Cyrano de Bergerac cz. 3 - strona 22
Gilberta była zbyt pilnie strzeżona i zbyt lękająca się surowego ojca, aby mogła się odważyć
na tego rodzaju dowód pamięci i życzliwości.
Pozostawała Zilla. Manuel wiedział, że jest winna, podejrzewał - że zazdrosna. Jednak nie
mógł zaprzeczyć, że zdolna byłaby do czynu szlachetnego, zwłaszcza gdyby dopomagał on
jej pośrednio do osiągnięcia celów egoistycznych.
Manuel, którego zresztą objaśniły o tym słowa Ben Joela, był w prawie zawierzyć życzliwości
Zilli i jeśli nie było już dlań tajemnicą, dlaczego Cyganka przyczyniła się do jego zguby,
łatwo też pojmował, z jakich pobudek mogłaby starać się o ulżenie w ciężkiej niedoli.
W ogóle chciał on rozwiązać w ten sposób lub inny tajemnicę zagadkowej przesyłki i w
braku innego do niej klucza
Darmowa reklama:
Wykładziny
Tylko teraz - na wyciągnięcie ręki - Wykładziny - sprawdzone firmy.
www.agnella.pl
zatrzymał się na ostatnim przypuszczeniu, przypisując doznaną
uprzejmość zakochanej Cygance.
Zdjęła go wreszcie ciekawość zajrzeć do koszyka, gdzie pomiędzy przysmakami spodziewał
się znaleźć starannie ukryty liścik, a w tym liściku ostateczne wyjaśnienie wszystkiego.
Rozłamał chleb, przetrząsnął cały koszyk i nic nie znalazł. Hrabia powstrzymał się przezornie
od dołączenia listu Zilli. Wówczas zawiedziony, prawie gniewny, odsunął z niechęcią
pożywienie, które zresztą, mimo zachęcającego pozoru, wcale go nie nęciło.
Około południa jednak, gdy nadeszła zwykła godzina posiłku, wyciągnął rękę po ten chleb
biały i pachnący, który mógł mu zastąpić miejsce zapleśniałego razowca więziennego, ułamał
kawałek i zjadł.
Następnie zabrał się do pasztetu, którego połknął już kilka kęsów, gdy wtem drzwi w celi
ponownie się otworzyły.
Wszedł Johann Miiller.
Przynosił on więźniowi chleb i wodę.
Młody strażnik postawił latarnię swą na wystającym kamieniu, pożywienie umieścił na ławie
w pobliżu więźnia i rzekł:
- Dzień dobry panu. Widzę z przyjemnością, że pan nie potrzebował
czekać na mnie z obiadem.
- Dziękuję ci, przyjacielu - odrzekł Manuel ze smutnym uśmiechem. - Czy nie mógłbyś
mi powiedzieć, komu zawdzięczam...
- Nie wiem. Ale czy pan to zna?
Ujął latarnię i przy jej świetle zabłysnął przed oczami Manuela srebrną bransoletą Zilli.
Tag: Wykładziny