www.radiobabilon.pl

Cyrano de Bergerac cz. 3
Gallet Louis


Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 1
" XXXII Ben Joel był już na nogach i oczekiwał księdza w jadalni. - Jakże się waści spało? - spytał uprzejmie gospodarz. - Wybornie. Postanowiłem wyspać się dobrze, aby nabrać sił do oczekującej nas podróży. Proboszcz przybrał minę dobroduszną i wpatrując się pilnie w twarz..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 2
" plan działania, który tej zaraz nocy miał być wykonany. Przez cały dzień nie wychodził krokiem z plebanii i zaznajamiał się dokładnie z urządzeniem mieszkania proboszcza. Dostawszy się do sypialni, gdzie ksiądz Jakub przepędził większą część popołudnia, dojrzał..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 3
" niż za dwa dni. I przemknął się korytarzem, po cichu i nieznacznie, jak cień. Nie rozebrał się jednak, lecz w ubraniu przyległ na łóżku i z wytężonym słuchem czatował na sprzyjającą sposobność. Ale choć wszystkie siły skupiał, aby być czujnym i przytomnym, około północy..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 4
" To szydercze zapytanie było dla Cygana jakby pchnięciem noża. Odskoczył od szafki i zwrócił się do proboszcza, zuchwale stawiając czoło niebezpieczeństwu. Złapany na gorącym uczynku, nie mógł zapierać się i szukać ocalenia w wykrętach. Ściskając ostry nóż w ręce i..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 5
" Ale radzę nie powtarzać sztuki. Na drugi raz nie wykręcisz mi się tak łatwo! Ręce księdza puściły zdobycz i Cygan, który widząc, że mu już nic nie zagraża, krew zimną odzyskał, z kocią sprężystością skoczył na trawnik. Zaraz też wziął nogi za pas i jął zmykać jak..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 6
" Odgadłszy zbrodnicze zamysły hrabiego Rolanda, Cyganka wybiegła nocą sama z Domu Cyklopa, a wzruszenie jej było tak wielkie, że dochodziło niemal do obłędu. Dokąd zmierzała? W pierwszej chwili trudno jej było znaleźć odpowiedź na to pytanie. Przybiegłszy aż do Nowego..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 7
" Noc wydała się jej długa jak rok cały. O świcie przejął ją na wskroś chłód wilgotny i nabawił dreszczów. Trzęsła się cała od zimna, a jednocześnie głowę miała w ogniu i ta gorączka wewnętrzna podtrzymywała sztucznie jej siły, pozwalając zapominać o bólu i o znużeniu...."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 8
" dobiegł głos znajomy. Hrabia był już na nogach, a dźwięk jego głosu wskazywał, że miota nim gniew straszny. Po krótkiej chwili stał już przed nią. Dziewczyna nie wątpiła, że ona to była przyczyną gniewu, który widniał jeszcze we wzroku Rolanda i którego wybuchy z..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 9
" - Oddaj mi to, o co cię proszę, jaśnie panie! - Nie zaprzestajesz zatem swych niedorzeczności? Ależ, moja kochana - roześmiał się hrabia, którego głos stawał się łagodniejszy, w miarę jak w głosie Cyganki objawiało się silniejsze rozdrażnienie - zróbże mi tę łaskę i..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 10
" - Fałsz! - wykrzyknęła Zilla. - Przepędziłam noc przed bramą pańskiego pałacu - nie wyszła stąd ani jedna osoba. Hrabia uczynił szybki ruch zniecierpliwienia i gniewu. Powściągnął go jednak w tejże chwili. Musiał oszczędzać Zillę. Jedno jej słowo mogło, jeśli nie..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 11
" Zilla nie stropiła się srogą miną starosty; miłość do Manuela czyniła ją zdolną do wszystkich poświęceń i do wszystkich poniżeń. Zbliżyła się do dużego stołu założonego aktami, za którym królował Jan de Lamothe, i głosem spokojnym, powolnym, zapytała: - Czy pan mnie..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 12
" jej sercu na zawsze. Siostra Ben Joela zrozumiała, że odtąd już tylko na siebie samą liczyć może. W tej chwili na pół nieprzytomna od znużenia, gorączki i strapień moralnych miała straszne widzenie. Ujrzała Manuela, wijącego się z bólu na kamiennej posadzce więzienia...."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 13
