www.radiobabilon.pl

Czarna krówka : legenda z naszych czasów - strona 12
To mu gospoda wszystkie pańskie domy,
A drobna szlachta kiedy go pochwycą:
To każdy sam go wiezie do sąsiada,
Że aż posłańców wysełać wypada.
A kiedy wraca, przynajmuje ludzi,
Aby popędzić baranki pomogli; —
I już podwodą, nie zbiorem sio trudzi:
Tak go poczciwi ludzie zapomogli.


Lecz stary żołnierz — przyszły suche bole,
A na nieszczęście zabrał się do tkactwa!
Ha! — zezwoliłem na tę jego wole,
Lecz dziś już nie ma komu karmić bractwa.
Więc jedź braciszku! i biedzie przywykaj,
Prowincyał święty, ale dla cię pora;
Szalbierzy, zbirów po drodze nie tykaj;
Jedź i powracaj; ora et labora!