Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3
Nakwaska Anna
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 1
" Przy końcu lata, księżna Wisława zamówiwszy sobie bytność Giżanki na zamku, dla przyśpieszenia jakiejś roboty, bardzo rano ją do siebie wezwać kazała. Ta nieszczęśliwa opuściła dom rodzicielski, nie przeczuwając wcale, jakie w nim od dnia tego zdrady, przez szkaradną..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 2
" Wszystko zostało wykonanem tak, jak niemiecka doktorka z Bugaju rozkazała, a bądź, że lepiej wypracowano robotę, bądź że lepszych do niej materyałów użyto; chleb i bułeczki udały się dnia tego doskonale, a piekarz i Piotruś zanieśli z radością dwa pełne kosze smacznego i..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 3
" Gdy tak pomyślnie na pozór drobniejszy przedmiot umartwienia mazowieckich dworzan usuniętym został, znaczniejsza niespokojności przyczyna, równie stanowczo w najprzyjemniejszą rzeczywistość się zamieniła; przybył nakoniec posłaniec od Kryskiego, wezbraniem rzek i innemi..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 4
" nego dla ukochanego pana wypadku? Cafe Mazowsze skakało wesoło, tak jak skaczą dzieci, na zieleniących się przodków mogiłach, jak tańczą szumnie owe dziewice z grobu powstałe i do grobu wracające, około zdumionego Roberta na naszej scenie. Im krócej miał trwać ten obłęd, tem..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 5
" wystania z Radziejowic znagliła, zmyślonem było; nie chciała ona z wielu przyczyn pozostać ani jednę chwilę dłużej, w dawniej lak pożądanem, teraz zaś tak dla niej niebezpiecznem i nienawidzonem, księcia Stanisława sąsiedztwie. Chwilowa nieobecność dworu w Krakowie, wielce..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 6
" panny znano; wyjrzała ona wązkiem celi swej okienkiem na las, i do razu goszczących, w nim przyjaciół swych Cyganów łożysko poznała. Wystawiona na odkrytym zielonym placu szatra, dym z ognisk na oko. ło niej kłębami aż do okien klasztornych wznoszący się, kobiece postacie pod..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 7
" cie, wysmukły i przystojny cygan, w którym owego na warcie stojącego żołnierza u bramy Lipowego Dworu poznajemy, zbliżywszy się do otwartej furty klasztornego smętarza, wpuścił w nią dwie ogromne sowy, które szaremi skrzydłami trzepocąc, wnet się wewnątrz klasztornych gmachów..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 8
" dowoleniem: oto masz dowód, pani, jak twoje rozkazy i zemsta spełnionemi zostały; powierzona nam puszka jest próżna, a to, czem napełnioną była, wolno, ale pewnie w Warszawskim zamku teraz skutkuje, a im więcej ofiar twej zemście przyniesie, tem śmielej i weselej, na dworze..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 9
" Strój mnie Ewusiu co prędzej, a potem do dworu, szybko do dworu. '' Urszula rzuciła cygance kosztowny zloty łańcuch i kilkanaście sztuk złota, zawołana Marynka, wyprowadziła ją na rozkaz pani tajemnie z klasztoru, cygani na nią tylko czekający zwinęli koczowisko, połapane sowy na..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 10
" ROZDZIAŁ IV. JESZCZE RAZ BONA. Kronika z której tę powieść wypisuję, zostawia nas w powątpiewaniu, o jakim bądź wpływie królowej Bony na srogi los Mazowieckich Książąt, a całą winę lego czynu na Wojewodziankę Rawską i jej wspólniczki składa. To pewna, że męztwo, uroda..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 11
" godności, jedynym rządcą Mazowsza zostawszy, mógłby na polskim dworze przebywa. jąc oczekiwać tam w lubem towarzystwie pięknej Królowej matki, dojścia lat zamężciu właściwych jednej z jej córek, które później tyle tronów Europy zajęty. — Wiemy z drugiego rozdziału tej..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 12
" lowej stanęły, kiedy poseł z Warszawy do Krakowa przybyły, uroczyście królewskiego przyzwolenia, jako głowy rodziny od krewnego, i pana od swego lennika zadający, a to na ożenienie księcia Stanisława z Agnieszką, córką Świdnickiego książęcia. — W kilka tygodni potem, polował..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 13