" pomocy u tego młodzieńca, który niedawno dopiero przestać być chłopięciem. Przestała śpiewać i ujmując rękę jednego z łuczników, spytała: - Czy chcesz pan poznać swą przyszłość? Odczytać ją mogę z linii znajdujących się na pańskiej dłoni. Łucznik cofnął rękę,..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 14
" prośby mej wysłuchasz. - Tej, co odgadła tak szybko, że kocham, i która mi zwiastowała radosną wieść, że jestem kochany, nie odmówię niczego, jeśli tylko żądanie jej będzie możliwe do spełnienia. - Dziękuję ci, dobre dziecko - rzekła Zilla. I ręka jej ścisnęła..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 15
" - Ale przepraszam panią, już pora wracać do Châtelet, i jeśli to o tego Manuela idzie pani, tom powiedział już wszystko, co mi o nim było wiadome. Powiedziawszy to, wyciągnął z kieszeni mały, srebrny pieniążek i chciał go wcisnąć w rękę Cyganki. Zilla odsunęła łagodnie jego..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 16
" nędznik doprowadził swój zamiar zbrodniczy do skutku. Dla Johanna ten nagły wybuch boleści był zgoła niezrozumiały. Starał się on nadaremnie uspokoić Zillę. Nie słuchała go. Straszne widzenie, które przeraziło ją przed godziną tam, w izbie starosty, znów stanęło jej..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 17
" Gdy zniknął jej z oczu, zatonęła w tej mglistej otchłani marzeń niejasnych a dręczących, które tyle ucisku wewnętrznego sprawiają, gdy czyjeś życie wisi na włosku i gdy jedna chwila stanowi o śmierci lub ocaleniu. Przez długi czas nie wychodziła z tego odrętwienia, obojętna..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 18
" ale dreszcze poczęły wstrząsać jej ciałem. Te dreszcze były z początku powierzchowne, później jednak przeniknęły do środka i zlodowaciły ją całą. Rzuciła się na łóżko, nakryła całym stosem kołder i odzieży, i zamknęła oczy, licząc na to, że sen sprowadzi jej..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 19
" Brzask poranny rozjaśnił wielkie szklane "oko Cyklopa", które oświetlało komnatkę Cyganki. Postanowiła nie zwlekać dłużej z wykonaniem swego postanowienia. Z trudnością otworzyła powieki i usiłowała podnieść się z łóżka, na które rzuciły ją niemoc i cierpienie. Głowa..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 20
" Po tym zimnym, kroplistym deszczu chora wstrząsnęła się febrycznie, ale nie otworzyła ani oczu, ani ust. Odźwierna, nie żartem już przestraszona, zbiegła na dół, wzywając pomocy. Niebawem zjawił się lekarz, którego sprowadzili Cyganie znajdujący się w izbie noclegowej. Z..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 21
" dopuszczały żadnych podejrzeń. W chwili gdy ten człowiek wszedł do Manuela, młodzieniec, według zwyczaju, siedział zatopiony w myślach. Na wchodzącego nie zwrócił on żadnej uwagi, nie odwrócił nawet głowy, usłyszawszy otwierane w niezwykłej godzinie drzwi. Po kilku chwilach..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 22
" Gilberta była zbyt pilnie strzeżona i zbyt lękająca się surowego ojca, aby mogła się odważyć na tego rodzaju dowód pamięci i życzliwości. Pozostawała Zilla. Manuel wiedział, że jest winna, podejrzewał - że zazdrosna. Jednak nie mógł zaprzeczyć, że zdolna byłaby do..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 23
" Z łatwym do pojęcia radosnym zdziwieniem młodzieniec pochwycił klejnot, który zresztą znany był mu doskonale. Ta bransoleta zdawała się potwierdzać wszystkie jego przypuszczenia. - A więc tak, to Zilla! - rzekł do siebie na głos. - Jest tam coś napisane - objaśnił strażnik. -..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 24
" - To była przysługa? - Ocaliłeś mi po prostu życie. - Więc to wino... - Zachowaj to wszystko w najgłębszej tajemnicy. Poprzestań jedynie na wypełnieniu zlecenia, które ci daję. Później, być może, zażądam twego świadectwa. A gdy wydostanę się na wolność, bo mam..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 25
