."

Czarny książę cz. 1 - strona 73
" — Dość leków, chłopie. Co powiesz na to, że jestem głodny? Merrick i McAllister parsknęli śmiechem i spytali, na co miałbym ochotę. Nie miałem zbyt wielkich wymagań, ale odrzekłem, że befsztyk nie byłby zły. — No tak — rzekł McAllister — kawał wołu byłby całkiem..."

Czarny książę cz. 1 - strona 74
" bez swojej załogi. Prosimy pokornie, kapitanie, przyrzeknijcie nam, że następnym razem będziemy z wami, nie, Bo? — Aha — mruknął Jack. — Dobrze, kochani chłopcy. Myślę, że zanim skończymy podróż, pokażę wam jeszcze walkę, co się zowie. — A teraz — zawyrokował..."

Czarny książę cz. 1 - strona 75
" ją przywiązali i bark jak gdyby pulsował Poza tym mogę tańczyć matelotkę. — Grzeczny z pana pacjent! Powiedziano mi, że może pan się ubrać, jeśli zechce, więc skoro się oddasz w nasze ręce, to my cię już tu otaklujemy, jak się patrzy. Obaj moi kamerdynerzy obchodzili się..."

Czarny książę cz. 1 - strona 76
" Siedziba gubernatora mieściła się w starym klasztorze, rojącym się od adiutantów i oficerów, pełnym rozgardiaszu i pompy towarzyszącej zazwyczaj zjawieniu się wyższego dowódcy wojskowego i przedstawiającym teraz zapewne zgoła odmienny widok od tego, czym był za rządów zakonnic..."

Czarny książę cz. 1 - strona 77
" Nazajutrz sąd wydał wyrok w sprawie naszego pryzu i zaiste uczynił to błyskawicznie. Cała sprawa nie trwała dłużej niż dwadzieścia pięć minut, potem zaś nastąpiła licytacja, w której nikt nie współzawodniczył z George'em Dormerem, jeśli chodziło o statek, natomiast wino..."

Czarny książę cz. 1 - strona 78
" siebie i znajdujących się wówczas o trzy mile od nas. Tylny statek był krępej budowy brygiem o prostej dziobnicy, drugi zaś pięknie ożaglowanym statkiem, niosącym na bezanmaszcie duży łaciński żagiel. Jack Jago orzekł, że jest to na pewno pirat algierski lub mauryjski. — Ten..."

Czarny książę cz. 1 - strona 79
" salwę w chwili przejścia linii wiatru. Strzelanie, to nie wyrządziło nikomu szkody, ale wyszliśmy dzięki temu manewowi na pozycję nawietrzną. Nieprzyjaciel wyostrzył do wiatru na lewym halsie, my zaś, płynąc tym samym halsem, ostrzeliwaliśmy się nadal salwami burtowymi. Dormer..."

Czarny książę cz. 1 - strona 80
" i choć broniła się zajadle, nie mogła nam sprostać. Po niespełna dziesięciu minutach opanowaliśmy pryz, który okazał się angielskim statkiem Betsy z Bristolu, pojmanym przez rozbójników przed dwoma dniami. Załoga jego, licząca zaledwie dwudziestu ludzi, poddała się,..."

Czarny książę cz. 1 - strona 81
" — Powiedz, kapitanie, kanonierom niech celują nisko i zatopią go! Rozkazałem obniżyć wyloty dział i niebawem spostrzegliśmy; że okręt nieprzyjacielski zanurza się głębiej w wodzie, a ponieważ i my dostaliśmy kilka pocisków poniżej linii wodnej, trzeba było posłać czarnych..."

Czarny książę cz. 1 - strona 82
" Jeńców, których przywiózł Dormer, kazałem umieścić pod kluczem wraz z innymi. Zjawił się również Trenal i opowiedział, że gdy bryg został odbity, kilku Maurów musiało umknąć pod pokład i podłożyć ogień. Skoro zauważono dobywające się płomienie, zdołano je z początku..."

Czarny książę cz. 1 - strona 83
" algierskim okrętem korsarskim o nazwie Golden Lion. Okrętem płynącym w towarzystwie dwóch innych „algierczyków” do Sale dowodził pewien genueński renegat. Towarzysze jego zawrócili do Algieru, lecz kapitan Golden Liona zdecydował się wychylić zuchwale na Atlantyk w..."

Czarny książę cz. 1 - strona 84
" Maurów, prąc naprzód, wstąpiła na nie dość mocno założone pokrywy górnego luku i wpadła do ładowni, skąd żadnemu z nich nie udało się ujść z życiem. Próbujących wychylić się na pokład bito handszpakami i kolbami muszkietów. Spadali więc na łby pnących się za nimi..."

Czarny książę cz. 1 - strona 85
" podchodzić do portu, możliwie jak najbliżej, by osłonić odwrót Saint Pierre'a na wypadek, gdyby Don Luis odkrył ucieczkę swej bratanicy, zanim byłaby ona bezpieczna przed pościgiem. By zmniejszyć jak najbardziej wszelkie ryzyko, przeokrętowaliśmy na pokład Saint Pierre'a..."

Czarny książę cz. 1 - strona 86
" lugier flagi hiszpańskiej. Jakoż sygnał taki został niebawem podniesiony, a potem wzniosła się flaga francuska ponad angielską na znak, że lugier umknął napastnikowi brytyjskiemu. Na to, jak gdyby rzucając wyzwanie statkowi francuskiemu, wystrzeliliśmy z działa i wzięliśmy kurs na..."