" z między wielu innych, bliższe towarzystwo królowej. Mnóstwo znakomitych panów, wyższych urzędników i zalecających się dowcipem lub ukształceniem umysłu dworzan, krążyło między damami, hołdując ich wdziękom albo przysłuchując się, dźwięcznym tonom nadwornej kapeli, bez..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 14
" sem tylko zbyt śmiałe zwrotki powtarzały; pełne zaś głosy wtórujących im dworzan, wyraźnie je całemu objawiały zgromadzeniu. Bona nie rozumiejąc (jak twierdziła), dosyć dobrze jeszcze polskiej poezyi, ażeby się jej wolnością obrazić mogła, poklaskiwała tym małym..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 15
" źnie wyjawienia przyczyny przerwania muzyki i śpiewów, które raptem przez szeptanie na boku stojących, i oddalenie się kilku dworzan z sali nastąpiło. — Najjaśniejsza Pani! rzekł stary hrabia Tenczyński, przybliżając się na rozkaz królowej; smutna jakaś wieść z Mazowsza zdaje..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 16
" su zdradzało mimowolnie, tajemne jakieś przeczucie. — Mości Trzebiński, rzekła do szatnego służbę mającego niechaj zaraz o przyczynie tego wydarzenia uwiadomioną zostanę, a to bez żadnej zwłoki; słyszycie?. Gdy szatny skłoniwszy się dla wypełnienia rozkazu, wyszedł, maleńka..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 17
" stały nieporuszone jak dwa posągi z każdej strony podwojów, nic w tem nie było dziwnego, była to albowiem kolejna ich powinność; ale jakże zadziwienie królowej wyrazić zdołam, kiedy w jednej z nich, Urszule Radziejowską, więcej jak od roku na dworze nieobecną ujrzała; która tak..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 18
" kiego, wiadomość o zgonie starszego brata na Polskim dworze objawić przybył, i że ten książe nigdy nieodżałowany przez brata i poddanych, po bardzo krótkiej chorobie, prawie nagle żyć przestał; królowa nie mogąc dłużej udawać obojętnej, nagłą słabość zmyśliwszy,..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 19
" wysłuchało, mogła nadać swemu opowiadaniu, nietylko uniewinniającą ja, w oczach królowej barwę, ale siebie nawet, na szczególne królewskiej łaskawości względy zasługująca uczynić. Weszła więc do królewskiej komnaty, i tą pokorną układnością i uszanowania pełnym ukłonem,..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 20
" ostatnie moje rozkazy, dobrze zrozumiawszy, wykonać nie zaniedbała. Najjaśniejsza Pani! odrzekła Urszula, z obłudną pokorą, Bóg lepiej jeszcze, a niżeli ja, nikczemne jego stworzenie, pomścił się nad przeniewierca sprośnych jego czynów. Nagła śmierć księcia Stanisława, zadana..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 21
" Pani, odpowiedziała Radziejowska z przyciskiem, jakże żądasz żebym odpowiedziała, czyli jako dla wypełnienia wielkiego zamiaru do Mazowsza wysłana; czyli jako dworska panna, światowe wiadomości obcego dworu, dla swej pani zabawy opowiadająca. — I jedno i drugie, kochanko, odparła..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 22
" wyjawienia własnych z księciem Stanisławem stosunków, tem więcej dla zapalenia gniewu Bony, rozszerzała się nad jego miłostkami z Giżanką, jedną podłą piekarczanką, która go czy czarami, czyli tez innemi podstępami, tak z. zająć potrafiła, że się nawet do potajemnego z nią..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 23
" Co za okropność, zawołała mimowolnie Bona, już zupełnie maskę zruciwszy. I ty, ty z twojemi różanemi licami, twym swawolnym uśmiechem i pełną powabu postacią, tyś takie czyny wykonać była zdolną! Bynajmniej N. Pani, odrzekła godna powiernica; czyż to i my niższego rzędu..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 24
" swych skąpą się nic okaże Ale księstwo Mazowieckie, jeszcze jednym szczeblem niezawisłość swoję utrzymuje; zanim więc wszystko spełnionem zostanie, musisz Waszmość, moja Urszulko, w milczeniu i pozornej obojętności, rozwiązania tych wypadków oczekiwać. Już królowa dawała..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 25
" dzie. Nie, zawołała z namiętnem uniesieniem! nie!... oddal się. Radziejowska mocno tym obrotem rzeczy zdziwiona i przerażona, właśnie za firanką małych drzwiczek przesunąć się miała, kiedy ją mała rączka złośliwie za palec u ręki ścisnęła. Pozdrawiam w tobie Urszulko tem..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 26