" a zresztą, choćby się z nim połączył, to po to jedynie, aby wysłuchać wymówek za niezręczność. Nic zresztą nie wiedział o obecności prawdziwego Castillana w Saint-Sernin. Gdy już narozmyślał się do syta, przyszedł w ostatecznym wniosku do przekonania, że najlepiej uczyni,..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 26
" bowiem, że Bergerac jest przez ciebie unieruchomiony. Z drugiej strony obawiałem się przybycia Castillana. - Mistrz, jak sądzę, jest dla nas w tej chwili tak samo niegroźny, jak jego sługa. A zatem wykonać nam trzeba jeszcze jedno natarcie i raz wreszcie położyć sprawie tej..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 27
" - Tak; nie widzę jednak... - Przed przybyciem do oberży - ciągnął nie słuchając go Rinaldo - owinę cię szczelnie swym płaszczem. Od tego czasu nie będzie ci wolno otwierać ust, chyba tylko dla wydania żałosnego jęku. Po przybyciu położę cię natychmiast do łóżka. Powiem..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 28
" zapadła. Rinaldo zapukał silnie do drzwi, wołając: - Jeśliście dobrzy chrześcijanie, otwórzcie, otwórzcie jak najprędzej! Mieszkaniec lepianki był zbyt wielkim biedakiem, aby obawiać się złodziejów. Wezwanie, choć bardzo gwałtowne, wcale go nie zaniepokoiło. Otworzył..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 29
" - Bez wątpienia. Ten wieśniak zwróci się przeciw nam i będzie bronił księdza. - Postaramy się oddalić go w chwili stanowczej. Połóż się i bądź cicho. W kilku słowach Rinaldo przedstawił towarzyszowi swój plan, następnie jął przygotowywać jego wykonanie. Dwaj zbóje..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 30
" W ciemnicy tej ksiądz Jakub zaledwie rozróżniał przedmioty. Rinaldo wskazał mu łoże. - Oto ten nieszczęśliwy, księże dobrodzieju. Jakub Szablisty ukląkł i pochylił się nad leżącym, zapytując silnym głosem: - Czy słyszysz mnie, mój bracie? W tejże chwili, z..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 31
" XXXVI Najgłębszy spokój panował dokoła Saint-Sernin. W samej wiosce wszystko spoczywało w śnie i milczeniu. W żadnym oknie światło nie płonęło, a że i na chmurnym niebie nie świeciły ani gwiazdy, ani księżyc, trzeba więc było dobrze znać miejscowość, aby nie zbłądzić..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 32
" ramienia. Okno otworzyło się na całą szerokość. W tejże chwili dał się słyszeć w pokoju ruch jakiś, którego Cygan, zajęty swą robotą, nie zauważył. - Dalej - hop! - zawołał przyciszonym głosem, wyciągając rękę do Rinalda. Ben Joel był bardzo silny i sługa..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 33
" się spomiędzy nich postać groźna. - I cóż, panowie? - przemówiła ta postać - decydujcie się! Już od kwadransa obserwuję was, chcąc dowiedzieć się o celu waszych miłych odwiedzin! Przy tych słowach zeskoczył z łóżka Cyrano, zupełnie ubrany, ze szpadą w jednej ręce, z..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 34
" Sulpicjusz nie miał czasu odpowiedzieć. Ben Joel rzucił się na niego z podniesionym nożem, torując sobie przejście. Castillan w braku broni przytknął mu do samej twarzy płonącą lampę. Olśniony i oparzony Cygan rzucił się w tył i wprost upadł w ramiona Cyrana, który..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 35
" księdzu Jakubowi. Cyrano pozostał sam na straży więźnia i ranionego, uważając za obowiązek zaopiekowanie się tym ostatnim. W tym miejscu wyjaśnić należy zagadkę niespodziewanego powrotu Sawiniusza. Wtrącony w Tuluzie do więzienia, mógł był tam siedzieć bardzo długo z..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 36
" Sernin. Marota spotkała Cyrana na drodze, nietrudno zaś jej przyszło poznać go z portretu, jaki nakreślił jej Castillan. Zresztą z wrodzoną sobie śmiałością zapytała go o nazwisko, a okazawszy kartę Sulpicjusza, łatwo skłoniła do pośpiesznej jazdy. Poeta i Cyganka..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 37
