www.radiobabilon.pl

Czarny diament
Grin Aleksander S.


Czarny diament - strona 1
" Aleksander S. Grin   CZARNY DIAMENT "

Czarny diament - strona 2
" I Jagdyn siedział w chłodnawej gubernatorskiej poczekalni na twardym krześle z prostym jak ściana oparciem i czekał swej kolejki. Minęło już dwadzieścia minut od chwili, gdy sekretarz go zameldował, ale zza wysokich białych drzwi wciąż jeszcze dobiegało monotonne i niewyraźne..."

Czarny diament - strona 3
" dziurkę od klucza: »No i co, gołąbeczki, wpadliście?« I żeby tylko to..." Jagdyn oceniający swój talent dość mgliście, lecz, jednak egoistycznie wysoko, nie zdążył przeskoczyć w myślach od wspaniałych geniuszów do własnej osoby, gdyż skrzypnęły otwierane drzwi i ukazał..."

Czarny diament - strona 4
" i sklejonymi, gładziutko przylepionymi do łysiny ciemnymi kosmykami. W wyglądzie Jagdyna, z jego brązovvymi zasłaniającymi uszy włosami i ubranego w długi, wcięty w talii surdut, było coś kobiecego. Wrażenie to potęgował miękki, wręcz babski profil gładko wygolonego artysty. Z..."

Czarny diament - strona 5
" — Tak, tak... Ale czy nie sądzi pan — proszę wybaczyć, sprawy muzyki nie leżą w mojej kompetencji — że to... jakby tu powiedzieć... trochę okrutne? Katorga jest, szczerze mówiąc, rzeczą ciężką. Obawiam się, by muzyka nie rozjątrzyła więźniów w ich niełatwym..."

Czarny diament - strona 6
" II Słońce ciężko opadało na wierzchołki gór. Grupa więźniów wróciła właśnie z prac przy wyrębie lasu. Umyty już Trumow czekając na kolację wyciągnął się na pryczy. Przygniatał go smutek. Najchętniej niczego by nie widział, nie słyszał i nie wiedział. Kiedy się..."

Czarny diament - strona 7
" odgłos podejrzanych hałasów przybiegł cierpiący na bezsenność woźny. Trumow w odruchu rozpaczy rzucił się na niego i zamierzając jedynie ogłuszyć — zabił uderzeniem metalowego przycisku. Aresztowano go w Wołoczyńsku. Po powrocie Olga Wasiljewna otruła się. — A mnie tam..."

Czarny diament - strona 8
" Odurzający zapach dzikiego stepu wabił skutych ludzi mirażem zakazanej wolności. Z kantoru wyszedł naczelnik więzienia. Jako człowiek prymitywny i nieufny nie uznawał żadnej muzyki, a pomysł Jagdyna uważał nie tylko za godny potępienia i niefortunny, lecz wręcz za haniebny,..."

Czarny diament - strona 9
" wprost w swym więziennym stroju. Skrzypek i to wziął w rachubę. Zemstę swą obmyślił starannie i przed laty. Jej plan opierał się na takim oto wyliczeniu: on, Jagdyn, stanie przed Trumowem wolny, elegancki, bogaty, utalentowany i sławny jak dawniej, podczas gdy Trumow jest zhańbiony,..."

Czarny diament - strona 10
" nie widział już twarzy Jagdyna, lecz jedynie niejasny zarys białej sylwetki. Nagle dźwięki tak znajome i wzruszające, jakby to zmarła kobieta wyraźnie szeptała mu do ucha: „Jestem przy tobie", kazały mu zerwać się z miejsca (więźniowie po komendzie „spocznij" siedzieli lub..."

Czarny diament - strona 11
" Nadzorca, który wybiegł z lasu na polanę, był zafrasowany i niespokojny. — Ucieczka! — poniosło się przez las. Rzeczywiście, ryzykując życiem Trumow uciekł do tajgi spod straży nadzorcy, który prowadził go do innej partii więźniów, by naostrzył tam piłę. III Minęło..."

Czarny diament - strona 12
" Szczególnie jestem Panu wdzięczny za »Czarny diament«. Zdaje Pan sobie przecież sprawę, że ulubiona melodia działa silniej niż inne. Żegnam Pana, proszę wybaczyć mi przeszłość. Nikt nie ponosi winy za tę miłość. Na pamiątkę tragicznego węzła życia, rozciętego pańskim..."