" ukazać. Ławy, łóżko, sepety i stoły założone przez nią rozmaitemi do ubrania przedmiotami przedstawiały tam przy wejściu jakiejś pstrej tandety obraz, który mało zaiste, wchodzącą do niej Urszulę, w tej chwili zająć zdołał, zruciła; z niecierpliwością złocistą powłokę..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 27
" wojewodzianka; czyż zapomniałaś o tem, że twoje dzieło jeszcze niedokonane? a jeżeli Janusz wyzdrowieje, a Wisława małym potomkiem go obdarzy, to się wszystkie nasze zabiegi na nic nie zdadzą, i ani ty, moja pierwszą respektową panną w stolicy Mazowszą, ani ja rządczynią tego..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 28
" ubranie twoję na jutro przygotuje, usiądziemy sobie poufale przy tym kagańczyku, a przekąsnjąc chlebem i popijając miodkiem, to smutne lubo pożądane dla ciebie zdarzenie, dokładnie ci opowiem. — W samej rzeczy, Dzierwocka usiadłszy po chwili obok swojej pani na niskim zydelku, z razu..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 29
" różnych tajemniczych leków już w mieście słynąca, do Giżanka piekarni wcisnąć się zdołała. Ułatwiony tam przystęp mając przez ustawiczną nieobecność jego córki która prawie codziennie przy Wisławie na zamku przebywała, potrafiła przez skutecznie im daną pomoc i rady tyle..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 30
" Wyraz szyderczej dzikości malował się na pomarszczonej twarzy cyganki. Muszę ci się przyznać, moja Urszulku, żem jej się wtedy pierwszy raz przelękła, tak jasno się iskrzały szare jej oczy, taki szatański uśmiech sine jej usta wykrzywiał, tak okropnie coś właściwym językiem..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 31
" dzić trzeba; zabieraj się więc panno podstolanko i co prędzej nasze manatki zgromadź, bo nas juź południe, na mazowieckiej ziemi zastać nie powinno; ja zaś, mani inne do załatwienia sprawy. Wyszła i przywołała Ryfka, owego młodego cygana, który jakem się wtedy dowiedziała,..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 32
" poleconym został; łatwo więc długo oczekiwaną sposobność uchwycić potrafiła, a używszy pewną ilość proszku z puszki do ciasta, wsypała resztę w bułeczki na posiłek księcia Janusza przeznaczone. Dowiemy się, tak zakończyła cyganka, za tydzień od Ryfki, jaki skutek moje tak..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 33
" za ciebie, boś chuda, a zatem niesmaczna dla niego. Takie to były przekąsy tej niegodziwej, które ja cierpliwie znosiłam, a to poświęcenie moje bez granic dla ciebie, jak i kiedy nagrodzonem będzie ?... Ewusia o tarta łezkę z zyzowatego oka wytryskującą, popita miodkiem, i tak dalej..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 34
" nych chciwie reszty jogo śniadania zdziobało, a uleciawszy staj kilka na powietrzu zdychając spadały, i wnet całą przestrzeń bliskiego bagna okryły. Widząc to Ryfko, oddalił się stamtąd z przekonaniem, że zamiary nasze doskonałym skutkiem uwieńczone zostaną. Nie oddalił się..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 35
" piekarczanka i jej ojciec gorzko za nasze sprawki niebawnie odpowiadać będą. Tak więc opowiadanie moje skończywszy, dobra noc, wojowodzianeczko już też i flaszka próżna, i mnie się oczki kleją. Tu panna podstolanka rzuciła się na pościel po ziemi rozrzucona, a zostawiwszy Urszuli..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 36
" ROZDZIAŁ VI. STÓSISTRZAŁA. Zgrozą przytłumione uczucie wstrzymuje rękę i pióro moje, kiedy ostania katastrofę tej powieści, podług wierności historycznej, oddać mi przychodzi; nie dla tego, ażeby ona bez przykładu, albo prawdopodobieństwa była, albowiem aż nadto często..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 37
" nia w współecznych, wszelkiej duszy i umysłu wyniosłości, przez postępowanie wzgady i szyderstwa pełne dla tych, którzy zdradziecką zbrodnią w obcych panów ręce oddani zostali. Los tak srogi, najoboję tniejszego dziejopisa politowaniem przejąć zdoła. Na wzór wielkiego malarza,..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 38
