Czarnoksięstwo i medyumizm : studium historyczno-porównawcze cz. 2 - strona 53
ci obiecał dać stalowe ciało i duszę, żebyś nie cierpiał tyle, co inni potępieńcy".
Toć w tak banalnie poczciwy sposób nie mogłaby mówić owa goetowska "cząstka siły, coby chciała — samo złe czynić tylko, a dobro wciąż działa". Mefistofeles z "Faustbuchu" nietylko mimowoli, z wyższych przeznaczeń, ale z całą świadomością i chęcią robi dobrze, a gada często, niby ksiądz, albo pastor. Ta pozorna niekonsekwencya nasuwała
Darmowa reklama:
Internetowa rezerwacja hoteli
Tylko teraz - na wyciągnięcie ręki - Internetowa rezerwacja hoteli - sprawdzone firmy.
www.pphotels.pl
komentatorom książki przypuszczenie, że wszystkie kazania teologiczno-moralne włożone zostały w usta szatana przez wydawców i obrabiaczy papierów po Fauście. Tymczasem rzecz się da wytłómaczyć łatwo, jeżeli przypomnimy sobie, iż Faust sam, zrodzony i wychowany w czasie wielkiej wybujałości uczuć religijnych, Faust, współczesny Lutra i Melanchtona, Faust, świadek walk reformacyjnych, był uczonym teologiem, że więc sam dostarczał bezwiednie swemu duchowemu interlokutorowi wątku do kazań i rozmów budujących.
Faust wierzył, że obcuje z dyabłem i uważał to za ciężki grzech. Obawa, albo raczej pewność utraty zbawienia dręczyła go ciągle.
Marlowe, który opierał się bezpośrednio na angielskim przekładzie "Faustbuchu" i który we wspanialej swojej tragedyi uszlachetnił i zdemonizował mizerny typ Mefistofelesa, przeniósł do niej charakter Fausta prawie bez zmiany z pierwotnego źródła,