" Cyrano hipnotyzował go bystrym, utkwionym weń wzrokiem, ale pod siłą tego wzroku umierający odzyskał chwilowo świadomość obecności. renice jego zabłysły, brwi ściągnęły się, zdradzając wysiłek myśli, z piersi wydarło się głębokie, przeciągłe westchnienie. Cierpiał, a..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 38
" świadectwo, stwierdzające występne knowania, których hrabia de Lembrat był twórcą, a ty wykonawcą; poświadczysz istnienie dowodów okazujących niewinność Manuela, tych dowodów, które hrabia zniszczył czy też ukrył i odejdziesz z tego świata z sumieniem czystym, z duszą z..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 39
" - Dam ją jasnemu panu - zapewnił Cygan. - Dobrze. Ona w Paryżu jest, nieprawda? - Tak, jasny panie. - Udamy się tam zatem jutro w twoim zaszczytnym towarzystwie. Castillanie, odprowadź tego człowieka. Potem zbliżając się do księdza, który czuwał przy Rinaldzie, zapytał: - Czy masz..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 40
" Cyrana, zaryglował i zabarykadował drzwi swego domu oraz przygotował zapas pożywienia w piwnicy na wypadek, gdyby mu przyszło wytrzymać oblężenie. Wszystkie te obawy były bezzasadne; Cyrano miał w głowie zupełnie co innego niż wywieranie na kimkolwiek zemsty. Sawiniusz przejechał..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 41
" - Rozumie się. Byłbym zresztą skończonym głupcem, gdybym chciał uciekać. Dano mi dobrego konia, nakarmiono pyszną wieczerzą, i to wszystko za darmo. Gdyby mi nawet podobna niedorzeczność, jak porzucenie pana de Bergerac, do głowy przyszła, poczekałbym ze spełnieniem jej do..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 42
" czekał. Niezadługo donośne chrapanie rozlegające się w bocznej izbie upewniło go, że burgrabia twardo zasnął. Wówczas wstał i zbliżył się do drzwi z lampą, przy której świetle obejrzał dokładnie zamek. Wielką radością napełniło go odkrycie, że zamek przybity był z tej..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 43
" Widać stąd było w oddaleniu białe ściany domów wiejskich oraz połyskującą, na kształt srebrnej wstęgi, rzeczułkę. Ben Joel, rozglądając się pilnie dookoła, zauważył w jednym miejscu śluzę biegnącą w kierunku prostopadłym do muru, a zatem przecinającą fosę przez..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 44
" mur wystawał. Ben Joel wyrwał kamień z muru i w powstałej stąd szczerbie osadził końce żerdzi, aby zapobiec chwianiu się swego przyrządu, w chwili gdy będzie w dół po nim schodził. Zabezpieczywszy się w ten sposób, dostał się jednym skokiem na szczyt muru, chwycił się obiema..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 45
" opodal drogi. W godzinę później widział z kryjówki swej przebiegającą mimo niego kawalkadę, na czele której galopowali Sawiniusz i hrabia Colignac. Towarzyszyła im też Marota. - Wybornie - rzekł do siebie Ben Joel. - Od razu trop zgubili. Mogą sobie teraz pędzić na koniec..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 46
" - Zanim jego królewska mość lub który z dworskich dostojników zaszczycą ich grzbiet swą osobą, czy ubliżyłoby im, gdyby poniosły takiego jak ja biedaka? - Idziesz do Paryża? - Miałem już honor oznajmić wam to. Co ważniejsze, upadam ze znużenia i nie mam w kieszeni ani jednej..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 47
" - Utrzymywał najpoważniej w świecie, że nazwisko i tytuł, które przybrał, należą mu się z prawa, i że pan hrabia wie o tym lepiej niż ktokolwiek inny! - Ja? - Tak, panie hrabio. Twierdzi on nawet - rzecz niesłychana, doprawdy, a jednak prawdziwa - że sędziom przedstawi..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 48
" - Doprawdy, panie hrabio, jesteś zanadto dobry. Tego rodzaju nędznik nie zasługuje na żadne współczucie. - Czy to on wspominał panu o tym? - spytał Roland zaniepokojony. - Nie! Dowiedziałem się o tym od dozorcy. Hrabia uspokoił się. - Poleciłem służącemu - dodał - aby nie..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 49