" ta ostatnia narodu nadzieja, wiódł odtąd życie bezsilne i otrętwiałe, któremu ani czułe pieszczoty Wisławy, ani pełne stałego poświęcenia starania Giżanki, ani nawet codzienne poddanych miłości i uszanowania dowody, uroku dodać nie zdołały. Zawsze zamyślony i posępny, czuł..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 39
" ssaniem lub pracą jaką zajętą, i z księżną Wisławą trudy ukojenia żalu coraz bardziej słabnącego księcia dzielącą. Ale kiedy sama na chwilę z Ludosławem była, wtedy rzadkiego tego kochanka pobłażanie, na ostre wystawiała próby, bez żadnej dla niego litości, bolesną swą..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 40
" ka na Świdnicy wraz z ojcem swym w Wrocławiu, na przybycie księcia Stanisława oczekuje, i że w tem mieście uroczyste zawarcie ich małżeństwa odbyć się miało. Tak więc tą młoda księżniczka, na weselne gody do Wrocławia sprowadzona, wnet rozmarynowy swój wianek, na żałobną..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 41
" wiającemi się oznakami, szatańskiego uroku skutkiem być musiała, i że Książe Mazowiecki, przez jakaś tajemną nienawiść ścigany, czarodziejskiej sztuki sidłami otoczony, zemsty lub zawiści padł ofiarą. Janusz i Wisława, odrzucili lak ohydne podejrzenia ze zgroza; ale Kryski..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 42
" sławy, ażeby w przytomności wiernych jej przyjaciół, udzielić jej ważne swe domniemanie. Drużbicz, Giżanka i Ludosław przypuszczeni do tej narady, podzielali niestety zupełnie jego zdanie; ale że Janusz zdawał się być tylko słaba trucizną przejęty, pochlebiali sobie, że do..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 43
" tąd tak spokojnych mieszkańców stolicy opanawała, ustawiczne zbieranie się pospólstwa to pod okna zamkowe od Wisty, to przy głównej bramie, a częściej jeszcze około domu piekarza, którem zawsze okrzyki żałosne nad panami w kwiecie życia ginącymi, i straszliwe na czarodziejską..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 44
" wszelkie w ukaraniu tych, którzy się winny. mi śmierci jego brata okażą, zadosyć uczynienie mu obiecał. Ale wychudła i blada postać, która te zaspokajające wyrazy do nich przemawiała, w każdem sercu zgromadzonych tłumnie na rynku poddanych, ża i boleść podwoiła, a porównanie..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 45
" lit pajukom książęcym przystąpić do krzesła pańskiego, a porwawszy Janusza na ręce, wśród hucznych wiwatów z tryumfem go na zamek zaniósł, stós dla pochłonienia niewinnej ofiary zapalony, błyszczał już wtedy przed dzikiemi motłochu oczyma, bo nadzieja nasycenia się widokiem..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 46
" jej duszy poruszenia. Młode pacholę klęczało przed nią, to białe rączki, to czarne zasłony, to kolana i nogi siostry błagalnie ściskając Starzec siwo-brody, nie klęczał wprawdzie u stóp nieszczęśliwej córki, ale złożywszy drżące swe dłonie na grubym kiju którym się..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 47
" w Warszawie niewidzialną się stała, co nie dozwalało powątpiewać ani o popełnieniu zbrodni, ani o tem że ona jej sprawczynią była. "Tak więc, niebaczny ojcze ! on i ja z jednej giniemy ręki! zawołała jakby wieszczym duchem Giżanka, podnosząc w najżywszej rospaczy ku niebu..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 48
" niech braterskie pocałowanie, wzmocni umysł ciężką boleścią strapiony. " Tu nieszczęśliwa wyciągnęła ramiona ku sprawcom swej niedoli, a przebaczając im, z anielską słodyczą, w swe objęcia ich przyjęła. Wśród tak tkliwie okropnej sceny, odskoczyły drzwi komnaty, a Hipolit..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 49
" Drużbicz jako jego właściciel przeprawia się za Wisłę dziś jeszcze, a wy, drogi ojcze, i ty Piotrusiu, jesteście wezwani, ażebyście do towarzyszenia mu gotowi byli. Tak mówił Ludosław z najżywszym wyrazem miłości i uspokojenia, Giżanki rękę do ust przyciskając. Ty zaś,..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 50