Czarny książę cz. 1 - strona 87
" Wtem dźwięki kapeli urwały się nagle i na molo pojawiły się jakieś wirujące światła, jak gdyby toczyła się tam walka, a z głowicy mola doleciał nas odgłos żywego ognia muszkietowego, do którego dołączyły się również łodzie i okręty. Zauważyliśmy łódź płynącą od..."

Czarny książę cz. 1 - strona 88
" strzału muszkietowego do bliższej z kanonierek salwę kartaczami, która zupełnie ją obezwładniła. Odpadłem od wiatru i ruszyłem za drugą kanonierką, ale ta była już tak blisko Saint Pierre'a, że nie mogłem do niej strzelać z obawy, by nie razić swoich. Lugier, choć..."

Czarny książę cz. 1 - strona 89
" — Nie wiem, chyba na pokładzie. Gdybyś pan widział, jak grzmocił Hiszpanów ośmiostopową gromnicą... — Nie czas teraz na facecje, musimy zmykać. Przy molo jest więcej kanonierek, a we dnie mogą one wraz z fregatą być niezbyt pożądanymi gośćmi. Ach, oto i Trevor. Co panu?..."

Czarny książę cz. 1 - strona 90
" wicie, po czym uderzyłem weń całą mocą z odległości około dziesięciu stóp od rufy. Rozległ się okropny trzask i choć nie przecięliśmy okrętu, czego prawie byłem pewny, rozłupaliśmy go do linii wodnej, a płynąc dalej wyrwaliśmy mu wszystkie lewoburtowe wiosła, częstując..."

Czarny książę cz. 1 - strona 91
" które opuściły kraj po bitwie pod Boyne. Wielu członków tych rodzin wmieszanych było we wszelkie spiski jakobitów, jakie tylko były. Spotkaliśmy trzech, którzy wyemigrowali w 1745 roku, a jednego z nich Trevor, przewoził nawet przez kanał. Niektórzy z nich są pewnie teraz na..."

Czarny książę cz. 1 - strona 92
" co zdarzyło się, podczas gdy sialiśmy na kotwicy w Las Palmas. Skoro tylko rzuciliśmy kotwicę, przybył z lądu łodzią oficer wysłany przez gubernatora, aby wywiedzieć się, kim zacz byliśmy. Trevor wyjaśnił, że jego statek nazywa się Saint Pierre i pochodzi z Bordeaux, skąd..."

Czarny książę cz. 1 - strona 93
" więc gdy ciężko było zdobyć chleb we Francji, kilku z nas, wieszających się dotąd przy dworze w St. Germain, postanowiło przywędrować tu, gdzie mieliśmy krewniaków; teraz zaś jestem dowódcą miejscowej milicji”. „Niezmiernie się z tego cieszę — odpowiedział Trevor..."

Czarny książę cz. 1 - strona 94
" jąc o drogiego przyjaciela i towarzysza, kapitana Trevora, i po chwili, mimo sprzeciwów Artimona oraz innych, znalazł się na dole. „Chyba nie każesz mi pan czekać na pokładzie — oświadczył Trevorowi. — Chcę cię zabrać na ląd, abyśmy w kompanii naszych wczorajszych towarzyszy..."

Czarny książę cz. 1 - strona 95
" francuskie pochodzenie — wysyłałem normandzkich marynarzy łodzią po wodę. Umierałem pod ich nieobecność ze strachu, by jakąś nieostrożnością nie zdradzili naszego prawdziwego charakteru. Na szczęście nic takiego się nie przydarzyło. Wychodząc o czwartej na ląd na spotkanie z..."

Czarny książę cz. 1 - strona 96
" wiedziałam się, że będzie przebrana w białe, złotem haftowane domino. O, tam, patrz pan, oto ona. Z jakąż gracją i wdziękiem się porusza, nieprawdaż?” Mimo przysłoniętej maską twarzy i okrytej fałdami domina postaci rozpoznałem bez trudności Juanitę i od tej chwili wszystkie..."

Czarny książę cz. 1 - strona 97
" się rozstąpiły i stanąłem obok niej, podając jej napój i szepcząc, by ukryła swe uczucia i przeczytała w odosobnieniu wręczoną kartkę. Rzuciła mi spojrzenie pełne najgłębszego oddania, mówiąc: „Będę dzielna, najdroższy, ale idź teraz, gdyż jeśliby stryj cię poznał,..."

Czarny książę cz. 1 - strona 98
" ciłem na to uwagi, sądząc w pierwszej chwili, że jest to zwykły objaw uprzejmości, lecz gdy po jakimś czasie spojrzałem na bukiet, zauważyłem, iż w jego środku ułożona była z kwiatów litera J. Domyśliłem się natychmiast od kogo pochodzą kwiaty, a przeszukując je ostrożnie,..."

Czarny książę cz. 1 - strona 99
" Na molo zastałem wiele kobiet sprzedających owoce i kwiaty, a gdy zacząłem się rozglądać, wszystkie podsuwały mi swe koszyki proponując kupno Trudno mi było odnaleźć tę, której szukałem, ale w końcu ją dostrzegłem Ze sposobu, w jaki ułożony był towar w jej koszyku,..."

Czarny książę cz. 1 - strona 100
" dość zwolenników kupca W drugiej ksiądz odniósł zwycięstwo i wówczas zakłady wzmogły się, a podniecenie doszło do szczytu Przez jakiś czas wynik walki zdawał się   wątpliwy, gdy wtem księży zapaśnik wbił zdecydowanie stalową ostrogę w mózg..."