" Gilbercie przeczucie. Gotowa byłaby nawet pogodzić się z jego pochodzeniem, ale na charakter nieszlachetny nigdy by nie przystała. Uparcie też powtarzała sobie, że jest on raczej ofiarą niźli winowajcą. Czuła tę prawdę i w głębi duszy była o niej przeświadczona; na..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 50
" nie pozwalał mu zastanowić się nad stanem duszy Gilberty. Gdy tylko znalazł się w obecności margrabiego i jego małżonki, zaraz po wyrażeniu ubolewania z powodu nieobecności panny przystąpił śmiało do rzeczy. - Mości margrabio - rzekł - jakkolwiek szczerze żałuję, że nie dano..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 51
" oszusta, i być może osądził za rzecz najlepszą czekać w ukryciu, aż go sądy uwolnią na zawsze od nie przynoszącego mu zaszczytu pupila. - Jest najpewniej tak, jak pan hrabia utrzymujesz. - Zapomnijmy o Bergeraku, panie de Faventines, i jak sam tego pragnąłeś, pomówmy o moim..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 52
" w którym nie było nic więcej prócz obojętności - może nawet nienawiści. - Otoczenie moje zanadto się mną niepokoi - mówiła Gilberta tym samym zimnym i śmiałym głosem. - Ale cokolwiek panu mówiono, możesz być spokojny. Nie byłam cierpiąca i nie jestem nią. Przeszła mimo..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 53
" wymówi je głośno odźwierna, jedyna istota, która odwiedzała ją w tej samotni. Z nadzwyczajną też niecierpliwością wyglądała chwili, gdy będzie mogła wyjść na świat. Przyszła jej kiedyś myśl, aby wysłać odźwierną do Châtelet i dać jej zlecenie do Johanna; wiedząc..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 54
" W tej chwili lekko zapukano i drzwi zaraz się otworzyły. W półmroku zapełniającym komnatę Zilla dojrzała zamaskowaną kobietę. Za tą kobietą, w postawie pełnej uszanowania, stał człowiek jakiś, widocznie zaufany służący. Przed przywitaniem Zilli nieznajoma zwróciła się..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 55
" - Nie! - zaprzeczyła tamta, potrząsając niecierpliwie głową. - W takim razie... Teraz z kolei zawahała się Zilla. - Obawiasz się zgadnąć, czy też być zrozumianą? - spytała maska. Pochyliła się i szepnęła coś wróżce do ucha. - Trucizny! - wykrzyknęła Cyganka. - Przyszłaś..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 56
" zapewne wiadomy powód, dlaczego chcę umrzeć. Ciemny płomień zatlił się w oczach Cyganki i wolnym głosem spytała: - I pani zatem kochasz go tak bardzo? - O kim mówisz? - O Manuelu! O tym Manuelu, którego kochałam i którego pani odebrałaś mi po to, aby go zgubić. -..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 57
" - Czemuż by nie! - odrzekła Gilberta szczególnym głosem. Skryta myśl, przebijająca się w tych dwóch prostych słowach, nie uszła uwagi Zilli. Panna de Faventines, nie mogąc myśleć o przekupieniu Cyganki pieniędzmi, zdawała się mówić do niej spojrzeniem, ruchem, dźwiękiem..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 58
" przeznaczenie. I jeśli Manuel wróci do ciebie, bądź szczęśliwa. Wspomnij mu niekiedy o mnie. O zmarłą nie będziesz przecie zazdrosna. Te słowa, wymówione głosem łagodnym i lekko drżącym, w szczególny sposób oddziałały na Zillę. Z oczu jej spadła nagle zasłona...."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 59
" - A brat twój? - Brata nie potrzebuję się obawiać. Jest on daleko stąd. Zresztą, cóż brat mógłby postawić przeciw temu świadectwu oraz przeciw memu osobistemu zeznaniu? Dotąd niegodna uczciwego serca nadzieja powstrzymywała mnie od tego zeznania. Teraz postanowiłam wszystko..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 60
" dla nabrania sił, doszła do zajazdu, w którym mieszkał poeta i gdzie zastała gospodarza, prowadzącego nader ożywioną rozmowę ze służącym Cyrana. Zajazd i oberża miały wygląd zwyczajny. O tak wczesnej godzinie żaden jeszcze biesiadnik nie przestąpił progu izby gościnnej, gdyż..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 61
" wysłuchać? - Z jak największą uwagą. Pragniesz pani może dowiedzieć się czego o swym niezrównanym braciszku? - I cóż mój brat? - Jeżeli nie przybył razem ze mną do Paryża, to już z pewnością nie moja w tym wina. Drapnął spod mojej najczulszej opieki. Ale bądź..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 62