" Do jutra, rzekła Giżanka, głęboko wzdychając, a wziąwszy Piotrusia za rękę, dodała po cichu: ty bracie, módl się za mnie, a ojca naszego pocieszaj. Nie mogąc teraz już dłużej ani przeczuciów, ani boleści swych utaić, skryta się do małej sypialni swojej, okno na Wisłę..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 51
" jej się zdawał. Giżanka uznała wtedy gwałtowną potrzebę starganych sit snem chwilowym pokrzepienia, a położywszy sio nierozebrana, wcale w sen głęboki wpadła, który w parę godzin potem przez mocne do drzwi stukanie przerwanym został; córka piekarza powstawszy z łóżka..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 52
" cia się przyłożyła, została zaraz przez motłoch związaną, porwaną, i na ratuszu osadzoną. Burmistrz i radni, napróżno go od tego odwieść usiłowali, ogromny stós drzewa prawie do szczytu ratusza, wzniósł w ciągu nocy; tam ją wolno piec zamyśla, siląc się w swojej..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 53
" że sin smaży do kata, ja sarn drzazgi pod stós podłożę. Ale śpieszyć się muszę, bo ani na mnie czekać nie obiecali, a wy, pani, połóżcie się i śpijcie spokojnie, bo wam się już nic stać nie może, jakem Bartosz i czeladnik wierny. Poczciwy ten sługa Giżanki skłoniwszy się..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 54
" szy, starannie lekarza o stan jego badaliśmy. Jest zdania, że jego gniew i poruszenie w dniu poprzednim, zatrważające skutki mieć mogą, i ze tylko zupełny a niczem nieprzerwany kilkodniowy spoczynek, słabą nić życia jego utrzymać zdoła; musimy więc odłożyć podróż do dni kilku,..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 55
" gdyś pomyślność dzieląca, łzy i niedolą wasze teraz dzielić nie przestanie. Okrutna! krzyknął zapamiętale Ludosław, ty śmierci pragniesz, bo już życiem na lej ziemi, ze Stanisławem cieszyć się nic możesz. Ty mnie za mało cenisz, ażebyś się nawet dla mnie, od okrutnych męk..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 56
" A teraz idźmy oboje, gdzie nas powinność wzywa, rzekł rycerz uspokojony tem zapewnieniem; ja do bram zamkowych, których straży dzisiaj dowodzę, ty do komnat książęcych, gdzie pielęgnować Janusza, Wisławę pocieszać, i ich służbie przewodniczyć, tak trafnie umiesz. Jeszcze jedno..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 57
" zupełnie tara bezpieczną, w zaufaniu że jej kochanek bram zamkowych strzeże, myślała tylko o zajmujących ją istotach, przysposabiając się, jakby pocieszać księżną, kiedy w nią cios ostatni uderzy. W tem nagle z zakrętu watowego muru, wypada i staje przed nią człowiek olbrzymiej..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 58
" głosem. "Giżanko, ja jestem Ryfko, syn nieszczęśliwej Jewy, która, czy z twego, czy z innej Stanisława nieprzyjaciołki rozkazu, otruta go; a wczoraj schwytana, dziś srogą śmiercią w ogniu, wykonanie rozkazów możniejszej zbrodniarki okupić ma. Ja obiecałem wydać im ciebie, pod..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 59
" z tobą mazura się wykręci, dodał z okropnem urąganiem. Ale dosyć tego gadanin; dalej, idźmy dalej, bo czas upływa, a matka moja nie w wonnym ogródku, ale w zimnym lochu zgłodniała i spragniona, na mnie oczekuje. Idź więc a prędko, już wiesz co cię czeka. Tu zerwał..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 60
" Przerażający i ohydy pełny śmiech, złorzeczeniem przeplatany, odpowiedział ze środka zgrai na jego pytanie.. Matka twoja, dobry synalku, jest na rynku, i chociaż dosyć spory mróz był dziś zrana, ona się tam wyśmienicie grzeje, idź do niej po krzyżyk ostatni, my ciebie wnet z tą..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 61
" jego stwierdziły. Ten głos, to szamotanie się zgrai, lubo niepojęte w sposobie, ale stanowcze w rzeczywistości, o jej okropnym losie w nim przekonanie wzbudziło; głos ten tak luby, wskroś przejął serce rycerza, ze skoczyć z muru, stanąć w bramie i straż swą uszykować do boju,..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 62
" leczone jej ciało na stojący tam wózek, zagorzała zgraja powlekła je śpiesznie z sobą na rynek, ażebysię przynajmniej, konaniem cyganki i rospaczą jej syna, zadowolić mogła. Tu, jeżeli to być może, ohydniejszy jeszcze widok, opisać mi pozostaje. Na w pół spieczoną, grubym..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 63