" Szymonka? Zilla przewróciła kilka kart i znalazłszy właściwą, przetłumaczyła Cyranowi dwie notatki, o które mu chodziło. - Doskonale - rzekł. - Gdybym nie miał w rękach dowodów jeszcze mocniejszych, księga ta byłaby dla mnie skarbem nieoszacowanym. Czy pewna jesteś, że te..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 63
" się na pewno zastać Rolanda, dowiedział się ze zdziwieniem, że wyszedł on już z domu. - Gdzież mógłbym znaleźć hrabiego? - zapytał. - Najpewniej u margrabiego de Faventines - odpowiedziano. Sawiniusz zwrócił kroki w stronę wyspy Świętego Ludwika. Ani chwili nie chciał..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 64
" dowcipny. Przy obiedzie, do którego, prócz dwóch młodzieńców, zasiadło kilka osób z rodziny margrabiego, Cyranowi dostało się miejsce obok Gilberty. - Kiedyż ślub? - zapytał przyciszonym głosem, korzystając z gwarnej rozmowy współbiesiadników. - Za dwa tygodnie! - odrzekła..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 65
" aby usiadł. - Unikajmy słów zbytecznych - oświadczył zaraz na wstępie. - Nie mam zamiaru odwoływać się do twej szlachetności, pragnę tylko po prostu oznajmić ci, jaki jest obecny stan twej sprawy, a zarazem ocalić od hańby nazwisko, które nosisz. Da się to jeszcze zrobić -..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 66
" Poeta mówił dalej, zdając się nie spostrzegać zmieszania Rolanda. - Posiadam prócz tego zeznanie piśmienne twego ojca. Jeśli znajduje się ono w moich rękach, nie są temu winni twoi wysłańcy, którzy czynili wszystko, co było w ich mocy, aby temu zapobiec. Niestety, nie powiodło im..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 67
" niczego obawiać się nie potrzebujesz. Jan de Lamothe jest najpierw twoim przyjacielem, następnie, wstydząc się tak grubej pomyłki, sam dla własnego dobra będzie się starał utrzymać wszystko w jak największej tajemnicy. - Masz zatem, czego żądasz. Ale w zamian oddaj mi pismo..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 68
" - To ty! - wykrzyknął z radością, jakby znalazł odpowiedź na swe pytanie. - Od trzech godzin oczekuję jaśnie pana. - Chodź za mną. Służba oddaliła się, odprowadziwszy pana do drzwi jego gabinetu. Roland i Cygan pozostali sami. - Rinaldo zabity, Cyrano żyje. Takie były pierwsze..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 69
" - Naturalnie. - Cóż ci powiedział? Chciał otruć Manuela; czy wiesz o tym? - Nie chwalił się tym. Ale nie o Manuela chodzi w tej chwili. Teraz na placu Cyrano. - Cóż chcesz z nim zrobić? - Dowiesz się jutro. - Znów jakieś piekielne spiski, znów jakaś zmowa pomiędzy hrabią i..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 70
" Zilla słuchała z głową schyloną. Gdy skończył, podniosła głowę i w oczy mu spojrzała, ramionami wzruszając. - Twój plan jest niedorzeczny! - rzekła poważnie. - I wówczas tylko nie byłby takim, gdybyś miał możność wprowadzić go w wykonanie. - Alboż nie mam tej..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 71
" - Dzisiejszej nocy! - wyjąkała Zilla. - Otóż to ta świeża zbrodnia, o której przed chwilą rozmyślałeś! - Nazywaj to sobie zbrodnią; dla mnie jest to tylko - zemsta. Zanim ukaże się jutrzejsze słońce, wszystko się skończy. - Nie! - odparła Zilla, rzucając się do drzwi - gdyż..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 72
" - Cóż znów! - zawołała Cyganka, uderzając nogą z niecierpliwości. - To niepodobna! Bo pytam: czyż mógłbyś mnie poślubić? Castillan przez długą chwilę nie mógł się zdobyć na odpowiedź. Nigdy nie zadawał sobie jeszcze tego pytania. Marota przerwała pierwsza milczenie. -..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 73
" Trwało to długo. Chłopiec i ptaszyna zdawali się nierozłączni. A że zawsze dwie istoty, tak zespolone ze sobą, rozumieją się nawzajem, choćby nawet nie rozmawiały, więc i ta para wyjawiła sobie uczucia, serca jej przepełniające. Przyszedł jednak taki dzień, że..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 74