" szy się że już nie żyje, rzucił się z dobytą na lud bronią; lecz wnet rozbrojony i związany, żywcem w raz z już na w pół spieczoną Jewą, i w czarne zasłony obwiniętemi niewinnej ich ofiary zwłokami, na wysoko płomieniami buchający stós, wrzucony został. Już się ta..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 64
" cerz w czarnej zbroi stanął nad bramą, i żałosnym głosem, strwożonym mieszkańcom Warszawy je objawił. "Książe Janusz Pan wasz żyć przestał tego poranku, gwałtowne zgryzoty zgon jego przyśpieszyły. Rozejdźcie się w milczeniu, i nie pomnażajcie, przez zbrodnicze waszę..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 65
" ROZDZIAŁ VII NOWE RZĄDY. Mazowsze i jego stolica, przeszły odtąd jak nam to dzieje wskazują, z pod berta własnych książąt, którzy je przez półtrzecia wieku dzierżyli, pod Królów Polskich władzę. Już wiec z murów zamku i bram Warszawskich, Mazowieckie i Płockie herby..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 66
" Warszawy z zadowoleniem wskazywali na pręt żelazny w środku rynku stojący, do którego owa przez nich spalona czarownica przykuła była, i na którym oczerniona w ogniu Ryfki zbroja, na żelaznym łańcuchu jego matki wisiała, ohydny pomnik ich okrucieństwa przedstawiając. Dzieci..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 67
" rzył swoję małżonkę, owem wcielonem do Korony Księstwem, do którego połączenia % nią, ona się tyle, ( jak nam wiadomo ) przyłożyła. Wielkomyślny Zygmunt, którego dusza nawet przeczucia podobnych czynów nie miała, mógłże przypuścić, żeby ta, która z nim wielkość jego..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 68
" cistej kolebce sześciu rosłemi końmi, w boga tych suto kamieniami wysadzanych szorach, jechała zwolna przez miasto, w gromie Pań z Rawskiego jej assystujących, rycerzy i dworskich panien; za nią zgraja hajduków, pajuków, służebnic i wszelka zwyczajnie możnych otaczająca gawiedź...."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 69
" lam na was Czarna Mara ! Ale jak też ona całą tę archandryją przyjmie; bardzom tago ciekawy, Bogusiu? — Mój panie Łukasiczu,. odrzekła przekupka, pewnie im ona zaraz z wieczora karki ponadkręca, a my się znowu cieszyć, i dokazywać będziemy tak, jak kiedy..... Tu powóz ruszył..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 70
" już w Polsce znana, była, woźnice dalej jechać wzbraniali się. Na próżno Urszula żołnierzy z orszaku i własnych rękodajnych swoich, na wyśledzenie tego zjawiska rozesłała, czarno ubrana osoba stała się niewidzialną, a cały pochód uroczysty, byłby może tak małym zdarzenim..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 71
" ła więc, na wszelkie siebie i swój orszak trwożące wieści, a nawet wypadki przygotowaną, w dumnem zarozumienia o swej powadze i godności, lekce to wszystko ważyła, coby jej sumienie urojonem, czyli rzeczywistem zdarzeniem wstrząsnąć zdołało: trudno atoli nawet przypuścić..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 72
" patrywała, a tak wkrótce po przybyciu do celu namiętnych życzeń, któremu wszelkie cnotliwe zdolności poświeciły, opuściły te dwie kobiety Warszawę, ażeby pod wpływem świeżego powietrza, w Jazdowie wsi pobliskiej, cokolwiek spokojności i zdrowia odzyskać. Niedługo się niem..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 73
" mnienia Mazowiecka księżna, wstąpiła do wystawionego przez siebie klasztoru, który się wzniósł niebawnie w gęstym lesie, na prawym brzegu Wisty, z wyprzedanych na ten cel klejnotów i szat bogatych, w świetniejszych czasach piękność jej zdobiących. Przy małym modrzewowym..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 74
" po śmierci Namiestnikowej Mazowsza, swej pryncypałki, do tejże nicości wróciła. Czarna Mara zaś, podług gminnego podania długo potem jeszcze widownią zmiennych losów kraju swego, odwiedzać nie przestawała; drewniany zamek książąt na Mazowszu i Warszawie spłonął w pożarze..."
Czarna mara : powieść historyczna : kronika dawnego zamku książąt mazowieckich, 1523-26 cz. 3 - strona 75
" Księgarnia Antykwariat Dom książki E 490706 "