" Z tonu, jakim słowa te zostały powiedziane, Castillan zrozumiał, że Marota go nie zwodzi. Uśmiech zabłysnął na jego ustach, wilgotnych jeszcze od łez. -Kiedy odjedziesz?-zapytał. - O wschodzie słońca. - Odprowadzę cię. - I owszem. Dobranoc, Sulpicjuszu. - Dobranoc, Maroto -..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 75
" Zbóje policzyli się i uznali widocznie, że liczba ich jest dostateczna do wytrzymania zamierzonej walki. - To dobrze - podjął Ben Joel. - Nie ma pomiędzy wami tchórza. Występujcie więc, jeden po drugim; będę wypłacał umówione wynagrodzenie. I zagłębiając rękę w worku,..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 76
" - Niech jasny pan będzie spokojny. Kapitan Czart, choćby był czartem we własnej osobie, nie wyślizgnie się nam. Pierwszy cios z mojej ręki otrzyma. - Musi to być zrobione szybko. Jeśli nie znajdę przy Cyranie tego, co mi potrzebne, będziemy musieli wziąć szturmem jego mieszkanie. -..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 77
" Z drogi, hołota! I nie ostrzegając już tym razem, wystrzelił. Jeden ze zbójów powalił się na ziemię z roztrzaskaną głową. - Giń! - krzyknął Cygan i z nadstawionym nożem rzucił się jak tygrys na Cyrana. Sawiniusz odbił cios i ze wszystkich stron naciskany zeskoczył z..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 78
" Ten ostatni, nie mając już z kim walczyć, zajął się tamowaniem krwi, która płynęła obficie z rany, stopniowo go osłabiając. Roland śledził jego poruszenia, przemyśliwając w ostatniej jeszcze chwili, czym pokonać przeciwnika. Hrabia nie wziął ze sobą szpady licząc, że nie..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 79
" zajazdu. Tymczasem wzeszło słońce. Straż miejska przybyła na miejsce walki od strony Nowego Mostu. Zjawiło się tam niebawem i kilku wczesnych przechodniów, którzy zatrzymali się, oglądając ciekawie zabitych. Prawie w tejże chwili przez bramę Nesle przechodzili Castillan i..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 80
" już nie przyjdzie wydzierać mi majątku; nikt nie sięgnie po rękę Gilberty. W kilka godzin później Roland de Lembrat wchodził do pałacu Faventines tak spokojny, jakby nic zgoła nie zaszło minionej nocy. - Dobrze pan spałeś? - spytał go margrabia. - Wybornie. - Rozmowa z Cyranem..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 81
" Tuż pod krucyfiksem znajdowało się miejsce sędziego. Nieco niżej siedział pisarz, gotowy do notowania wymuszonych na przestępcach zeznań. Przed tym trybunałem stał kat z pomocnikami, których owego dnia było trzech. Gdy Manuel wszedł, nie mógł opanować wzruszenia i zadrżał..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 82
" byłeś jak najpilniej strzeżony? - Nie będę opowiadał, w jaki sposób doszła do mnie wiadomość, nie wymienię też osoby, która w tym pośredniczyła. Wskazuję fakt, powinno to wystarczyć, zwłaszcza że go mogę poprzeć dowodem. - Niech i tak będzie. Objaśnij mnie więc najpierw,..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 83
" - Kot w przybytku sprawiedliwości! - oburzył się sędzia. - Wreszcie... - dodał po chwilowym namyśle - zgadzam się na kota. Ten sam usłużny strażnik, który chodził po butelkę, podjął się sprowadzić potrzebne zwierzę. Kot, przeznaczony do tego doświadczenia in anima viii,..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 84
" - Okłamałeś nas zatem? - wykrzyknął surowo sędzia. - Zrobiłeś sobie igraszkę z trybunału sprawiedliwości! - Niebo jest przeciw mnie - powtarzał Manuel ze smutną rezygnacją. - Dowód, który zdawało mi się, że już trzymam, wysunął mi się z ręki. Jedna tylko z dwóch butelek..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 85
" Z zamkniętymi oczyma zdawał się oczekiwać śmierci. Dwie były próby wody: zwyczajna i nadzwyczajna. Aby wytrzymać drugą z nich, trzeba było posiadać moc nadludzką. Woda, wlewana do żołądka w ilości nadmiernej, sprowadzała objawy podobne do duszenia się. Pod wpływem..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 86
" XLVI Zilla, we własnym pokoju uwięziona, zaniechała, jak przypominamy sobie, dalszych prób wydobycia się na wolność. Nazajutrz dopiero stara odźwierna, usłyszawszy nowe wołania Cyganki, pośpieszyła na górę, aby ją wypuścić z zamknięcia. Zilla zbiegła natychmiast na dół i..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 87
" zbója otoczyli ją, przyglądając się ciekawie i czekając, jak to się skończy. - Manuel! - wybiegło wreszcie z ust Cyganki. - O Manuelu myśleć teraz trzeba. Odtrąciła ruchem wyniosłym zastępującego jej drogę włóczęgę i wybiegła na ulicę. Z początku, niepewna dokąd..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 88
" Zilla znów głos zabrała, oznajmiając o śmierci Ben Joela. - Śmierć Ben Joela - zauważył nie uwydatnia bynajmniej winy hrabiego. Zobaczę się z panem de Lembrat. - Panie starosto! - odważyła się prosić Zilla - czy pozwolisz mi odwiedzić Manuela? Bardziej niż kiedykolwiek..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 89
" o poetę, ale sławetny Gonin odpowiadał za każdym razem, że mu nic o panu de Bergerac nie wiadomo. Gdyby wysłaniec hrabiego był człowiekiem bystrzejszym, zauważyłby może niezwykły ton owych odpowiedzi. Ale nie należał on do tych, co się liczą z takimi drobnostkami i zdając..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 90
" - A więc - natarł nie zwlekając Roland - jeżeli uważasz, panie margrabio, że wszystko w porządku, wypada nam już tylko nadać temu aktowi ważność prawną. Za trzy dni gotów byłbym poślubić pannę Gilbertę. - Za trzy dni! - powtórzył tamten zamyślając się. - Czy nie..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 91
" ślubnymi. Umysł Gilberty znajdował się w stanie nadzwyczajnego podniecenia, które sprawiało, że nie żyła prawie wcale życiem zwykłych ludzi, że powszednie radości i troski prawie zupełnie istnieć dla niej przestały. Nie uczuwała też najmniejszej trwogi przed tym, co niegdyś..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 92
" Za tą lektyką postępowali: Zilla, Castillan i Marota. Postępowała też jedna jeszcze osoba, wysokiego wzrostu, barczysta, w czarnej sutannie, której Roland nie znał. Osobą tą był ksiądz Jakub Szablisty. Na widok lektyki i otaczających ją ludzi zimny dreszcz przebiegł Rolanda...."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 93
" niepokoju i moich poszukiwań. Czy zaawanturował się gdzie daleko? Czy też padł ofiarą przypadku lub - co nie daj Boże - zbrodni? Gęsty mrok tajemnicy wszystko to pokrywa. W każdym razie jest to czy też: był to wielki szaleniec i jeśli zajmuję się nim, stosownie do wskazówek,..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 94
" - Moja córko, dziecię moje najdroższe! - wyrzekł z czułością. I w tym ojcu, który dokonywał lichego targu, oddając rękę jedynaczki hrabiemu, zbudziło się na chwilę szczere uczucie i prawdziwa łza w jego oku zabłysła, wywołana żalem, a może i skruchą. Gilberta..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 95
" L - Ach! - wyrwał się słaby okrzyk z piersi Gilberty. - Bóg uczynił cud. Jestem ocalona! I stawiając nietkniętą szklankę na stole, pośpieszyła na spotkanie wchodzących. W progu ukazał się Sawiniusz, który postępował, wspierając się na Manuelu i Castillanie. Tuż za tą..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 96
" Cyrano wyczerpany zamilkł. Chciał wszystko od razu wypowiedzieć, a wysiłek ten odnowił i wzmógł jego cierpienia. - Ależ to niesłychane! - zawołał z udanym oburzeniem Roland. - Panie margrabio, jako gospodarz domu racz położyć koniec tej scenie skandalicznej. - Z wolna,..."

Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 97
" omdlewająca Gilberta i dotykając ramienia jego palcem, wyrzekł: - Bardzo żałuję, panie hrabio, tego, co się dzieje, ale według brzmienia rozkazu jej królewskiej mości, zmuszony jestem pana uwięzić. Margrabio, każ pozamykać bramy swego pałacu i poślij po straż miejską. - Mnie..."